Category : BLOG

Connected Worker na vForum Polska VMware

Dzisiaj po raz pierwszy mogliśmy zaprezentować się na konferencji vForum Polska VMware z naszym rozwiązaniem dla firm budowlanych i produkcyjnych.

Byliśmy jedyną firmą na konferencji prezentującą rozwiązania IoT i jedną z pierwszych w Polsce (jeśli nie pierwszą) korzystającą z VMware Pulse.

Na naszym stoisku klienci mogli się zapoznać z systemem monitorowania pracowników i maszyn opartym na naszych sensorach i komunikacji LoRa. System dostarczany jest razem z platformą chmurową, która umożliwia obserwacje w czasie rzeczywistym co dzieje się z monitorowanymi obiektami.

picture

Okazało się, że zainteresowanie tego typu rozwiązaniami jest bardzo duże. Najczęściej pojawiały się pytania czy rozwiązanie może działać lokalnie (może) i jak szybko możemy przygotować pilota (możliwy jest zakup zestawu pilotażowego).

Wygląda na to, ze już wkrótce ruszą pierwsze piloty z klientami VMware.

Zapraszamy do naszej fotorelacji z tego wydarzenia: Galeria

AR w sprzedaży detalicznej

Minęły czasy gdy Augmented Reality było zarezerwowane jedynie dla pilotów myśliwców bojowych oraz bohaterów filmów fantastycznych. Coraz częściej możemy spotkać rozszerzoną rzeczywistość w codziennym życiu. Technologia ta przebojem wdarła się do świata rozrywki za sprawą Pokemon GO w lipcu 2016 roku. Jednak zastosowanie AR w biznesie wydaje się o wiele ciekawsze. W przeciwieństwie do VR (virtual reality) – gdzie budujemy całe otoczenie wokół użytkownika w AR mamy do czynienia z rozszerzaniem rzeczywistości. Do otaczającego nas świata możemy dodać informacje tekstowe, wideo czy grafikę. Daje nam to niebywałe możliwości interakcji z klientem – szczególnie przy sprzedaży detalicznej – zarówno w sklepie, jak i online.

Katalog IKEA

Link: http://bit.ly/ikea_app

Dzięki aplikacji mobilnej możesz nałożyć modele 3D mebli na obraz z kamery. Wirtualnie umeblujesz więc mieszkanie zanim dokonasz jakiegokolwiek zakupu. Koniec więc z zastanawianiem się czy wybrana sofa będzie pasowała do fotela lub czy regał nie zasłoni okna.

 

Dulux Color Vizualizer

Link: http://bit.ly/dulux_app

Ile przed każdym remontem potrzebujesz wizyt w sklepie z wyposażeniem aby dobrać  kolor farby do swojego pokoju? Kto z Was nie jechał do marketu z odkręconą nogą od meblościanki, aby sprawdzić na wzorniku kolorów czy słoje na drewnie zgrają się z planowanym kolorem na ścianach? Te czasy już minęły. Za pomocą aplikacji Dulux Color Vizualizer na ściany swojego pokoju nałożysz dowolny kolor z palety. Możesz eksperymentować bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów.

 

Converse

Popularne trampki są produkowane w tysiącach wzorów i modeli. Zdecydowanie nie ułatwia to wyboru. Firma Convers wyszła jednak na przeciw klientom dostarczając aplikację w której możemy od razy przymierzyć buta. Wystarczy skierować aparat na swoją nogę i… przeglądać kolejne modele. W ten sposób możemy poczuć się jak w sklepie obuwniczym. Jeśli wciąż mamy problem z wyborem – nic prostszego udostępniamy zdjęcie na Facebook’u i pytamy znajomych o radę. Gdy dokonamy wyboru jednym kliknięciem kupujemy bezpośrednio z aplikacji. Niestety wciąż nie sprawdzimy, czy but będzie dobrze leżał 😉

 

 

Adidas/GAP

O krok dalej poszły takie marki odzieżowe jak Adidas, czy GAP testując system CyberFIT – interaktywne przymierzalnie. Przychodzi tu z pomocą Microsoft Kinect, za którego pomocą nasze ciało jest skanowane, a następnie na jego obraz możemy nakładać dowolne ubrania z ofert sklepu. Całość jest wyświetlana na czterech, monitorach LED – dzięki czemu mamy złudzenie prawdziwego przymierzania ubrań.

 

Lego Digital Box

A jakby tak spojrzeć co jest w pudełku bez jego otwierania? Lego wykorzystało do tego totemy stojące w sklepie. Wystarczy zbliżyć pudełko z ulubioną konstrukcją a na ekranie zostanie nałożony na nim cyfrowy obraz już złożonych klocków. Nie musimy decydować na podstawie zdjęć 2D czy dany model jest dla nas. Teraz możemy go obejrzeć z każdej strony – jeszcze zanim wyciągniemy go z pudełka.

 

Przykładów, w których biznes próbuję AR można by mnożyć jeszcze długo. Co więcej nie są to nowe projekty. Wiele z nich ma już po kilka lat. Przypuszczalnie niebawem dojdziemy do punktu krytycznego – w którym nie będziemy patrzyli na rozszerzoną rzeczywistość jako innowację, a raczej jako wymóg stawiany przez klientów. Stanie się koniecznością tak jak strona internetowa firmy w na początku XXI wieku, czy telefon w każdym przedsiębiorstwie kilkadziesiąt lat wcześniej.

 

 

Jeszcze gorące wrażenia z #MWC 2017

To był mój drugi wyjazd na Mobile World Congress i bez wątpienia jest to jedno z najważniejszych wydarzeń w moim kalendarzu.

Dlaczego tak ważne dla mnie jak również dla całego świata ICT, mobile i nie tylko?  Postaram się odpowiedzieć na to pytanie w kilku następnych zdaniach.

Jak co roku tak i podczas MWC 2017 można było dostrzec nadchodzące nowości i najbardziej dominujące trendy. Często, to właśnie to wydarzenie, ma największy wpływ na przedsiębiorstwa przy opracowywaniu nowych strategii biznesowych jak i innowacyjnych produktów. Tegoroczne wydanie MWC również nie zawiodło pod tym względem, do najbardziej gorących tematów według mnie można zaliczyć: 5G, VR (razem z wideo 360), IoT oraz LPWAN (Lora, NB-IOT etc). Więc zanim przejdę do bardziej wyszukanych tematów, na początek 4 filary tegorocznych targów, którym nie wypada, nie poświęcić choćby kilku minut:

  • Technologia 5G przechodzi obecnie do fazy bardziej dojrzałej, czyli od wstępnej koncepcji pokazanej w roku 2016, do bardziej pragmatycznych zastosowań, ale wciąż nie może znaleźć dobrego powodu swojego istnienia. Obecnie najczęstszym przypadkiem korzystania ze zwiększonej pojemności sieci jest strumieniowe VR czy też wideo 360 stopni (pamiętacie początki połączeń wideo 3G ;-)) Jako rzeczywiste wykorzystanie możliwości tej technologii przewiduje się użycie jej do zdalnego sterowania pracą maszyn i robotów oraz nadzorowania autonomicznych samochodów.
  • VR rozwinęło się znacząco od ubiegłego roku i mniej lub więcej na co drugim stoisku miało swoje „show”. Mimo tego, że jest to dzisiaj bardzo dobrze rozpoznawalna technologia, to pozostało jeszcze wiele problemów do rozwiązania. Między innymi takie jak „pinch zoom” dla VR, bezprzewodowe gogle VR, jak i sama wydajność sprzętowa oraz jakość dostępnych materiałów zarówno tych tworzonych przez nas użytkowników jak i bardziej komercyjnych.

  • IoT czyli Internet rzeczy był wszędzie, bez żadnej przesady można wręcz powiedzieć, że targi w Barcelonie w 2017 roku mogłyby nazywać się IoTWC :-).
  • LPWAN (Sigfox, Lora, NB-IOT etc), czyli sieci dedykowane IoT pojawiły się na szerszą skalę po raz pierwszy (zwłaszcza Lora) już w zeszłym roku, ale teraz są bez wątpienia częścią wielkiego „hype”. Dla większości graczy z obszaru IoT jest jeszcze spory problem z globalnym zasięgiem i roamingiem, ale po tym co zobaczyłem w tym roku należy się spodziewać, że jest to kwestia kilkunastu miesięcy kiedy wszyscy będziemy mogli zacząć korzystać z możliwości sieci LPWAN.

Jeżeli chodzi o zapowiedzi, czyli tematy które mogą zdominować pracę R&D najbardziej innowacyjnych firm z branży ICT ale nie tylko, to bez wątpienia można do tego zaliczyć następujące obszary:

  • Sztuczna Inteligencja (ang. Artificial Intelligence) i Uczenie Maszynowe (ang. Machine Learning)
  • Rozszerzona Rzeczywistość (ang. Augmented Reality)
  • Robotyka oraz drony – zapowiada się że będą wszędzie 🙂

Podejmując tematy po kolei:

Sztuczna inteligencja i uczenie maszynowe, nareszcie można powiedzieć, że to technologia dostępna dla każdego.

AI oraz ML urosło w siłę w ciągu ostatnich 5 lat i jest dzisiaj podstawą i kierunkiem rozwoju produktu największych graczy, takich jak Amazon, Google, Facebook czy Apple. Ale w standardowej firmie, która nie może zatrudnić pięciu czy dziesięciu doktorów matematyki, nie wiedząc jakie będą wyniki ich pracy, to bardzo trudne. Jednak większość firm, które dzisiaj chciałby zastosować oprogramowanie AI czy ML w swoich rozwiązaniach, nawet jeśli obecnie zajmują się produkcją ciężkiego sprzętu, może bez problemu korzystać z dobrodziejstw tej technologii. Zastanawiasz się jak? Z odpowiedzią przychodzą firmy które tworzą takie rozwiązania i oferują odpowiednie funkcję poprzez API czy też SDK. W tym roku trafiłem na wiele ciekawych propozycji, ale przede wszystkim warto wspomnieć kilka przykładowych:

  • Motion intelligence – imagimob (SDK które pozwala na wykrywanie wzorców ruchu obiektów)
  • Computer Vision – eyesight Technologies  (gotowa aplikacja do zastosowania w wielu przypadkach jak np. rozpoznawanie gestów),
  • imagry (najbardziej ogólnie to wykrywanie obiektów z możliwością przeszkolenia na własnych danych)
  • Wirtualny asystent – Smartassistant (udostępnia narzędzia dzięki którym bez umiejętności programistycznych można tworzyć podpowiedzi dla klientów i dostarczyć je w charakterze cyfrowego asystenta),
  • Oczywiście do tego wszystkiego dochodzi również wiele możliwości przetwarzania w chmurze za pośrednictwem API oferowanych przez takie platformy jak IBM Watson, Google Cloud, AWS i Azure

Wszystko to pozwala dzisiaj korzystać z dobrodziejstw AI oraz ML przy opracowywaniu swoich rozwiązań w znacznie łatwiejszy i bardziej dostępny sposób niż dotychczas.

Augmented Reality czyli Rozszerzona Rzeczywistość

Jednym z najczęściej spotykanych urządzeń na większości ekspozycji MWC były gogle Microsoft Hololens. Z pewnością nie jest to tani sprzęt, ale na całych targach w różnych miejscach było ich chyba ponad 1.000 sztuk. Były one głównie wykorzystywane, w celu prezentacji możliwości technicznych rozszerzonej rzeczywistość oraz jej potencjału na przyszłość, który to może być znacznie większy niż przypuszczałem. Najlepszym i najbardziej widowiskowym pokazem możliwości tego sprzętu było stoisku firmy Intel, gdzie udostępniona ponad 15 stanowisk do testowania technologii Hololens.

Oprócz technologii Hololens, wypróbować można było również rozwiązanie Google tango, które pozwala na bardzo dokładne zwymiarowanie przestrzeni fizycznej w trzech wymiarach, a co za tym idzie umożliwia również wzbogacenie tej przestrzeni w proporcjonalnie zeskalowane obiekty wirtualne.

Jedną z ciekawszych prezentacji tej technologii było stoisku firmy Cologne Intelligence , gdzie zaprezentowano aplikację do nawigacji wewnątrz budynkowej (Indoor Navigation). Obraz z kamery telefonu wzbogacony był wirtualną ścieżkę kierującą do docelowego miejsca, wyświetlając po drodze informacje na temat mijanych osób (rozpoznawanie twarzy) jak i miejsc. Wierzę, że Google Tango wejdzie do powszechnego użytku i już niedługo będzie dostępne w znacznie większej liczbie urządzeń. Możliwości podwójnej kamery umieszczonej z tyłu takiego telefonu są naprawdę imponujące.

Roboty oraz drony

Ta technologia rozwija się w imponującym tempie dzięki miniaturyzacji komponentów używanych między innymi do produkcji smartfonów. Olbrzymi wpływ mają również niższe koszt produkcji takich urządzeń dzięki użyciu tych samych komponentów z którymi mamy do czynienia w branży urządzeń mobilnych jak również przy budowie pojazdów autonomicznych. Nie bez znaczenia jest tutaj poprawa wydajności oraz doskonałości samego oprogramowania. Podczas targów prezentowane były niemal wszystkie możliwe odmiany tych maszyn, poczynając od autonomicznych, bezzałogowych dronów przeznaczonych do dostarczania przesyłek czy też monitorowania terenu lub obiektów, jak również robotów biorących czynny udział w życiu społecznym mieszkańców miast lub pomagających w codziennych obowiązkach domowych.

[tw_video type="embed" video_m4v="" video_thumb=""][/tw_video]

Zaprezentowano również wiele robotów przemysłowych jak np. ABB Yumi. Obrazowały one jednocześnie możliwości technologii 5G w kontekście streamingu w czasie rzeczywistym obrazu wideo HD jak również wideo 360.

 

Biznes na Twitterze

notebook-405755_1280Media społecznościowe to już nie tylko kontakt ze znajomymi, ale przede wszystkim ogromna baza potencjalnych klientów. W Polsce najpopularniejszy jest Facebook, ale Twitter zdobywa coraz większą popularność wśród niektórych grup wiekowych. Alternatywa Facebooka wydaje się trudna do reklamowania biznesu, a tak naprawdę działa po prostu na innych zasadach. Jeżeli masz pewność, że dużo osób, do których chcesz dotrzeć jest na Twitterze to mamy dla Ciebie kilka rad związanych z prowadzeniem tam konta.

#1

Warto aby Twitterem zajmowało się parę osób, które mogą mieć odmienne punkty widzenia, a co za tym idzie będą mogły docierać do szerszego grona odbiorców. Wzbogacisz również kontent o różnorodne treści, a także sprawisz, że odpowiedzi na tweety użytkowników będą bardziej przemyślane.

#2

Czas to pieniądz. Zadbaj o szybki czas reakcji na tweety, aby ciągle być na bieżąco z aktualnymi wydarzeniami nie tylko z Twojej branży, ale całego świata. Reagowanie na wydarzenia komentowane powszechnie dotrzesz do większej liczby odbiorców, których nigdy wcześniej być nie poznał.

#3

Rozpowszechniaj wartościowe informacje, do których inni mogą mieć ograniczony dostęp. Głównie dotyczące Twojego biznesu, bo wiesz o nim najwięcej. Treść o wysokiej wartości merytorycznej, czy też estetycznej będzie rozpowszechniała się szybciej niż nic nie niosący tekst reklamowy.

#4

Angażowanie niezwiązanych z marketingiem pracowników często jest krytykowane. Spróbuj jednak pokazać Twojej załodze, że mogą współtworzyć ten kanał poprzez tworzenie treści i komunikację jako specjaliści w danej dziedzinie.

#5

O hashtagach pisaliśmy już tutaj. Odgrywają kluczową rolę w prawidłowej komunikacji z klientami i pozostałymi użytkownikami Twittera. Źle zbudowany hashtag potrafi nie tylko wprowadzić zamieszanie, ale także ośmieszyć Twój biznes.

#6

Ograniczenie znaków na Twitterze do 140 jest na początku bardzo kłopotliwe. Oprócz wartościowej i wyjaśniającej treści trzeba czasem wrzucić jakiś link i wtedy z pomocą przychodzą narzędzia do skracania linków. Korzystają z nich praktycznie wszyscy, ponieważ wyglądają estetyczniej, a do tego oszczędzają liczbę znaków w tweetcie.

Twitter nie jest taki straszny jak go malują. Chociaż rządzi się osobnymi prawami, to wystarczy parę dni by w pełni zrozumieć jego mechanizmy.

Źródło: http://blog.marketo.com/2011/04/9-twitter-tips-for-b2b-marketing-success.html

Anatomia Kreatywnego Biznesu

surgery-676375_1280Człowiek jest największą wartością dla przedsiębiorstwa. Żaden system nie jest w stanie rozwijać się bez elementu ludzkiego, który posiada najważniejszą w biznesie cechę – kreatywność. Póki co nie udało się efektywnie nauczyć maszyn kreatywności, chociaż wciąż trwają prace nad tym zagadnieniem. Jednak stworzenie maszyny, która z założenia jest nieomylna przekreśla kreatywność, która w dużej mierze bazuje na ryzyku i myśleniem poza dotychczasowymi schematami.

Według naukowców proces kreacji składa się z 4 następujących po sobie etapów.

1. Przygotowanie, czyli uczenie mózgu sortowania informacji i zdobytej do tej pory wiedzy w taki sposób, aby stworzyć jak najwięcej połączeń. Im więcej połączeń tym łatwiej jest nam wyjść poza ramy i schematy danej dziedziny. Wielu konstruktorów innowacyjnych narzędzi inspirowało się np. naturą, która poprzez lata ewolucji opanowała do perfekcji liczne rozwiązania konstrukcyjne.

2. Inkubacja, czyli zagnieżdżanie idei w głowie. Nie można od razu wymagać od naszego mózgu, że wymyślimy sposób na biedę i głód na świecie. Tworzenie, kreowanie nowych idei to proces, którego nie można przyspieszyć. Jeżeli nic nie przychodzi Ci do głowy, to zrób sobie przerwę i postaraj się mimo wszystko gdzieś z tyłu głowy wciąż myśleć o danym problemie. Mózg szybko załapie, jeżeli będziesz ćwiczyć i rozwijać kreatywność.

3. Oświecenie, czyli ta mała zapalona żaróweczka nad Twoją głową. W końcu udało się, wpadłeś na ten najlepszy na świecie pomysł i od razu czujesz się lepiej. Wiesz, że nie ma rzeczy niemożliwych i od razu dostajesz zastrzyk dodatkowej energii do działania. Teraz możesz przenosić góry!

4. Weryfikacja, czyli sprawdzanie teorii w praktyce. Szczęście już trochę opadło, teraz pora na chłodne kalkulacje. Weryfikacja ma za zadanie wykazać, czy dany pomysł, idea jest realistyczna i możliwa do zrealizowania przy danych zasobach. Co z tego, że wymyślisz coś wspaniałego, kiedy projekt pochłonie nieopłacalnie dużo zasobów?

Tak wygląda proces kreacji, który może ułatwić to, co jest dla nas najważniejsze, czyli ćwiczenie kreatywności. Najbardziej kreatywne są… dzieci i to od nich powinniśmy się uczyć myślenia poza ramami. Dziecko nie ma jeszcze wyuczonych schematów, które być może pomagają w rozumieniu świata, ale zarazem zabijają naszą kreatywność.

Jak zatem ćwiczyć i rozwijać kreatywność? Wystarczy przestrzegać 7 prostych zasad.

#1

Bądź cierpliwy i staraj się zrozumieć, że żeby wykrzyknąć „Eureka!” musisz poczekać, aż mózg zaproponuje Ci najlepsze rozwiązanie.

#2

Nie poddawaj się, mało która idea przejdzie proces weryfikacji, ale kto nie próbuje, ten nie ma!

#3

Wyłącz światła i otwórz się na dźwięki. Udowodniono, że taki klimat sprzyja kreatywności, dlatego poszukaj w Internecie dźwięków kawiarnianego szumu.

#4

Współpracuj z innymi, bo może czegoś się nauczysz. Oprócz tego wspólne kreatywne myślenie z pewnością będzie bardziej owocne, bo co dwie głowy, to nie jedna!

#5

Nagrywaj, zapomnij o spisywaniu pomysłów, bo tylko nagrywanie w pełni oddaje pierwotny zamysł. Dzięki temu nigdy nie zapomnisz co wspaniałego przyszło Ci do głowy.

#6

Otaczaj się tym co sprawia Ci radość. Dobry nastrój pobudza kreatywność i z pewnością szybciej wpadniesz na dobry pomysł popijając ulubioną herbatę.

#7

Nie przestawaj się uczyć. Nie ma lepszego ćwiczenia dla naszego mózgu jak ciągła nauka, która sprawia, że wciąż jesteśmy aktywni umysłowo. To doskonałe ćwiczenie również dla kreatywności.

Teraz nie pozostało nam nic innego jak zmienić świat na lepsze dzięki naszym kreatywnym czytelnikom. Biznes potrzebuje takich osób, dlatego warto dbać nie tylko o doświadczenie, ale sprawność umysłową i kreatywność.

 

Źródło: http://blog.hubspot.com/marketing/the-science-of-creativity

Monitorowanie sieci w strategii SM

indicators-245578_1280

O tym, jak monitorowanie sieci jest ważne przekonali się już wszyscy. Jednak oprócz wybrania odpowiednich narzędzi należy wyrobić w sobie parę nawyków, które przy systematycznej realizacji ułatwią prowadzenie mniejszych kanałów mediów społecznościowych.
#analiza
Zacznij od przeanalizowania rynku, sprawdź gdzie jest Twoja konkurencja, do kogo chcesz się zwracać i gdzie chcesz być. A najlepiej jest być tam, gdzie Twoi klienci. Sprawdź co ich interesuje, żeby móc jak najbardziej szczegółowo ich określić. Ułatwi to późniejszą pracę nad treściami, które będziesz wrzucać do SM.
#cele

Zanim zaczniesz działać ustaw sobie cele, które chcesz osiągnąć. Pamiętaj jednak, żeby były realistyczne i bardziej szczegółowe niż „ma być lepiej”. Odpowiednio skonstruowany cel pomoże Ci nie tylko prawidłowo określać ścieżki rozwoju, ale także ułatwi mierzenie osiągnięć i osadzenie ich w odpowiednim przedziale czasowym. To bardzo ważne, żeby móc oceniać i porównywać bieżące działania z planem.

#strategia

Kolejnym krokiem jest budowa strategii. Na podstawie zdobytej wiedzy określ, jak można osiągnąć postawione wcześniej cele. Określ charakter treści uwzględniając wyniki analizy Twojej grupy docelowej. Przejrzyj treści konkurencji i oceń zaangażowanie jakie generują, ale pamiętaj, że to co u nich zadziała, niekoniecznie zadziała u Ciebie.

#zasoby

Teraz pora na zweryfikowanie ile zasobów musisz zaangażować w realizację strategii. Oceń nie tylko ilość osób, które potrzebne są do prowadzenia kanałów SM, ale także czas jaki potrzebują na przygotowanie i jakie z tego powodu poniesiesz koszty. Warto zaplanować też ile pieniędzy chcesz przeznaczyć na płatne kampanie i promowanie strony Twojego przedsiębiorstwa.

#realizacja

Bardzo ważnym elementem jest wdrażanie wymyślonych idei w życie. To co na papierze wygląda prosto i ładnie w rzeczywistości może być wręcz niemożliwe do zrealizowania. Postaraj się jednak przyjąć doskonałą zasadę „10 minut dziennie”. Systematyczna praca zmniejszy czas, który musisz poświęcić na monitorowanie sieci do 10 minut. Jak to zrobić? To proste!

1. Ustal jedną stałą godzinę, w której będziesz sprawdzać informacje z poprzedniego dnia, które pojawiły się po godzinie monitoringu. To działanie ma wejść Ci w nawyk!
2. Następnie określ dla ilu kanałów chcesz działać, jeżeli przyjmiesz np. 3 kanały takie jak Facebook, Twitter i Instragram określ co i kogo chcesz sprawdzać.
3. Z gotową listą rzeczy do przejrzenia np. konkurencja, posty użytkowników w grupach, które obserwujesz itp., przeglądasz swoje kanały. Całość ma Ci zająć maksymalnie 10 minut, dlatego przy 3 kanałach oznacza to, że na każdym portalu spędzasz ok 3 minut.
Dlaczego to działa? Systematyczność jest cenną umiejętnością, dzięki niej oszczędzasz mnóstwo czasu, który normalnie zmarnowałbyś na nadrabianie wielkich zaległości. 10 minut to wystarczająco dużo czasu dla wprawnego oka do wyłapania trendów i kryzysów.

#ewaluacja

Najbardziej niedoceniany element budowy strategii SM. Nie można realizować strategii bez oceny osiągnięć i ciągłego sprawdzania, czy i jak trzymamy się planu. Cele muszą być mierzalne i to właśnie w tym punkcie mierzysz skuteczność, efektywność swoich przedsięwzięć w mediach społecznościowych.

Źródło: How to Monitor Social Media in 10 Minutes a Day, Hubspot.com

Design w świecie SM

Media społecznościowe skupiają wokół siebie rzesze potencjalnych klientów. Warto wiedzieć jak skutecznie przykuć ich uwagę, aby mogli zostać z Tobą na dłużej. Jednym z takich elementów jest grafika, która jest wizytówką prezentowanych treści.

#1
Nie oszczędzaj na obrazie, bo klienci są bardziej wymagający niż Ci się wydaje. Moda na dobrej jakości zdjęcia sprawiła, że użytkownicy otoczeni są coraz ładniejszymi i porządniejszymi zdjęciami i grafikami. Nie bądź gorszy od konkurencji, oferuj najlepszą jakość i łącz ją z najlepszym contentem.

#2
Grafika powinna odzwierciedlać, a zarazem potęgować emocje, które przekazuje treść. Zanim dobierzesz zdjęcie postaraj się wypisać emocje i uczucia jakie przychodzą Ci na myśl czytając tekst. Postaraj się wizualizować te uczucia, bo to obraz przyciągnie użytkownika, albo go zniechęci.

#3
Typografia ma znaczenie! Obraz często sam nie przyciągnie użytkownika, ponieważ może wyrażać wiele emocji i może być niejednoznacznie przypisany do wielu tematów. Aby poprawić komunikację za pomocą obrazu warto zdecydować się na umieszczenie na grafice słów. Ale żeby to wyglądało profesjonalnie warto sięgnąć po grafika, który zna się na typografii. Piękne liternictwo znowu wraca na salony.

#4
Realizm magiczny, czyli coś co możemy kojarzyć z książek Marqueza przechodzi do świata grafiki. Dość kiczowatych obrazków z jednorożcami, teraz pora na jednorożce bardziej urealnione. Magia Photoshopa przestała nas już zadziwiać, dlatego coraz większe znaczenie mają grafiki, które nierealne tematy przekazują nam w realistyczny sposób.

#5
Rysunek odręczny nie kojarzy się zbytnio z grafiką komputerową, ale od jakiegoś czasu przeżywa swoją drugą, unowocześnioną młodość. Ta moda na ołówkową, nieidealną kreskę sprawia, że grafiki w tym stylu zaczynają podbijać serca użytkowników. Może warto zasugerować się tymi doniesieniami?

Tak prezentują się trendy na bieżący rok w grafikach nie tylko na użytek mediów społecznościowych. Coraz większa popularność treści zamieszczana na wielu kanałach SM zmusza do atrakcyjnego przekazywania informacji, w taki sposób by nie tylko zachęcić użytkowników, ale także zaangażować w dany temat. Tej trudnej sztuce z pomocą zawsze przychodzi grafika, która przyciągnie i zachęci nowych klientów do Twojego biznesu.

15 mitów na temat SEO 2/2

17 mitów

Tydzień temu podpowiedzieliśmy wam, jakich rad na temat SEO nie słuchać i jakich błędów unikać. Dzisiaj kolejna porcja niesamowitych wrażeń i niezbędnej wiedzy.

#8 Google nie wie kiedy oszukuję, więc mogę robić co chcę!

Twoja wyszukiwarka wie więcej niż Ci się wydaje, tym bardziej w kwestiach oszukiwania i nieuczciwości użytkowników. Jeżeli masz świadomość, że linkują do Ciebie strony o bardzo złej reputacji i robią to za Twoim przyzwoleniem to masz przechlapane! Google jest jak Święty Mikołaj i wie, kiedy jesteś dobry, a kiedy zły 😉

#9 Jeżeli podlinkuję należące już do mnie inne domeny to będę mistrzem SEO.

Nie, nie będziesz. W takiej sytuacji jest jak z głosowaniem na samego siebie, gdzie mimo 100 oddanych głosów i tak liczy się tylko 1. Wyszukiwarki są bardziej rozwinięte niż nam się to wydaje. Oszukanie ich w dzisiejszych czasach jest możliwe, ale po co? Lepiej zainwestuj swój czas i pieniądze w budowanie rzetelnego contentu.

#10 Lokalne SEO to przeżytek.

Wręcz przeciwnie! Google wraz z nowym algorytmem wprowadziło zasadnicze zmiany, które zmienią życie wielu lokalnych producentów. Może nie życie, ale z pewnością zmienią ranking w wyszukiwarce. Otóż ma znaczenie skąd piszesz, w jakim miejscu na świecie wyszukujesz hasła w przeglądarce. Np. jeżeli jesteś w Gdańsku i w swoim zapytaniu nie określisz dla jakiej lokalizacji poszukujesz hasła, to Google automatycznie będzie podsuwać Ci podpowiedzi z Twojej okolicy. MAGIA!

#11 SEO? Mogę zlecić do działu IT.

Właściwie czemu nie?! Jeżeli masz zdolny, kreatywny zespół to bez problemu to udźwigną. SEO oprócz aspektów technicznych to również tworzenie angażujących i wartościowych treści, które czasem lepiej zlecić copywriterowi. Nie zapominaj, że nawet wśród informatyków może być jakaś uzdolniona humanistycznie dusza, ale zdarza się to na tyle rzadko, że lepiej nie mieszać tych spraw razem.

#12 Tag meta description ma olbrzymi wpływ na ranking.

Cóż, Google już 5 lat temu zdementował tę plotkę. Wyszukiwarki nie przejmują się tym co sam wypisujesz, a algorytm jest o wiele bardziej skomplikowany niż ograniczanie się do krótkiego opisu Twojej strony. Nie mniej dbaj o każdy element swojej strony, a z pewnością użytkownicy do docenią.

#13 Inbound marketing i SEO nie mają nic wspólnego.

Może najpierw, co to jest inbound marketing? Tłumacząc jest to „marketing przychodzący”, ale tak nikt nie mówi. Odbiorca reklamy sam odkrywa kto jest nadawcą, a zarazem sprawia, że obce osoby chcą kupować Twoje produkty. SEO jest idealnym narzędziem do tego celu, ponieważ sprawia, że użytkownicy chcą zostać na Twojej stronie.

#14 Dla wyszukiwarki nie ma znaczenia, czy dana strona jest bezpieczna (HTTPS).

Niektóre strony posiadają protokół bezpieczeństwa i zgodnie z nowymi wytycznymi te strony dostają zielone światło od Google’a. Nie ma co płakać, faworyzowanie HTTPS-ów jest bardzo nieznaczne, ale z pewnością wpływa na osiągnięty wynik.

#15 SEO polega na zdobyciu pierwszej pozycji w rankingu.

Cóż, dla niektórych to jest jedyny cel jaki można osiągnąć przez optymalizację strony pod kątem SEO, ale to za duże uproszczenie. W ostatnim tygodniu pisaliśmy tutaj, że najważniejsza jest użyteczność dla odwiedzających. Ranking jest tylko narzędziem dotarcia do klientów, ale walka o miejsce w rankingu nie powinna przysłonić walki o najlepszy content w branży.

Najwyższa pora podsumować waszą wiedzę. Każdy już wie, że SEO jest całkiem proste do zrozumienia i rządzi się nawet logicznymi prawami. Najważniejsza jest treść i to jej poświęcaj najwięcej uwagi. A za tydzień opowiemy sobie o designie!

 

15 mitów na temat SEO 1/2

17 mitów(1)SEO to bardzo popularne i dla wielu niezrozumiałe zagadnienie. Niestety cześć osób wykorzystuje to i podaje rady, które są nieprawdziwe jak… jednorożce. Specjalnie dla was odsiewamy ziarno od plew i zaczynamy obalać popularne mity na temat SEO.#1 Użyteczność w SEO nie ma żadnego znaczenia.

SEO to przede wszystkim dbanie o użytkowników, takich jak Twoi odbiorcy. Dobre i prawidłowe pozycjonowanie ma na celu pomoc szukającemu dotrzeć do odpowiedniej strony, a nie promować Twój biznes. Tak jak pisaliśmy ostatnio, nawet jeżeli uda Ci się wypozycjonować stronę, która nie jest w odpowiednim stopniu trafna z wyszukaną frazą oraz z oczekiwaniami odwiedzającego, to spodziewaj się, że spadnie ona na niższe pozycje. Dlatego warto pamiętać, że SEO to PRZEDE WSZYSTKIM użyteczność.

#2 Im więcej stron i podstron, tym lepiej.

Niestety im więcej stron, tym więcej roboty, a dbanie o dobry i użyteczny content na wielu podstronach może okazać się niemożliwe. Ilość stron nie wpływa na nasz ranking, ponieważ nie każda rzecz, którą publikujesz na stronie zostaje zaindeksowana, nie każda zostaje wspomniana w wyszukiwarce i ostatnie, nie każda będzie oznaczać zwiększenie ruchu na stronie. Pamiętaj o jakości tego co publikujesz, bez użyteczności nie ma dobrych rankingów.

#3 Dużo contentu na stronie głównej to pierwszy krok do sukcesu.

Potraktuj swoją stronę główną jako przedsionek do Twojego biznesu. Mało kto lubi oglądać ściany obwieszone bibelotami, przez które ciężko znaleźć wieszak na kurtkę. Znów chodzi o użyteczność, ale także o estetykę. To jakie zrobisz pierwsze wrażenie może spowodować, że użytkownik przekona się, że jest we właściwym miejscu i znajdzie u Ciebie to czego szuka. Nie pozwól odwiedzającym uciekać z krzykiem po wizycie jedynie na stronie głównej.

#4 Optymalizacja treści pod kątem słów kluczowych to najważniejsza rzecz w SEO.

Nie ukrywajmy, to stosunkowo ważne, aby znać słowa klucze, które ułatwią znalezienie nas w gąszczu informacji. Ale nie przesadzajmy. Powtarzanie tych samych fraz, wciskanie nieodmienionych wyrazów w nieodpowiednich miejscach i brak wartości merytorycznej tekstu sprawi, że wyszukiwarka szybko się na nas pozna i najpewniej obrazi. Pamiętaj, że wciąż tworzysz dla ludzi, a nie dla maszyn i algorytmów.

#5 Słowa kluczowe w tekście powinny być tylko i wyłącznie nieodmienione, nawet jeżeli zaburzy to jego sens.

Podstawowy błąd w myśleniu, to radykalizowanie pewnych słusznych rad. Jasne, nieodmienione frazy przyspieszą wyszukiwanie Twojej strony, ale co z treścią? Tekst musi być czytelny i zrozumiały dla użytkowników, tak aby mogli się poczuć wyjątkowo – przecież do dla nich tworzysz content. Nie bój się stosować odmienionych wyrażeń, ponieważ osoba wyszukująca trafiając na Twoją stronę poczuje, że jest tam gdzie być powinna.

#6 Nagłówek jest najważniejszym elementem strony pod względem SEO.

Nagłówek rzeczywiście świetnie informuje o treści całego tekstu, ale nie wpływa jakoś specjalnie na naszą pozycję w wyszukiwarce. Kiedyś rzeczywiście tak było, jednak nowe aktualizacje algorytmów szukania przechytrzyły łase na wysoki ranking marki. Dlatego warto zamiast na wyszukiwarkach skupić się na użytkownikach, których powinieneś zachęcić do przeczytania Twoich treści.

#7 Linki i powiązania z innymi stronami są ważniejsze niż treść.

Chyba nie ma już osoby, która po lekturze całego tekstu może sądzić, że treść przegrywa z czymkolwiek w SEO. Ale dla pewności, wyjaśnijmy kwestię linków. Bez wątpienia budowanie sieci linków, które mogą potwierdzić autorytet Twojej strony jest bardzo istotne, ale powinno iść w parze z przyciągającymi i angażującymi treściami.

Dotarliśmy do (prawie) połowy naszych mitów na temat SEO. Za tydzień kolejna dawka bardzo złych rad, a w niej o bezpieczeństwie stron, inbound marketingu i o dziale IT.

 

Źródło: R. Churt, E. Devaney, 17 SEO Myths You Should Leave Behind in 2015, HubSpot.com

4 sposoby na skuteczny newsletter

Untitled design

Nawet najdłuższa lista subskrybentów nie znaczy nic przy niskim wskaźniku klikalności i otworzeń. Piszesz treść wiadomości, wrzucasz jedno, może dwa zdjęcia, wysyłasz i … nic się nie dzieje. Co jest grane? Czasem zapominamy o najprostszych sprawach, które sprawiają, że nasz mail nie wygląda zachęcająco. Przedstawiamy 4 proste rady, które ułatwią e-mail marketing i wysyłanie newsletterów.

 

 

#1

Nie zapominaj do kogo piszesz i kim jesteś, więc do ludzi pisz jak… człowiek. Nie ma nic gorszego niż nadmuchane i puste słowa nie niosące żadnej wartości. Nie bój się swojego punktu widzenia i wyrażania emocji. Jeżeli nie potrafisz się przełamać, wyobraź sobie, że rozmawiasz z tymi ludźmi.

#2

Zwracaj uwagę na najważniejsze 3 elementy maila. Pierwszy, całkiem oczywisty – temat wiadomości. Postaraj się, aby był krótki. Zbyt długi temat maila zostanie ucięty na urządzeniach mobilnych. Pamiętaj też, żeby był osobisty. Użycie imienia subskrybenta sprawi, że z większym prawdopodobieństwem kliknie on w Twoją wiadomość. To samo dotyczy takich elementów jak liczby np. “4 sposoby na…”, “10 rad jak…”.
Drugim ważnym elementem jest pierwsza linijka maila, ona również wyświetla się w podglądzie wiadomości na urządzeniach mobilnych. To ona daje pierwszy ogląd na charakter wiadomości i wartość treści.
Ostatnim, trzecim elementem jest informacja od kogo przyszła wiadomość. Skoro wiadomości mają być bardziej osobiste, może warto wysyłać je z konta jednego pracownika, który będzie odpowiedzialny za newsletter? 🙂

#3

Bądź przyjazny mobilnym. Coraz częściej sprawdzamy pocztę na urządzeniach mobilnych i dobrze zrobisz, jeżeli nie zapomnisz dostosować swojego maila do innych opcji wyświetlania niż komputer. Pamiętaj o 3 najważniejszych elementach maila, ale także o prawidłowym wyświetlaniu obrazków i odpowiedniej wielkości c2a. Testuj swoje maile przed wysłaniem ich do ostatecznych odbiorców.

#4

Angażuj swoich odbiorców w wiadomości, które im wysyłasz. Zaciekawiaj ich pytaniami na które mogą odpowiadać np. używając c2a, ale nie tylko. Umożliwienie subskrybentom odpisywanie na Twoje newslettery jest świetną opcją, jeżeli chcesz wzbudzić w nich zainteresowanie. Wbrew pozorom znajdą się osoby, które będą chciały odpisać. Nie bój się wchodzić z ludźmi w dialog. Jeżeli będziesz potrafił słuchać ich wystarczająco uważnie, dowiesz się najcenniejszych rzeczy na temat Twojego produktu.

Powyższe rady są świetnym wstępem do udanej przygody z newsletterami. Te proste sposoby nie uczynią Cię mistrzem e-mail marketingu, ale stanowią mocne podstawy dla każdego początkującego.

Źródło:
http://unbounce.com/email-marketing/4-steps-to-higher-open-and-click-through-rates/

A.D.