Tag : m-commarce

Rozkochaj klientów w 10 słowach

blCopywriting jest w świecie Social Mediów coraz bardziej doceniany, a zatrudnianie profesjonalnych copywriterów w działach marketingu nikogo już nie dziwi. Sprzedawanie słowem stało się bardzo wartościową umiejętnością dlatego wychodząc na przeciw Waszym oczekiwaniom stworzyliśmy krótką listę słów, które złapią za serce niejednego klienta.

Duży przesyt informacjami wymaga od marketingowców poszukiwania coraz to nowszych technik skutecznego docierania do potencjalnych odbiorców. Na co postawić, aby skutecznie przykuć uwagę potencjalnych klientów? Ostatnio pisaliśmy o marketingu personalizowanym, ale żeby w pełni skorzystać z jego dobrodziejstw warto posilić się narzędziem copywritera – odpowiednim słowem.

“Ty”

Niestety, tym razem nie chodzi o Ciebie, ale o Twojego klienta. To on w Twoim biznesie powinien być najważniejszy. Dbaj o niego, a się odwdzięczy – zakupem, dobrą opinią czy poleceniem. Skoro jest taki ważny, mów do niego osobiście. Najlepiej zrobisz mówiąc do niego po imieniu, które jest dla każdego człowieka bardzo magicznym słowem, o czym pisaliśmy już tutaj. W copywritingu chodzi o budowanie relacji z użytkownikami i o emocje. Zwracając się bezpośrednio do klientów masz dwie pieczenie na jednym ogniu. Da się lepiej? Oczywiście, że tak. Czytaj dalej!

“Albo”

Podejmowanie decyzji nigdy nie jest proste, ale każdy z nas lubi mieć wpływ na to co go otacza. Przedstawienie dwóch propozycji różniących się nawet w nieznaczny sposób wystarczy by zaangażować fanów do dyskusji. Pytaj swoich fanów i użytkowników jakie rozwiązania podobają im się najbardziej. Nie ma lepszej okazji do poznania upodobań najważniejszych dla Twojego biznesu osób. Im lepiej rozumiesz gust klientów tym lepiej pójdzie Ci sprzedaż produktu, który będziesz w stanie dostosować do odbiorców.

“Prawda?”

Budowanie relacji nie musi być trudne. Utwierdzanie się w przekonaniu, że mamy rację świadczy o naszym zaangażowaniu i respektowania opinii odbiorcy. Może nie każdy użytkownik studiuje psychologię, ale każdy podświadomie zdaje sobie sprawę, że to miłe jak ktoś pyta Cię o zdanie. Mamy dla Ciebie radę – nie nadużywaj tego słowa. Nawet dobre słowo używane zbyt często może stracić swoją wartość i obrócić się przeciwko Tobie.

“Szansa”

Lubimy dostawać, a zwłaszcza dostawać szansę. To co jest charakterystyczne w tym słowie, to towarzyszące mu uczucie przemijania. Lepiej podejmij decyzję dziś, bo jutro może nie będziesz miał już takiej okazji, albo ktoś inny zabierze Ci ją sprzed nosa. Szanse są też bardzo wyjątkowe i niepowtarzalne, a przynajmniej takie sprawiają wrażenie. Pozwól klientom poczuć się wyjątkowo i dawaj im więcej “szans”.

“Dla”

Targetowanie jest dobre, ale tylko jeżeli potrafimy to robić. Jeżeli masz pewność do kogo kierujesz swoje produkty, to poinformuj go o tym. Nie ma nic lepszego niż znalezienie się w grupie szczęśliwców, z którymi się utożsamiamy i do których targetowany jest produkt. Ale uważaj, by nie zawęzić za bardzo grona – albo stracisz zainteresowanie grup, które poczuły się wykluczone, albo nie zaciekawisz tych, których błędnie wybrałeś.

“i”

Im więcej opcji tym lepiej. Nikt nie lubi, kiedy zbędne graty zabierają miejsce na strychu lub w piwnicy. Zamiast 3 przedmiotów, wolimy mieć jeden, który spełnia funkcje pozostałych. Udowodnij, że to co oferujesz nie jest jednolite, a szybko zauważysz różnicę. Czasem jeden przymiotnik więcej sprawi, że opis stanie się bardziej soczysty i widoczny dla potencjalnych odbiorców.

“Korzyść”

Bez zbędnych ceregieli. Każdy oczekuje, że zakup danego przedmiotu będzie wiązał się z uzyskaniem konkretnej korzyści. Informuj jakie korzyści daje Twój produkt. Nie bój się tego słowa. Podświadomie szukamy go w opisach, aby upewnić się czy to jest to, czego oczekujemy.

“Sprawdź”

To idealne słowo, dla ludzi, którzy nie lubią ryzykować. A w kwestii wydawania pieniędzy mało kto lubi. Sprawdź brzmi jak darmowe zaproszenie do skorzystania z produktu, bez zobowiązań. Ponadto słowo to, ma stanowczy wydźwięk i nie daje wątpliwości, że rzeczywiste sprawdzenie będzie najlepszym rozwiązaniem.

“Dlatego”

Im lepiej wytłumaczysz, tym mniejsze będzie rozczarowanie. Owijanie w bawełne nigdy nie jest dobre, dlatego udowodnij swoim użytkownikom, że rzeczywiście Twój produkt zasługuje na ich uwagę. Używanie tego słowa świadczy o trosce o świadomość klienta. Nie masz nic do ukrycia tłumacząc dlaczego zastosowaliście np. konkretny materiał. Od razu wygląda to bardziej profesjonalnie i jest przyjemniejsze w odbiorze.

“Wyobraź” (sobie)

Wyobraź sobie, że tymi słowami możesz namówić większość użytkowników do kupowania Twoich produktów… Piękna wizja, prawda? Zastosuj parę prostych zasad copywritingu, a stanie się to możliwe. Sformułowaniem “wyobraź sobie” możesz pokazać korzyści jakie wynikają ze stosowania Twojego produktu albo jego nietypowe zastosowanie. To doskonała szansa dla Ciebie i dla Twojego biznesu, dlatego nie zwlekaj i sprawdź jakie to proste. 😉

 

Źródło:

http://blog.hubspot.com/marketing/influential-words-that-sell

modyfikowane zdjęcie CC0, Sergey Zolkin

Marketing szyty na miarę

blogUniwersalność odchodzi do lamusa, teraz czas na marketing szyty na miarę! Ostatnio przewidywaliśmy co nas czeka w marketingu w 2015 roku. Jedną z przepowiedni był rozwój marketingu personalizowanego, który wypiera uwielbianą przez wielkie korporacje globalizację. W końcu… jeżeli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Dlatego bierzmy igły i nitki w garść. Czas na Marketing szyty na miarę.

Dlaczego aż tak lubimy personalizację?

Aby odpowiedzieć na to pytanie musimy zajrzeć do głowy typowego (czyli zgodnie z zasadami personalizacji – nietypowego) użytkownika Twoich produktów/usług. Zrobimy to na szczęście tylko w teorii i bez rozlewu krwi, a pomogą nam w tym badania amerykańskich uczonych z University of Texas. Według naukowców istnieją dwa bezpośrednie powody, dlaczego informacja spersonalizowana jest skuteczniejsza.

Pierwsza wynika z nieodzownej chęci człowieka do kontrolowania wszystkiego, co się wokół niego dzieje. Kontrolowanie daje poczucie bezpieczeństwa, które w hierarchii potrzeb znajduje się tuż za potrzebami fizjologicznymi. Mimo, że spersonalizowana treść np. strony internetowej daje jedynie iluzję kontroli, to jest odczuwana na tyle silnie, że poczucie bezpieczeństwa jest całkowicie prawdziwe.

Drugim powodem jest permanentne poczucie przesytu informacjami. Gdyby zapytać ludzi, którzy żyją w totalnym odosobnieniu co jedli na obiad 3 tygodnie temu z pewnością odpowiedzieliby nie tylko poprawnie, ale i bardzo dokładnie. Niestety ani ja, ani Ty nie mieszkamy w takim odosobnieniu i nasza pamięć często wypiera informacje, które uzna za zbędne. Dlatego personalizacja treści jest taka efektywna. Mózg uznaje informacje skierowane bezpośrednio do nas za bardzo istotne i lepiej zapamiętuje informacje, które bez personalizacji zostałyby odrzucone.

Magia imienia

Nasze imię to wyraz, który towarzyszy nam przez całe życie. Znają je tylko osoby, które sami znamy i tylko obcy nie zwracają się do nas po imieniu. Nasz mózg jest bardzo wyczulony na dźwięk własnego imienia, bo od najmłodszych lat musi je utożsamiać z reakcją “ktoś mnie woła”. To samo dotyczy tekstu pisanego, w którym pojawia się nasze imię, zwłaszcza w połączeniu z bezpośrednią formą – skierowaną do nas. Czytając w ten sposób spersonalizowany tekst zwiększa się aktywność mózgu, lepiej zapamiętujemy treść i łączymy go z dobrymi emocjami.

Praktyka wciąż utyka

Mimo skuteczności personalizowania treści to wciąż niewielu przedsiębiorców decyduje się na odejście od uniwersalności. Według raportu Econsultancy ponad 38% marketingowców nie stosuje żadnej formy personalizacji. Najwięcej osób deklaruje korzystanie z treści personalizowanych w mailach i newsletterach. To najprostsza i jedna z pierwszych form personalizacji jaka pojawia się u wielu rozwijających się marek. Na drugim miejscu znalazły się strony www, które personalizuje się nie tylko trudniej, ale i rzadziej.

Skąd wynika taka mała popularność marketingu spersonalizowanego? Należy pamiętać, że jeszcze wielu o czymś takim nie słyszało, a pozostali jeszcze nie potrafią skutecznie wykorzystać takiego mechanizmu. To nadal świeży temat i nic nie stoi na przeszkodzie, by zacząć personalizować treści w Social Mediach już dziś.

 

Agnieszka Domżała

 

źródła:

https://econsultancy.com/blog/65930-38-of-marketers-do-not-use-personalisation-report/

http://blog.hubspot.com/marketing/psychology-personalization

zdjęcie Kent Wang na licencji CC, edytowane

CX nie tylko dla opornych

blogLada dzień Święta. Aby oderwać was od gorączkowych przygotowań i zakupowego szału prezentujemy przedświąteczny prezent – kolejna dawka niewiarygodnie użytecznej wiedzy! Tym razem dowiecie się czym jest CX i jakie korzyści przynosi, nie tylko pod choinkę.

CX to skrót od angielskiego określenia Customer Experience co można przetłumaczyć jako doświadczenie (doznania, przeżycia) klienta. W kontakcie z danym produktem klient automatycznie określa, na podstawie swoich doznań, pozytywną lub negatywną opinię. Często próbuje wejść w interakcję z marką, aby przekazać opinię bądź określić problem jaki napotkał związany z użytkowaniem produktu. I tu pojawia się miejsce dla CX, którego zadaniem jest zachować jak najlepszą komunikację z klientem w ramach kryzysowych sytuacji, ale nie tylko.

CX zaczyna się praktycznie wraz z pojawieniem się danego produktu na ogólnodostępnym rynku. Od tego momentu można spodziewać się telefonów, maili i odwiedzin związanych z funkcjonowaniem produktu. Nawet producenci najlepszych artykułów będą musieli zmierzyć się z klientami. No właśnie, zmierzyć się czy raczej kontaktować? Pewnie znacie już odpowiedź. Kontakt może pozytywnie wpłynąć na odbiór produktu, a także może zwiększyć lojalność klienta.

Jakie korzyści daje dobry CX?

Przede wszystkim zwiększenie zadowolenia klientów oraz ich lojalności. Wpłynie to również na zacieśnienie więzi z klientem, a także zbuduje silną relację z odbiorcami. Dzieje się tak kiedy dbasz o jakość kanałów kontaktu z klientami na każdym poziomie interakcji. Zarówno kontakt online jak i offline powinny być spójne i powinny realizować te same cele. Głównym zadaniem jest ujednolicenie zasad kontaktu z klientem panujących na każdym etapie funkcjonowania produktu – od sprzedaży po serwis.

Dobry CX to mniej niezadowolonych klientów, a tym samym mniej odchodzących klientów. Staraj się analizować każdy obszar swojej działalności pod względem CX, to ułatwi Ci wykrycie na jakim etapie kontakt z klientem jest najsłabszy. Pamiętaj, że cały system jest tak dobry jak jego najsłabsze ogniwo.

CX czy UX

Jeżeli trzeba wybrać pomiędzy CX, a UX to… wybieram oba. Bez dwóch zdań, jedno nie powinno działać bez drugiego. Oba działania dotyczą tego samego procesu, przez który przechodzi klient. Od momentu nabycia produktu klient bada jego funkcjonalność i użyteczność, a wraz z pojawieniem się problemu ocenia jakość kontaktu. Kiedy obie sfery działają sprawnie wtedy zachodzi synergia, której efektem są pozytywne opinie na temat marki. Pamiętaj wykorzystywać współpracę działań CX i UX, a z pewnością zdobędziesz zaufanie klientów.

Brak świadomości na temat tej wiedzy jest w dzisiejszych czasach dyskwalifikująca w świecie większych marek. Warto je naśladować i gonić zanim sami nie staniemy się liderami. Możesz wykorzystać dzisiejszą wiedzę do stworzenia listy postanowień noworocznych i jako pierwszą pozycję zapisać: “Więcej dobrego CX i UX” i tego życzymy wszystkim czytelnikom.

Agnieszka Domżała

Źródła: http://uxmas.com/2013/ux-vs-cx http://blog.clientheartbeat.com/why-customer-experience-is-important/ zdjęcie: David De Hetre na licencji CC

Pięć powodów, dla których warto wiedzieć co to jest UX design

blogUX to nie jest żaden nowy związek chemiczny, pod tym enigmatycznym skrótem kryje się termin określający całkowitą satysfakcję, jaką czerpie użytkownik z interakcji z danym produktem. UX to skrót od angielskiego “user experience”, co można przetłumaczyć dosłownie jako doświadczenie użytkownika. Dzięki odpowiedniemu designowi UX możemy zmodyfikować produkt do naprawdę funkcjonalnego, użytecznego, a zarazem przyjemnego dla oka przedmiotu.

Część z was już wie, dlaczego UX design jest ważny i warto o nim pamiętać. Pozostałym proponuję zapoznać się z przykładowymi, a zarazem najważniejszymi powodami.

Powód 1:

Kwintesencją UX designu jest rozwiązanie problemu klienta w taki sposób, aby wprowadzić jak najmniejszy zamęt. W tym celu należy wejść w skórę użytkownika i poznać go “od podszewki”. Na szczęście tylko w przenośni. Poświęć trochę czasu na rozmowach z użytkownikami, to pomoże Ci zrozumieć jak postrzegają świat, czego oczekują od życia, a ostatecznie co jest rozwiązaniem ich problemów. Kiedy już zrozumiesz swoich użytkowników, zdasz sobie sprawę jak potężnym narzędziem może być design.

Powód 2:

Design mylony jest często z wyglądem przedmiotu, z jego opakowaniem, a to jest jedynie element designu. Nie można zapomnieć o funkcjonalności, a to powinien wiedzieć, każdy dobry web designer. Zrozumienie tego jest pierwszym krokiem do tworzenia przedmiotów, które oprócz atrakcyjnej otoczki posiadają większą wartość – rozwiązywanie faktycznych problemów użytkownika. Wbrew pozorom klienci zwracają na to uwagę i uwierz mi, doceniają.

Powód 3:

Na rynku pracy wciąż poszukiwani są znawcy tematu UX designu. Powoli firmy zaczynają dostrzegać korzyści jakie niesie zwracanie uwagi na UX przy tworzenia produktów. Zdobywanie wiedzy w tym kierunku oznacza lepszą pozycję na rynku pracy. Jeżeli dbasz o swoją karierę warto nie tylko zainteresować się tym tematem, ale również szukać szkoleń na temat UX designu.

Powód 4:

Sama nauka teorii nigdy nie zastąpi praktyki. Nauka UX designu jest procesem. Nie istnieje jedna prawidłowa odpowiedź na wszystkie problemy użytkowników. To co możemy zrobić, to wciąż poszukiwać najlepszych rozwiązań. Dlatego nie ma innej rady : twórz, testuj i powtarzaj. UX designer musi być jak naukowiec, który eksperymentuje i odkrywa na podstawie stawianych przez siebie hipotez. Testy nie gryzą, ale jeżeli jeszcze tego nie wiesz, przekonaj się sam.

Powód 5:

UX design to coś więcej niż projekt na papierze. UX z samej nazwy już jest elementem rzeczywistości i wpływa na czynności dnia codziennego. Dobry design ułatwia ludziom życie zwłaszcza w jego kluczowych momentach. Nie ma znaczenia czy jest to złapanie taksówki do domu, kontakt z krewnym zza granicy czy też uchwycenie ważnej chwili np. pierwszych kroków dziecka.

 

UX designer musi wziąć pod uwagę okoliczności, emocje i priorytety użytkownika jakie spotykają go na co dzień, aby dopasować do nich oferowany produkt. Natomiast dobry UX designer sprawia, że ten sam produkt jest w stanie poprawić życie klienta.

 

 

 

 

Źródło:A.D/ http://www.creativebloq.com/netmag/5-reasons-you-should-learn-ux-design-12138909

Zdjęcie: Galymzhan Abdugalimov, na licencji CC

10 kroków do idealnego mailingu

blog22_08_2014

Design maila? A na co to komu?!

E-mail jest uznawany obecnie za najpopularniejszą formę kontaktu z klientami. Istnieje wiele kursów i szkoleń z zakresu rozmów telefonicznych oraz spotkań biznesowych, ale o czym trzeba pamiętać tworząc maila? Wiele osób myśli, że skoro nie widać ich twarzy i mowy ciała to nie trzeba się zbytnio starać. Nic bardziej mylnego! Dobry mailing to sztuka, która rodzi się z cierpliwości i doświadczenia. Nie wystarczy być przeciętnym rzemieślnikiem, jeżeli chcemy zwiększyć efektywność naszych maili. Ale nie martw się, z tym krótkim treningiem nauczymy Cie dobrego mailingu w 10 prostych krokach.

1. Transparentność

Dobrze jest uczyć się na błędach, ale jeszcze lepiej na cudzych. Wejdź na swojego prywatnego maila i poczytaj sobie wiadomości, jakie lądują w folderze spam. Przejrzyj ich tematy, tytuły i nagłówki. To one decydują, czy klient odczyta wiadomość. Zazwyczaj tematy niechcianych wiadomości są ogólnikowe, niespersonalizowane i aż krzyczą “USUŃ MNIE”. Na początku się przedstaw, opisz krótko w jakim celu piszesz i pokaż jakie korzyści daje przeczytanie wiadomości. To czego musisz się nauczyć w tym miejscu, to pisać na tyle zwięźle, aby ważne informacje pojawiały się jak najwyżej. Dzięki temu, klient widząc podgląd wiadomości będzie bardziej skłonny przeczytać całą treść maila.

2.Funkcjonalność

Zanim staniesz się prawdziwym sztukmistrzem w dziedzinie wiadomości internetowych warto podążać wytyczonymi ścieżkami.
O dziwo, większość ludzi nie lubi być zaskakiwana. Kiedy otwierają, któregoś maila z kolei mają swoje oczekiwania i spodziewają się konkretnych rzeczy. Daj im to!

Pamiętaj, że część maili będzie odczytywana na urządzeniach mobilnych, tutaj warto pamiętać o funkcjonalności w postaci wielkich przycisków call to action – C2A (o których pisaliśmy ostatnio). Dlaczego? Jesteśmy istotami z natury leniwymi, a większy przycisk umożliwia użycie kciuka. Zadbaj również o odpowiednie odległości pomiędzy linkami, aby korzystanie z nich było wygodne.

3. Minimalizm

Barok był piękną epoką i choć dawno przeminął, wciąż można go dostrzec w internetowym bezkresie. Niestety w czasach wiecznego pośpiechu ciężko jest zmuszać odbiorców do czytania przydługich wiadomości bogatych w ozdobniki. Czytelność wiadomości najeżonej przyciskami i linkami gwałtownie spada. Również w kwestii kolorów czy fontów, lepiej zachowawczo zastosować pojedyncze i sprawdzone odcienie. Rzeczywiście, czasem ciężko się zdecydować na jeden element dekoracyjny. W takim wypadku, lepie w ogóle nie stosować ozdobników, niż bombardować klienta internetowym przepychem.

4. Skanowanie

W dzisiejszych czasach umiejętność czytania ze zrozumieniem jest coraz rzadsza, zwłaszcza w Internecie. Można pokusić się o stwierdzenie, że klienci już nie czytają, a skanują maile. Jednolity tekst pozbawiony akapitów, wypunktowań czy wytłuszczeń z klucza skazany jest na klęskę. Czasem lepiej jest też podać link do konkretnej strony, niż opisywać ją w przydługich zdaniach. Należy znaleźć zatem złoty środek pomiędzy minimalizmem, a gołym, nieprzeredagowanym tekstem.

5.Niedopowiedzenia

Traktuj swojego maila, jak dobry trailer do filmu. Trzymaj klientów w napięciu, tak, aby skłonni byli utrzymać z Tobą kontakt. Niedopowiedzenie, nie mylić z przekłamaniem, jest świetnym narzędziem wzbudzającym ciekawość odbiorcy. Nie bez powodu autor Przypadków Robinsona Crusoe, Daniel Defoe stwierdził: “Jest (…) w człowieku dziw­na ja­kaś cieka­wość i chęć ba­dania rzeczy nieznanych”. O tym, że suspens może się przydać w marketingu przekonałeś się nie raz mijając uliczne reklamy okraszone jedynie chwytliwym hasłem. Tym sposobem możesz uniknąć wiadomości przypominających długością szkolne eseje.

6. Powtórzenia

W mailach czysto marketingowych, przyciski c2a są głównym elementem wiadomości i to wokół nich buduje się treść. Wezwania do akcji są na tyle skutecznym środkiem interakcji, że stały się już obowiązkowym składnikiem udanego mailingu. W przypadku dłuższych wiadomości warto jest powtórzyć c2a w paru miejscach. Dzięki temu odbiorca może wrócić do c2a bez konieczności przewijania, a pamiętamy przecież, że ludzie to z natury leniwe istoty. 🙂

7. Jednomyślność

Wiadomość e-mail nie powinna nikogo przytłaczać, czy to długością, czy też wyglądem. Dlatego unikaj elementów wymuszających na kliencie podjęcie decyzji. Dwa przyciski c2a o odmiennych akcjach obok siebie nie zawsze są dobrym rozwiązaniem. Zdecydowanie lepszym pomysłem jest stworzenie iluzji decyzji z jednym c2a, odbiorca albo kliknie, albo nie. Podjęcie decyzji w drugim przypadku będzie dla niego o wiele prostsze, a co za tym idzie nasz mailing okaże się skuteczniejszy.

8. Przejrzystość

Nie bój się białego tła, to dzięki niemu wiadomości są bardziej czytelne. Inną zaletą białego jest fakt, że świetnie podkreśla to, co skontrastujesz innym kolorem. Dzięki temu wzrok klienta jest tam, gdzie tego najbardziej potrzebujesz. Wykorzystaj to i poeksperymentuj z czarno-białym designem. Ponadto z białym tłem wiadomość dostaje konkretnego kształtu, a odbiorca ma wszystko czarno na białym!

9. Responsywność

Teraz trochę statystyki. Współczesny użytkownik smartfona spogląda na niego 150 razy dziennie. Ponadto 4 na 5 osób usunie maila jeżeli nie spodoba im się na urządzeniu mobilnym. To wszystko powinno skłonić każdego, kto myśli o dobrym mailingu do refleksji nad istotą responsywnego designu. Tutaj już nie chodzi tylko o funkcjonalność, ale dostosowanie wyglądu do urządzeń mobilnych. Spełniając wspomniane wcześniej zasady jest duże prawdopodobieństwo, że Twój mail, nawet bez specjalnego dostosowania, będzie przyjemny w odbiorze dla użytkowników smartfonów, czy tabletów.

10. Istota

Ostatnia zasada, a zarazem najważniejsza dotyczy istoty designu jako takiego. Praca projektanta użytkowego polega na zwiększeniu satysfakcji klienta. Dlatego projekt jaki tworzy musi opierać się na potrzebach odbiorcy i głównego użytkownika. W przypadku maila odbiorca powinien czuć się jak ktoś ważny, bo przecież dla Ciebie taki właśnie jest.

Stosując się do powyższych rad z pewnością poprawisz swoje wyniki w mailingu. Jest jednak bardzo dużo rzeczy, o których należy pamiętać, a o których nie wspomnieliśmy w tej notce. Ćwicz i ucz się, a już wkrótce o Twoich mailach dowie się cały świat.

 

 

 

 

Źródło: http://www.webdesignerdepot.com/2014/07/10-rules-for-designing-emails-your-customers-will-want-to-read/, zdjęcie: Alejandro Escamilla, na licencji CC