Monthly Archives : Kwiecień 2014

O blogo sfero!

5 Coraz większą popularnością cieszą się zarówno na świecie jak i w Polsce portale, na których można zamówić świeże produkty spożywcze. Właściciele takich portali zastanawiają się czy warto promować swoje e-sklepy i portale przy pomocy blogu lub ewentualnie współpracować z blogerami. Podobno aby  namówić blogera do współpracy trzeba mu zapewnić stały dostęp do szampana i truskawek! O ile szampan nie jest problemem, o tyle świeże truskawki w zimie mogą już być 🙂

Tak więc na początek należałoby się zastanowić dlaczego warto jest mieć bloga. Oto kilka całkiem konkretnych powodów:

  1. Blog może znacząco podnieść liczbę klientów. Artykuły prezentujące informacje o produktach e-sklepu mogą zwiększyć ilość zainteresowanych osób. Użycie odpowiedniej treści buduje zaufanie. Zaufanie generuje leady, leady kreują sprzedaż.
  2. Odpowiednio prowadzony blog może zwiększyć ruch w serwisie. Każdy napisany artykuł jest szansą na zwiększenie liczby wizyt. Dzięki regularnemu publikowaniu ciekawych postów na blogu, liczba zaindeksowanych stron w Google rośnie, a wraz z nią liczba fraz, na które masz szanse zaistnieć w wynikach wyszukiwania.
  3. Blog daje możliwość komunikacji nie tylko w jedna stronę. Daje głos również Twoim klientom, ponieważ możesz prowadzić z nimi aktywne konwersacje w komentarzach i w ten sposób budować zaufanie u jeszcze niezdecydowanych klientów.
  4. Okazuje się, że blogi dodają aż 6% dodatkowej widoczności serwisom. Biorąc pod uwagę wciąż rosnącą ilość asortymentu na platformach ilość fraz na jakie widoczne są ich blogi robi wrażenie.

Podsumowując: Blog firmowy to nie tylko opisywanie swoich produktów, usług, czy przedstawianie suchych danych (z czym często można się spotkać). To narzędzie, które służy nawiązywaniu relacji, tworzeniu społeczności wokół bloga i marki, zdobywaniu lojalnych czytelników, którzy być może nie są jeszcze klientami, ale istnieje bardzo duża szansa, że nimi zostaną. Teraz, kiedy prawie każdy korzysta z social media, jest to jeden z najlepszych sposobów na zapewnienie sobie darmowej reklamy, a także na budowanie świadomości marki wśród internautów zainteresowanych naszą działalnością. W końcu tak łatwo można dzielić się z innymi interesującą treścią, że grzechem jest tego nie wykorzystać.
social-media-logosJak więc się za to wszystko zabrać?

Uruchamiając blog należy zadbać o jakość publikowanych na nim treści. Warto publikować różne artykuły, aby blog nie był monotonny. W przypadku e-grocery najlepiej zwrócić się do blogo-sfery zajmującą się kulinariami, jedzeniem i trendami kulinarnymi. Na przykład Okiem dietetyka Violi Urban to blog „stworzony dla ludzi, którzy nie chcą wybierać pomiędzy smakiem życia, a zdrowiem.” W ciekawy sposób możemy się z niego dowiedzieć jak jeść smacznie i zdrowo a co najważniejsze niemonotonnie!

Blogging może świetnie służyć także jako fundament do budowania zaufania i rozszerzania swojej obecności w Internecie. Przedsiębiorcy mogą wykorzystać to narzędzie do opowiedzenia swojej historii, przedstawienia profilu działalności firmy i zalet swojego produktu.

co-nakreca-e-commerceKwestia współpracy ze środowiskiem blogerów a rzeczywistość.

Jak już wspomniałem – podobno aby współpracować z blogerem trzeba mu zapewnić stały dostęp do szampana i truskawek! A najlepiej to już go nosić na rękach i prawic tylko komplementy. Powstaje jedynie problem znalezienia świeżych truskawek zimą – reszta to łatwizna 🙂

Z doświadczenie wiem (chociaż ameryki na nowo już nie odkryję), że bloger to też człowiek! Nakazując pisać mu na rozkaz sami niejako skazujemy się na ganianie za szampanem i truskawkami.  Dając mu jednak ciekawy temat do zainteresowania czytelników możemy być pewni zwiększenia zainteresowania naszymi produktami.

 

Tak więc do klawiatur lub po truskawki – na szczęście sezon się zbliża 🙂

 

 

źródła: http://www.pfm.pl/artykuly/blog-jako-narzedzie-marketingowe/5

http://webownia.pl/blog/czy-posiadanie-strony-jest-konieczne.html

http://napoleoncat.com/blog/my-juz-wiemy-co-nakreca-e-commerce/

Locavore – produkty bliskie podniebieniu

Locavore to jedno z mniej jeszcze znanych trendów żywnościowych w Polsce. Polega na wybieraniu żywności lokalnej, od producentów z tego samego miasta, wioski, czy regionu. Trend uważany jest za jeden z bardziej rozwojowych w najbliższej przyszłości w branży kulinarnej.

Prekursorem locavore jest Jessica Prentice, która po raz pierwszy publicznie przedstawiła trend w San Francisco w 2005 roku, podczas Dni Ochrony Środowiska. Dzięki niej zmienia się nasze podejście do sposobu postrzegania kulinariów.

blog3.1 W tym stylu odżywiania chodzi o to, aby wybierać żywność taką, która jest dostarczana lokalnie i która nie musi „przemierzać” wielu kilometrów.  Kluczowe jest zrozumienie „żywnościokilometrów”. Im mniej kilometrów pokona produkt zanim trafi na nasze stoły – tym lepiej (z oczywistych względów).

Świadome wybieranie żywności lokalnej przynosi same plusy. Produkty z okolicy są przyjazne środowisku, nie potrzebują wielu opakowań, przetwarzania, czy chłodzenia. Dodatkowo promują region oraz samych producentów.

Jak odnaleźć takich producentów? Nic bardziej prostego – z łatwością można ich wyszukać w Internecie. Powszechny trend promujący świadome wybieranie żywności przyczynił się do powstania olbrzymiej ilości najróżniejszych blogów (kulinarnych – np. jestemglodny.net, regionalnych – np. lokalnazywnosc.pl lub nt. zdrowego odżywiania – np. www.facebook.com/WieszCoJesz) oraz stron promujących trend locavore.

Praktycznie wszystkie produkty możemy zakupić bezpośrednio u producenta. Większość wytwórców prowadzi również sprzedaż w Internecie lub na giełdach rolno-spożywczych i targowiskach.

blog3.2Według badań przeprowadzonych na zlecenie tygodnika MarketingWeek coraz częściej pragniemy doświadczać eksperymentów kulinarnych. Wychodzimy poza ramy tradycyjnych potraw i staramy się poznawać i otwierać na nowości. Dzięki dostawcom regionalnych smaków, kierując się zasadą „pokochaj” lub „znienawidź” odkrywamy coraz to nowe produkty oraz regiony. Nasze kubki smakowe pozwalają wręcz zatopić się w historii i tradycji wielu regionów i zdecydować czy chcemy ponawiać te doświadczenia czy wyruszyć w nową kulinarną przygodę.

blog3.3To nie wszystko. Kilkanaście razy w roku, w różnych rejonach kraju organizowanych jest szereg imprez typowo kulinarnych  lub z gotowaniem w tle. Doskonałym  przykładem może być inicjatywa Targ Śniadaniowy. Podczas takich uroczystości, na kiermaszach wystawiają się lokalni producenci ze swoimi wyrobami, które można dodatkowo zakupić na miejscu.

Wspierając lokalnych producentów sami pomagamy w kształtowaniu naszej świadomości kulinarnej oraz przyczyniamy się do coraz to nowych sposobów jej doświadczania. Po zachłyśnięciu się popkulturowym dobrobytem i dostępnością produktów doceniamy wartość tradycji i ekologię. Po krótkim flircie z importowanymi pomidorami z Hiszpanii mamy ochotę powrócić do smaków naszych babć. Cofając się do tych źródeł paradoksalnie mamy okazję poznać coś zupełnie dla nas nowego.

Ty też jesteś smakoszem?

Pewnie każdy z nas w jakimś stopniu jest smakoszem. Jedni gustują w tradycyjnej kuchni polskiej inni uwielbiają eksperymenty kulinarne, a jeszcze inni gustują w fast foodach. Niewątpliwie duży wpływ na nasz wybór mają znajomi oraz grupy społeczne, z którymi się identyfikujemy.

Spoglądając na pokolenie  tzw. Millennials   – czyli ludzi urodzonych w latach 1980-1995, możemy zaobserwować jak duży wpływ mają oni na cały kulinarny krajobraz.

Pokolenie Millennials można scharakteryzować poprzez kilka cech. W większości są to ludzie pewni siebie, niecierpliwi, przedsiębiorczy, posiadający podzielność uwagi, świetnie radzący sobie w środowisku Internetowym. Nic  więc dziwnego, że szukają oni miejsc, gdzie mogą znaleźć niestandardowe, wyszukane dania oraz lokali, w których napotkają na niestandardowe elementy menu. Jedzenie dzisiaj nie jest jedynie potrzebą zaspokojenia apetytu, ale także – a może przede wszystkim – rodzajem identyfikacji społecznej. Warto tu zauważyć, że aż ponad 50% Millennials uważa się za smakoszy.

W przeciwieństwie do poprzednich pokoleń, Millennials posiadają narzędzia, dzięki którym w prosty sposób mogą wyrazić siebie. Coraz większa ilość urządzeń wraz z wszechobecnymi mediami społecznościowymi pozwala na błyskawiczne podzielenie się ze znajomymi zdjęciem nowej potrawy, zameldowanie się w nowej restauracji lub udostępnienie nowości z blogów kulinarnych.

Mając to na uwadze zarówno restauratorzy jak i producenci szukają nowych sposobów na dotarcie do tej ogromnej grupy kulinarnych koneserów. Poniżej prezentujemy 3, wg nas, najciekawsze sposoby.

mobile-1_web1. Wartość jest w sieci

Tradycyjnie działające do tej pory magazyny promujące jedzenie i napoje zaczęły funkcjonowć na zasadzie spersonalizowanych stron internetowych. Przykładem może być strona FWx, która na bieżąco stara się pokazywać najnowsze trendy z branży kulinarnej. Ponadto na stronie można znaleźć także porady nt. stylu życia lub plotki ze świata celebrytów.

Jednak nie tylko forma pisana sprawia, że portal odnosi sukcesy wśród młodych entuzjastów jedzenia. FWx stworzył swojego rodzaju format, który ułatwia komunikację z młodym pokoleniem. Zamiast rozwlekłych artykułów natrafimy tam na krótkie wpisy lub materiały video. Oczywiście wszystko w bardzo łatwy sposób można udostępnić platformach społecznościowych.

zdrowa żywność górą!

2. Zdrowa regionalna żywność górą!

 Najgorętszym towarem w 2014 roku będą produkty pozyskane od lokalnych dostawców – wynika z niedawno opublikowanego raportu Związku Restauratorów. Chociaż definicja żywności regionalnej nie jest jednoznaczna, to w podświadomości młodego pokolenia jest bardziej COOL. Są dumni ze swoich świadomych wyborów, a nawet uważają, że znacząco przyczyniają się do poprawy życia swojego i innych.

Hasło  lokalny dostawca, producent czy dystrybutor dzięki  silnym skojarzeniom  z  pozytywnymi wartościami jest coraz chętniej używane przez marki do autopromocji. Niektóre z nich promują się poprzez regionalizację przysmaków lub potraw. Tzw. turystyka kulinarna jest także dobrze znana w Polsce. Często wykorzystuje się ją, jako główny magnes przyciągający turystów. Świetnym przykładem może być portal slaskiesmaki.pl promujący unikalny szlak kulinarny po śląsku.

wspólne gotowanie

 3.Wspólne gotowanie

Coraz większe zainteresowanie wzbudzają portale kulinarne, dzięki którym możemy umówić się na wspólne gotowanie ze znajomymi. Doskonałym przykładem jest portal dinnerclub.pl

Platforma ruszyła w lipcu 2013 roku. Pierwsze spotkania w Warszawie organizowali jej założyciele. Uruchomili jednocześnie profil na Facebooku. Dzięki poczcie pantoflowej, jeszcze bez wykupywania reklam, szybko zebrali prawie 600 lajków. Na profilu zamieszczają relacje ze spotkań, ale są też porady, np. jak fotografować jedzenie. Prowadzony jest też blog. Po wspólnym gotowaniu każdy może opisać jego efekty, dodać zdjęcia i ocenić pozostałych uczestników pod kątem towarzyskim, punktualności oraz porządku.

Dobre jedzenie nas uszczęśliwia, pozytywnie wpływa na nasze zdrowie
i wygląd. Moda szybko przemija, ale kulinaria chyba zawsze pozostaną na topie, bo trudno nie docenić zalet dobrej kuchni. Zmienić się może jedynie forma promocji tej sztuki.

Źródła: http://hrstandard.pl/2011/04/29/pokolenie-millennials-na-rynku-pracy/#more-13207

http://pierwszymilion.forbes.pl/moda-na-wspolne-gotowanie-zarobic-na-gotowaniu-z-innymi,artykuly,166302,1,1.html

http://millennialmarketing.com/2014/03/millennial-foodies-inspire-innovative-culinary-trends/

http://www.slaskiesmaki.pl/Pokaz/27334/o-szlaku

Sprzedaż produktów spożywczych w internecie nabiera rozmachu

Zakupy spożywcze on-line z darmową dostawą do domu w ciągu kilku godzin? Jesteśmy świadkami dużych zmian na rynku tzw. dóbr szybko zbywalnych.

Trzy miesiące temu, w grudniu 2013 roku, firma Amazon uruchomiła nową usługę AmazonFresh – dostawa produktów spożywczych bezpośrednio do klienta w dniu złożenia zamówienia. Klienci składający zamówienie na terenie Los Angeles i Seattle za minimum $35 mogą liczyć na darmową dostawę do domu. Jeżeli doświadczenia Amazon z rynku amerykańskiego wypadną pozytywnie to możemy spodziewać się bardzo dużych zmian w sektorze FMCG.

Trends-Online-Groceries

Z pewnością sektor zakupów on-line produktów spożywczych posiada ogromny potencjał. Jak wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie magazynu MarketingWeek, aż do 75 procent całości wydatków gospodarstw domowych przeznaczona jest na produkty FMCG. Należy zauważyć, że większość z nas codziennie uzupełnia zapasy na domowych półkach. Dla tych osób, oferowana przez Amazon dostawa zakupów w tym samym dniu, może być szczególnie atrakcyjna.

Wyniki badań pokazują wzrost sprzedaży produktów FMCG o niemal 5% udziału w rynku na przestrzeni 10 lat. Analizując wzrost popularności zakupów on-line (w 2014 roku wartość światowego rynku e-commerce wzrośnie o kolejne 20,1%, do 1,5 biliona dolarów) możemy być pewni, że rynek e-commerce FMCG także będzie wzrastał w znacznie szybszym tempie. W ubiegłym roku na terenie UK – 22% gospodarstw domowych dokonujących zakupów spożywczych on-line wydała jednorazowo co najmniej £66.

Zdaniem Phila Darestta jednego z dyrektorów  Kantar Worldpanel, jednym z powodów dla których klienci coraz częściej decydują się na zakupy online jest wygoda oraz coraz większa ilość dostępnych produktów. Zdecydowana większość z nas woli szybko zamówić zakupy w zaciszu własnego mieszkania lub biura bez konieczności przemierzania niezliczonych kilometrów między regałami hipermarketów.

waitrose-delivery-houseboat-201_460

Autorzy raportu wskazują także ciekawy trend wśród kupujących produkty spożywcze on-line. Z badań wynika, że często zamawiamy produkty pod wpływem impulsu.
Co ciekawe, dużo łatwiej jest nam kupić batonika lub czekoladkę on-line niż w sklepie.

Czy zatem w najbliższym czasie będziemy świadkami zmiany, która będzie dotyczyła nas wszystkich? Czas pokaże.

 źródło:http://www.marketingweek.co.uk/trends/retailers-face-an-online-food-fight/4007251.article