Category : BLOG

Pięć powodów, które przekonają Cię do monitoringu marki

socialmediaW naszym ostatnim wpisie na blogu opisaliśmy kroki pomocne przy tworzeniu aplikacji mobilnych. Załóżmy, że pomyślnie zadebiutowałeś ze swoim produktem, ale co dalej? Czy jesteś w stanie powiedzieć jak została odebrana? Jeżeli właśnie zacząłeś się nad tym zastanawiać, to mamy dla Ciebie gotowe rozwiązanie, które pomoże Ci poznać opinie użytkowników na temat Twojego produktu. Nawet jeśli nie jesteś dużą firmą to warto zapoznać się z możliwościami, które oferują narzędzia służące do monitorowania marki w Internecie. Wkrótce mogą okazać się zbawienne!

Po pierwsze…backlinki!

Zapewne znasz wartość linków zwrotnych (ang. backlinks), które są odzwierciedleniem pozycji w wyszukiwarce. Postaraj się, aby strona Twojego produktu nigdy nie była sierotą, czyli stroną pozbawioną silnego linku zwrotnego. Silne linki zwrotne to backlinki prowadzące ze stron o wysokim page rank, słabe to te umieszczone na stronach z niskim page rangkiem. Aktywne działania PR i dobrze funkcjonujący marketing w Twojej firmie sprawi, że nazwa marki będzie coraz częściej pojawiać się na blogach, forach i stronach internetowych bez Twojej wiedzy. Udana kampania PR przyczyni się do pojawiania się pozytywnych opinii i wzmianek.

Po drugie….podaj dalej!

Nawiązywanie kontaktów z bloggerami i dziennikarzami może być trudne. Bez względu na to z kim masz okazję się kontaktować pamiętaj, że treść artykułu może zostać ponownie opublikowana przez kogoś innego i trafić na tzw. miejsca ryzykowne sieci. Treść taka (infografiki, zdjęcie czy publikacja) zaczyna żyć własnym życiem i naprawdę ciężko ją kontrolować bez systemu monitoringu marki. Dzięki odpowiednim narzędziom możemy kierować jej losem i mieć pewność, że przyniesie użytek.

Po trzecie….Powiedz “dziękuję”

Każdy, każdy, naprawdę każdy, kto pisze o Tobie, o Twojej marce czy kampanii zasługuje na kontakt osobisty z Tobą. Zrób z tego nawyk, znajdujesz informację w sieci, szukasz kontaktu z autorem i piszesz podziękowanie za wsparcie. Dodatkowo możesz dodać tego szczęściarza do swojej grupy kontaktów, aby przełożyć znajomość na długotrwałą współpracę. Za każdym razem, kiedy będziesz tworzyć podobne kampanie przypomnij mu o sobie, może znacząco zwiększysz zasięg kampanii…

Po czwarte……Zawsze tam gdzie Tyyyy…”

Gdziekolwiek znajdziesz wzmiankę na temat swojej konkurencji, zrób wszystko aby “przypadkiem” napomknięto również o Tobie. Wydaje się oczywiste? To właśnie w prostocie tej zasady tkwi jej sukces. Aktywna strategia PR i pozycjonowania w sieci powinna być wsparta kontaktem z mediami, w których pojawia się Twoja konkurencja. Nie musisz ograniczać się do miejsc, które wybiera Twój kolega z branży, ale pamiętaj, aby w miarę możliwości być zawsze tam gdzie on. Dzięki stosowaniu się do tej zasady trafisz na nowe źródła i kontakty w bardzo prosty sposób.

…..i wreszcie po piąte…….Dołącz do dyskusji!

Zawsze, gdy nazwa Twojej marki pojawi się na forum, warto zaangażować się w dyskusję na jej najwcześniejszym etapie. Bez względu na charakter pogawędki. Warto zwrócić uwagę np. na to czy  wypowiedzi są pozytywne czy negatywne – bądź otwarty na kontakt! To źródło cennych informacji które mogą mieć ogromny wpływ ewentualny sukces lub porażkę. Prawie zawsze jesteś w stanie załączyć wartość dodaną do konwersacji poprzez podlinkowanie FAQ bądź też bloga, gdzie poruszasz dany temat. Korzyści? Nowe backlinki i wizerunek otwartej na dyskusje marki.

Po przedstawieniu aż 5 (!) powodów, dla których warto stosować system monitoringu marki, powinieneś już wiedzieć jak wykorzystać potencjał jaki oferuje to narzędzie. Pamiętasz jak wpisywałeś swoje imię i nazwisko do wyszukiwarki? Świetna i pouczająca zabawa. System monitoringu marki pomoże chronić Twoją reputacje, a także budować pozytywny wizerunek w sieci.

 

……a już w przyszłym tygodniu postaramy się przybliżyć dobre praktyki związane z designem web. Zapraszamy do odwiedzania naszego bloga i zachęcamy do dyskusji.

 

 

 

 

 

 

 

źródło: https://blog.linkbird.com, image: https://blog.alstin.com/wp-content/uploads/2012/05/socialmedia.jpg

Na co warto zwrócić uwagę podczas prac nad aplikacjami mobilnymi?

201308261139Pojawienie się urządzeń mobilnych na rynku nowych technologii zapoczątkowało powstawanie firm produkujących dedykowane oprogramowanie na potrzeby szybko rosnącego trendu. Z czasem popularność smartfonów i tabletów spowodowała, że wielu ich użytkowników rezygnowało z komputerów stacjonarnych i laptopów. Reklamodawcy, dostrzegając popularność nowych urządzeń skupili swoje wysiłki na dostarczeniu na rynek mobilny swoich produktów w postaci aplikacji i gier oraz produktów zwiększających możliwości smartfonów i tabletów.

Poniżej prezentujemy 10 kroków  – pomocnych w budowaniu aplikacji mobilnych. Owe praktyki nie tylko pomogą Ci zwiększyć satysfakcje Twoich klientów, ale mogą wpłynąć na osiąganie lepszych wyników w procesie dostarczenia ich do finalnego klienta.

1. Zanim zaczniesz zdefiniuj grupę docelową

Chyba nie ma nic bardziej frustrującego niż stworzenie aplikacji, której grupa docelowa nie zaspokoi Twoich potrzeb biznesowych. Konieczna jest analiza w oparciu o model biznesowy wraz z określeniem celów, które masz zamiar osiągnąć. Spróbuj zwizualizować odbiorców swojej aplikacji, a końcowy rezultat nie powinien Cię rozczarować.

 2. Sprawdź czy Twój pomysł nie żyje już swoim życiem

Jeżeli właśnie wpadłeś na świetny pomysł odpowiadający na potrzeby użytkowników i już wiesz, że to musi się udać zatrzymaj się na chwilę, złap głęboki oddech i zrób research. Mawiają, że ilu ludzi tyle pomysłów, a niestety istnieje duża szansa, że spośród 8 miliardów ziemskiej populacji ktoś mógł wpaść na ten sam pomysł. Jeżeli taka aplikacja już istnieje nie ma sensu marnować czasu i pieniędzy – zastanów się nad rozwiązaniami:

  • zrób to lepiej
  • zakup do niej prawa
  • zostań współwłaścicielem

Jeżeli żadna z tych opcji nie jest dla Ciebie satysfakcjonująca to oznacza, że na stworzenie swojej pierwszej aplikacji przyjdzie Ci poczekać przynajmniej do następnego pomysłu.

 3. Nikt nie wie lepiej czego chce niż klient

Jednym z wielu zagrożeń pracy w zamkniętym zespole – choćby nie wiem jak bardzo zgranym – jest jego hermetyczność. Zastanów się czy nie warto byłoby włączyć kilku potencjalnych użytkowników w proces budowania designu zanim aplikacja trafi w finalnej wersji do klientów. Skupiając się wyłącznie na samej aplikacji narażasz się na stworzenie czegoś co może być mało funkcjonalne dla ostatecznego użytkownika. Jeżeli ktoś z zewnątrz będzie miał szansę zobaczyć Twój produkt to jego feedback może być kluczowy z perspektywy odniesienia przyszłego sukcesu. Zawsze warto mieć wybór, a przecież ostateczna decyzja i tak należy do Ciebie.

 4. Wizualizacja

Powiedzenie, że “papier jest cierpliwy, papier wszystko przyjmie”, na pewno jest Ci znane. W przypadku projektowania aplikacji mobilnych może to być kluczowa z rad, które będą na wagę złota. Jednym z najważniejszych aspektów projektowania designu dla Twoich aplikacji powinna być ich wizualizacja. Jest to kluczowy moment z punktu widzenia jej przyszłego wyglądu i funkcjonalności dla klienta ostatecznego. W tym punkcie prac, wszystkie problemy związane z kompozycją powinny ujrzeć światło dzienne. Co więcej, to właśnie w tym momencie istnieje najlepszy moment na ich rozwiązanie. Jeżeli czegoś Ci brakuje w ostatecznym projekcie zastanów się czy nie warto Twojej aplikacji wyposażyć w jakieś dodatkowe wtyczki, które będą stanowić wartość dodaną dla ostatecznego produktu.

 5. Prostota kluczem do sukcesu

Kojarzysz podbijające Internet memy z podpisem: “grafik płakał jak projektował”? Jeżeli tak, to wiedz, że nie wzięły się znikąd. Projektując aplikacje miej na względzie dobro swoich klientów i zadbaj o jej przejrzystość i funkcjonalność. Wyważone proporcje pomiędzy ilością grafik, a tekstowymi instrukcjami to klucz do perfekcyjnej kombinacji. Niejedna aplikacja startowała z przegranej pozycji w przypadku gdy cel jej używania gubił się w nadmiarze ikon i tekstu.

 6. Unikaj zbędnych animacji i obrazków

Wyżej opisany przykład nie jest najgorszym z możliwych scenariuszy, który może rozłożyć Twoją aplikacje na łopatki. Fakt, że do tego wszystkiego dorzucisz niepotrzebne animacje, które nie dość, że zadziałają na jej niekorzyść to dodatkowo ją spowolnią. Dobrze zrobione animacje z pewnością wywołają efekt “wow”, ale czy są Ci tak naprawdę potrzebne? Czy nie lepiej zastąpić je prostą grafiką wektorową, która w dłuższej perspektywie może wyjść Twojej stronie na dobre?

 7. Nie ilość a jakość

Podczas procesu tworzenia aplikacji zastanów się nie tylko nad ilością ikon, ale również nad ich wielkością i rozmieszczeniem. Nie każdy dysponuje smartfonem o przekątnej powyżej 4 cali, więc miej to na uwadze ustalając ich wielkość. Pamiętaj, żeby je właściwie rozmieścić, ponieważ nie ma nic bardziej irytującego niż notoryczne pomyłki wynikające z wciśnięcia nieodpowiedniego przycisku.

 8. Zadbaj o rdzeń

Tworząc aplikacje skup się na jej sercu, a o wszystkich detalach i dodatkach pamiętaj w dalszej fazie realizacji Twojego biznes planu. Odpowiednio przygotuj podstawę aplikacji i jednocześnie zadbaj o możliwość personalizacji. W ten sposób zadowolisz nie tylko konserwatywnych użytkowników dla których ważna jest szybkość jej działania, ale również osoby, dla których ważna jest możliwość dostosowania aplikacji do swoich potrzeb.

 9. Workflow czyli synchronizacja

Tworząc wieloplatformowy produkt  upewnij się, że odczucia z jego użytkowania są takie same, zarówno podczas korzystania z witryny internetowej jak i aplikacji. Zmiany powinny zostać implementowane w każdej wersji produktu w celu bardziej intuicyjnej obsługi.

 10. Testy, testy i jeszcze raz testy

Jak zostało wspomniane wcześniej, testy to kluczowy aspekt tworzenia aplikacji. Pomimo tego, że każdy z etapów tworzenia aplikacji powinien kończyć się oddzielnymi testami to największy sprawdzian przychodzi na sam koniec. Efektywne testy powinny odbyć się rzetelnie i zostać wykonane przy użyciu różnych scenariuszów, a także wielu różnych testerów. Testuj tak długo, aż nie znajdziesz żadnego błędu.

Jak pewnie zauważyłeś testowanie aplikacji wymaga strategicznego myślenia i szeregu różnych działań podjętych na różnych etapach projektu. Pamiętaj aby raz na jakiś czas zajrzeć do sklepu Google Play i sprawdzić czy Twoja aplikacja nie ma brata bliźniaka. W przypadku gdy istnieje coś podobnego zastanów się nad kolejnymi krokami. Jeżeli kooperacja jest niemożliwa to pamiętaj, że świat nie kończy się na jednej aplikacji – w razie czego nikt nie ogranicza Cię w zrobieniu jej lepiej.

 

 

K.SZ. + Opracowane na podstawie: https://www.htmlgoodies.com/

Pięć propozycji wykorzystania Big Data w biznesie.

Inwigilacja? Wielki Brat? Globalna wymiana wszelkich informacji? O Big Data powstało ostatnio sporo mitów, a samo wyrażenie, choć nie do końca jasne, budzi skrajne emocje – czy koncerny kompletnie nas zdominują, mając wszystkie dostępne informacje na nasz temat?bigdatauses

Wraz z rozwojem technologicznym nieprzerwanie rosną możliwości zarządzania informacją. XXI wiek oferuje coraz więcej nie tylko w kwestii ich gromadzenia, ale również przetwarzania. Spora liczba przedsiębiorstw z zaciekawieniem obserwuje zmiany tego trendu, dostrzegając rosnącą rolę Big Data i możliwości, które ze sobą niesie.

Big Data to, pobieranie, przetwarzanie, analizowanie i wizualizacja danych. Czyli, prościej mówiąc: firmy pobierają dane z różnych źródeł, porównują je, analizują, a następnie wyciągają wnioski – w największym skrócie i uproszczeniu.

W jaki sposób można wykorzystać Big Data do potrzeb własnej firmy?

  1. Pełny obraz klienta

Korzyści wynikające z dostępu do profilu swojego klienta są najczęściej wskazywaną zaletą przez przedsiębiorców.
Dotyczy to zwłaszcza sklepów online, które chcą w pełni poznać swojego odbiorcę, by móc kompleksowo odpowiedzieć na jego potrzeby. Informacje takie jak odwiedzone podstrony, długość pobytu czy historia wizyt są niezwykle pomocne przy poznawaniu preferencji użytkowników. Technologia Big Dataumożliwia więc stworzenie oferty dedykowanej i jest doskonałym narzędziem analitycznym dla sprzedawcy w XXI wieku.

  1. Internet rzeczy (IoT)

O tej technologii pisaliśmy już wcześniej. W kontekście Big Data i jego możliwości, IoT jest technologią tworzoną przez połączenie czujników, które zbierając informacje udostępniają je do sieci. Integracja  tych informacji może nie tylko ułatwić proces decyzyjny, ale go zautomatyzować i całkowicie dopasować do naszych potrzeb.

  1. Optymalizacja magazynowania danych

Efektywność przechowywania danych jest ciągle ulepszanym procesem, stąd tak wielki popyt na narzędzia zapewniające jak największą sprawność przy jednoczesnej redukcji kosztów. Mnogość platform i wielorakość funkcji gwarantowanych przez dzisiejsze narzędzia możemy swobodnie dostosować do naszych potrzeb i możliwości cenowych.

  1. Przetwarzanie i optymalizowanie usług Big Data

Istnieje opcja wykorzystania formuły Big Data do podziału wielkich, a zarazem nieefektywnych magazynów danych, na mniejsze i bardziej funkcjonalne elementy. Przedsiębiorstwa korzystające z relacyjnych baz danych nie są w stanie operować danymi w tak wydajny i elastyczny sposób. Na przeciw tym oczekiwaniom wychodzi Big Data pomagając we wkomponowaniu danych
w odpowiedni model biznesowy.

  1. Zabezpieczenie informacji

Relacyjne bazy danych w jakich do tej pory firmy przechowywały istotne informacje powoli odchodzą do lamusa, Big Data oferuje złożone i skomplikowane zabezpieczenia, które są w stanie chronić nawet petabajty danych.

Firmy zaczynają powoli odnosić wymierne korzyści biznesowe płynące z praktycznego wdrożenia rozwiązań Big Data w ich działalności. Ta technologia na dobre zadomowiła się w branży e-commerce, ale czy trend rozpowszechni się na innych rynkach? Wszystko wskazuje, że tak w sektorach telekomunikacyjnych i finansowym rozwiązania Big Data są już zauważalne, dlatego kwestią czasu wydawać się może szeroka ich implementacja. Big Data to jeden z kolejnych elementów układanki obok iBeacon’a i IoT, które obrazują jak nowoczesne technologie rewolucjonizują współczesne działanie.

Źródło: https://www.informationweek.com/

iBeacon – zakupy nieodległej przyszłości.

Koniec z bieganiem pomiędzy półkami w supermarkecie w poszukiwaniu upragnionego towaru. Dzięki narzędziu firmy Apple – iBeacon, może okazać się, że już niebawem nie obejdziemy się w sklepie bez włączonego smartfona. Pojęcie internetu rzeczy przestanie być mglistą przyszłością i stanie się rzeczywistością.

Beacon to niewielki czujnik, który potrafi wymieniać informacje z telefonem komórkowym wyposażonym w odpowiednią aplikację. Gdzie sprawdzą się beacony? Mogą na przykład pomóc w nawigacji na określonym terenie, dostarczać informacji o eksponatach w muzeum, albo… być naszym przewodnikiem podczas zakupów.

Wyobraźmy sobie niezbyt odległą przyszłość. Wchodzimy do sklepu. Włączamy naszego smartfona. Na ekranie od razu pojawiają się informacje o tym, gdzie można znaleźć konkretny towar, w jakich cenach, gdzie zostały zorganizowane promocje.

cp-zatarainsTo jeszcze nie wszystko. Beacony pozwolą też na nowy rodzaj reklamy i dostarczania informacji. Smartfony będą bowiem zbierały informacje o tym, jakie towary przyciągają uwagę klientów, przy których półkach spędzają oni najwięcej czasu. Przy następnej wizycie w sklepie telefon sam zaproponuje artykuły, które mogą nas zainteresować – taką wiedzę uzyska ze stworzonego wcześniej profilu klienta. Brzmi znajomo? Oczywiście – podobny rodzaj reklamy znają doskonale internauci odwiedzający konkretne witryny WWW, na których pojawiają się już od dawna spersonalizowane oferty. Teraz taki przekaz może trafić także do otaczającej nas rzeczywistości.

Cały system opiera się na technologii Bluetooth 4.0 Low Energy. Pozwala ona na wykorzystanie bardzo niewielkich ilości energii potrzebnej do bezprzewodowej komunikacji. Jedna bateria wielkości monety zapewnia urządzeniu zasilanie przez okres dwóch lat.

Wykorzystanie Bluetooth 4.0 LE przybliża nas do nowej rzeczywistości, znanej jako internet rzeczy.

Źródło: https://9to5mac.com/

Czym właściwie jest technologia „Internetu przedmiotów” w skrócie IoT?

W ciągu kilku ostatnich lat, pojawiło się wiele informacji dotyczących technologii IoT, które niejako wiąże się z nieodległą przyszłością. Jak się okazuje świat Jetsonów z kreskówek Hanna-Barbery nie jest tak odległy jak mogłoby się to nam wydawać!

W dobie dzisiejszej technologii komunikacja nie odbywa się jedynie na poziomie człowiek-człowiek lub maszyna-maszyna. Inteligentne połączenia systemowe, są zjawiskiem łączącym miliony lub nawet miliardy węzłów, mających wręcz nieograniczona wartość….

Czym więc właściwie jest technologia IoT? Poniżej postaramy się Wam przybliżyć jej znaczenie oraz coraz szersze zastosowanie.

Inteligentne systemy oraz IoT tworzone są przez połączenie:

 

  1. Przechwytywanie2Sensorów oraz czujników – przez zastosowanie kamer, mikrofonów, technologii GPS oraz wielu innych, przenosimy nie jako cały system nerwowy do świata cyfrowego. Dzięki tym urządzeniom możemy widzieć, słyszeć oraz lokalizować dowolne urządzenie w dowolnym miejscu. Sprawdzenie tętna, ciśnienia osoby na drugim końcu Świata nie stanowi dzisiaj żadnego problemu.

 

Przechwytywanie3

  1. Łączność – Wszystkie dane otrzymane z sensorów oraz czujników zostają umieszczone w sieci

 

 

 

 

Przechwytywanie43. Ludzie i procesy – następnie wszystkie otrzymane dane mogą zostać wysłane do sieci połączeń systemowych, które w sposób dwukierunkowy integrują dane do jeszcze lepszego podejmowania decyzji.

 

 

 

 

 

Połączenie w całość tych trzech aspektów skutkuje powstaniem całkowicie nowych typów inteligentnych połączeń aplikacji oraz usług, takich jak:

Przechwytywanie6– inteligentne termometry – pozwalają zaoszczędzić na rachunkach za ogrzewanie oraz zapobiegają globalnemu ociepleniu. Odpowiednio zaprogramowane utrzymują zadana temperaturę nawet jeżeli jesteśmy poza domem.

 

 

Przechwytywanie7– wynajem oraz identyfikacja położenia samochodów za pomocą aplikacji. Aplikacja pomaga także w płatnościach za wynajem, ubezpieczenie oraz parkingi.

 

 

Przechwytywanie8– monitorowanie podstawowych funkcji naszego organizmu. Pomiar tętna, temperatury, kalorii oraz poziomu aktywności poprzez  zegarek połączony z globalna siecią.

 

 

Przechwytywanie9– inteligentne gniazda elektryczne – pozwalają włączyć i wyłączyć dowolne urządzenie podpięte do sieci elektrycznej. Dodatkowo przesyłają informację o zużyciu energii i przekazują je na dowolnie wskazane urządzenie.

 

Przechwytywanie10– znalezienie miejsc parkingowych w miejskiej dżungli nie było jeszcze tak proste. Dzięki wielu czujnikom rozmieszczonym na parkingach otrzymujemy rzeczywiste informacje o dostępności miejsc postojowych w dowolnie wskazanej lokalizacji.

 

 

…..oraz innych zastosowań jak np.:

W domu: zarządzanie oświetleniem, ochrona, karmienie zwierząt, odczytem czujników pożarowych oraz liczników energii, sterowanie zmywarką, pralką.

W transport: lokalizacją pojazdów, omijaniem zatłoczonych ulic, wykupem polisy ubezpieczeniowej, diagnostyką pojazdów, sprawdzaniem transportu publicznego.

Dla zdrowia: opieką zdrowotną, monitorowaniem osób starszych lub zdalną diagnostyką.

 

JakPrzechwytywanie12 duży jest potencjał rynku IoT?

Odpowiedź jest prosta – wręcz nieograniczony tak samo jak Internet. W nieodległej przyszłości setki milionów, a następnie miliardów osób prywatnych oraz firm będzie wykorzystywało inteligentne systemy połączeń IoT w celu usprawnienia pracy, nauki oraz rozrywki. W 2014 roku niemal 2 miliardy urządzeń będzie miało możliwość przyłączenia do zintegrowanego systemu IoT.

 

W dzisiejszych czasach Internet daje nam możliwości o jakich jeszcze kilkanaście lat temu marzyliśmy oglądając kreskówki. Obecnie niemal każdy z nas bierze udział w zmieniającej się rzeczywistości, a pojazdy składające się w walizkę to jedynie kwestia czasu – Internet Przedmiotów będzie przekraczał dzisiejsze granice możliwości szybciej niż nam się wydaje.

 

Źródła: https://s3.amazonaws.com, https://film.onet.pl/

 

 

Polski e-commerce 2014 w liczbach

O e-commerce w Polsce powiedziano i napisano w ostatnim czasie wiele. Rozmaite czasopisma, blogi oraz Social media prześcigają się w podawaniu informacji związanych z nowościami z branży. Zgadzamy się, że robią to świetnie, dlatego my postanowiliśmy podsumować (częściowo) wszystkie te informacje. W ostatnim czasie Gemius wydał bardzo ciekawy raport pt.: „E-Commerce w Polsce 2014”, który przedstawia trendy w branży sprzedaży internetowej. W tegorocznym wydaniu raportu po raz pierwszy wyniki deklaratywne zostały uzupełnione pierwszymi wynikami badania gemiusShopMonitor, do którego mogą bezpłatnie przystąpić wszystkie sklepy, które chcą się dowiedzieć, jak efektywnie wypada ich sprzedaż na tle konkurencji. Celem badania było poznanie postaw, zwyczajów i motywacji związanych z kupowaniem online. W szczególności przyjrzano się:

  • postawom wobec zakupów internetowych wśród kupujących i niekupujących w sieci,
  • znajomości marek obecnych w e-handlu,
  • motywacji w zakresie wyboru sklepów internetowych,
  • kupowanym produktom oraz wydatkom na poszczególne kategorie,
  • planom w zakresie zakupów w sieci,
  • źródłom informacji na temat produktów,
  • efektowi ROPO,
  • preferencjom dotyczącym sposobu realizacji transakcji internetowych,
  • wykorzystaniu urządzeń mobilnych.

blog1Na chwilę obecną Allegro.pl jest zdecydowanym liderem e-handlu w świadomości internautów. Wynik na poziomie 76% pokazuje, że nie ma on na polskim rynku znaczącej konkurencji.  Warto jednak zwrócić uwagę na kilka kolejnych w rankingu marek: tablica.pl (obecnie OLX) 28%, e-bay 16% oraz ceneo.pl 11%, które uzyskują relatywnie wysokie wskazania. Produkty spożywcze klienci poszukiwaliby w alma24.pl (17%), etesco.pl (16%) oraz allegro.pl (10%) Poszukując odpowiednich produktów, kupujący online wspierają się przede wszystkim informacjami znalezionymi w wynikach wyszukiwarek, na stronach sklepów oraz aukcjach internetowych. Mocną pozycję mają także porównywarki cenowe. Około 35% kupujących wykorzystuje smartphony, na którymś z etapów zakupowych. Wyniki przedstawione w raporcie Gemius pokazują, że z tej grupy około połowie zdarza się zaczynać na małym ekranie, by później przenieść się na coś „większego”.   Jak wynika z badań, polscy internauci wyrażają się dobrze o zakupach przez Internet. Najsłabiej oceniany jest aspekt bezpieczeństwa, za to takie zakupy opisywane są jako wygodne oraz nieskomplikowane. Do robienia e-zakupów przyznaje się 46% internautów (definiowanych jako osoby,  którym zdarza się robić tego typu zakupy), przy czym prawie wszyscy dokonują ich w polskich serwisach. Głównym powodem korzystania z lokalnych e-serwisów jest bezpieczeństwo i wiarygodność, niższe koszty dostawy oraz jej szybkość w porównaniu do serwisów zagranicznych, a także brak bariery językowej.   Zdaniem Marka Cynowskiego (Pełnomocnika ds. eCommerce Poczty Polskiej) istotną rolę w e-handlu odgrywa dostawa, z którą to wiążą się dwa najczęściej wskazywane przez kupujących w internecie problemy. Z perspektywy sprzedających istotnym jest tutaj świadomy wybór nie tylko partnera, któremu powierzy dostarczenie przesyłek, ale także portfolio oferowanych usług, obejmujące zarówno przesyłki efektywne pod kątem kosztów, jak i czasu dostawy. Nie bez znaczenia pozostaje także rzetelna informacja o formie i warunkach dostawy oraz ewentualnego zwrotu – na co również wskazuje część respondentów. Aby poprawić doświadczenie związane z dostawą warto również informować kupujących o najważniejszych zmianach statusu przesyłki, jak skompletowanie, wysyłka, przewidywany czas dostarczenia. Atrakcyjna cena jest tym, co przyciąga internautów do e-sklepu i zachęca ich do dokonania pierwszego zakupu. Aspekty związane z funkcjonalnością oraz użytecznością strony pojawiają się na dalszych miejscach i są bardziej istotne dla mężczyzn. Dla młodszych osób (do 24 roku życia) istotne są też opinie rodziny i znajomych. Generalnie, to właśnie opinie o sklepie – te pochodzące z otoczenia, ale też sieci – są najważniejszym czynnikiem wpływającym na ocenę jego wiarygodności podczas pierwszej wizyty. Na kolejnych miejscach znajdują się: możliwość zapłacenia przy odbiorze oraz jasna informacja o możliwości dokonania zwrotu zakupionych produktów. Znaki oraz certyfikaty jakości mają znaczenie dla co piątego internauty i wpływają z większym stopniu na decyzje zakupowe młodszych osób. blog2Dobre pierwsze wrażenie przekłada się na przywiązanie e-klientów do marki – aż dla czterech piątych jest ono podstawą do ponownego skorzystania z usług danego sklepu. Na kolejnych miejscach znalazły się aspekty związane przede wszystkim z poczuciem otrzymania dobrej oferty: atrakcyjna cena lub promocje czy też niskie koszty dostawy mogą skutecznie zachęcić do powrotów.   To co w największym stopniu wpływa na przekonanie klienta, że sklep jest wiarygodny, to opinia na jego temat. Na drugim miejscu znalazła się dostępność opcji płatności przy odbiorze, a na trzecim możliwość zwrotu towaru. Według Patrycji Sass-Staniszewska (Członek Zarządu Izby Gospodarki Elektronicznej) – Jednym z wyzwań dla e-sprzedawców jest przekonanie klienta, że warto ponownie dokonać zakupu w jego sklepie. Jak wynika z raportu atrakcyjna cena jest istotnym czynnikiem budującym lojalność konsumenta, jednak nie decydującym. Jego zadowolenie, poczucie bezpieczeństwa, satysfakcja z zakupu są następstwem wysokiej jakości świadczonych usług – poczynając od intuicyjnie zbudowanego serwisu zakupowego, a na wysokiej kulturze osobistej w kontakcie z klientem kończąc. Przeciętne wydatki z ostatniego miesiąca na produkty spożywcze wśród osób deklarujących kupowanie tej kategorii w sieci wyniosły 70 PLN, przy czym mężczyźni przeznaczyli na ten cel istotnie więcej (93 PLN vs. 52 PLN wśród kobiet). blog4Doświadczenia internautów w zakresie różnych form płatności w największym stopniu dotyczą przelewów bankowych (75%), gotówki przy odbiorze (65%) oraz serwisów płatności (63%). Karta kredytowa (lub e-karta) znalazła się na czwartej pozycji, ale jedynie co trzeciemu e-klientowi zdarzyło się z niej korzystać przy transakcjach on-line. Warto przy tym nadmienić, że z serwisów płatności oraz z kart kredytowych chętniej korzystają osoby w wieku 25–34 lata oraz z wyższym wykształceniem. Jeżeli jednak spojrzymy na najczęściej wykorzystywany sposób płatności, w pierwszej trójce następują przetasowania: na pozycji lidera znajdują się serwisy płatności (37% wskazań), a na kolejnych przelew bankowy (28%) oraz płatność przy odbiorze (21%). Ta ostatnia forma jest szczególnie popularna wśród starszych e-klientów (powyżej 50 lat), przelew wśród najmłodszych (poniżej 24 lat), zaś serwisy wśród osób w wieku 25–34 lata.   Tak jak widać, sprzedaż za pośrednictwem Internetu to bardzo złożony proces, na którego sukces składa się olbrzymia ilość detali. Najistotniejsze to, aby nie zapomnieć w tym wszystkim o prawdziwych potrzebach klienta.   Źródło: e-commerce w Polsce2014, Gemius dla E-Commerce Polska

Jak stworzyć stronę przyjazną dla wielu różnych urządzeń?

Responsive-web-designRosnąca popularność urządzeń mobilnych spowodowała, że użytkownicy mogą przeglądać strony internetowe na urządzeniach o bardzo różnych rozmiarach i rozdzielczościach, dodatkowo umożliwiających zmianę orientacji ekranu.
Dla projektantów witryn stwarza to problem dostarczenia w pełni funkcjonalnych, czytelnych i atrakcyjnych wizualnie serwisów internetowych użytkownikom wszystkich typów urządzeń. Naprzeciw tym wyzwaniom wychodzi nowe podejście do projektowania witryn internetowych – Responsive Web Design (RWD).

Co to właściwie jest RWD?

Projektowanie Responsive Web Design wykorzystuje reguły CSS3 Media Queries do budowania layoutu witryny internetowej, który dostosowuje się do środowiska wyświetlania. RWD oznacza rezygnację z odrębnych wersji witryny dla komputerów, tabletów, smartfonów i innych urządzeń mobilnych, ponieważ sposób wyświetlania strony internetowej jest dostosowywany do specyfiki urządzenia.

RWD pozwala na dostosowywanie układu, sposobu nawigowania, wyglądu i widoczności elementów w zależności od parametrów urządzenia, na którym wyświetlana jest strona internetowa. W rezultacie wszyscy użytkownicy mają dostęp do jednego źródła treści, która jest rozmieszczona w sposób wygodny do czytania i nawigowania.

Samo posiadanie strony wykonanej w RWD nie jest jeszcze jednak złotym środkiem na sukces. Możemy wyodrębnić co najmniej cztery podstawowe aspekty, na które należy zwrócić szczególna uwagę:

  1. Ciekawa zawartość – kontent.

Każda strona musi posiadać to przysłowiowe „coś” co zachęci użytkowników do jej odwiedzenia. Na tym etapie ciężko jednak przewidzieć czy większość użytkowników będzie odwiedzała naszą witrynę za pośrednictwem tradycyjnego laptopa, tabletu czy smartphone. Bardzo ważne są treści komunikatów, które powinny być jak najbardziej zwięzłe. Tego typu przekaz jest też zdecydowanie wartościowszy dla odwiedzającego witrynę.

  1. Łatwa nawigacja

Małe ekrany wymagają maksymalnego uproszczenia. Tutaj powinniśmy swoją uwagę skierować na możliwie jak najbardziej intuicyjnym podejściu do tematu. Nikt przecież nie będzie chciał przechodzić kilkunastu podstron, aby dowiedzieć się np. jak jest cena lub jakie dane posiada produkt.

  1. Łatwość zrozumienia

Większość treści internetowych stanowi teks pisany, dlatego uważajmy aby były one możliwie jak najbardziej przejrzyste i czytelne. Użytkownik z łatwością powinien przeczytać tekst bez konieczności używania powiększenia.

  1. Szybkość ładowania

Wydawcy witryn powinni dodatkowo rozważyć kilka ze scenariuszy, w których np. strona będzie „ładować się” na różnych urządzeniach (nie zawsze wyposażone w najnowszą technologię) lub użytkownik będzie posiadał dostęp do łącza o różnej prędkości – nie koniecznie tej szerokopasmowej. Jednym z rozwiązań może być np. zastosowanie wysoce zoptymalizowanych obrazów. Obciążenia zdecydowanie spadnie co umożliwi szybsze ładowanie zawartości strony.

covershutterstock51955312Po raz pierwszy Responsive Web Design zostało zastosowane we wrześniu 2011 roku przez portal BostonGlobe.com (pierwszy dziennik on-line wykorzystujący technologie RWD).

Jeszcze do niedawna zalecanym rozwiązaniem udostępniania serwisu internetowego na urządzeniach mobilnych było stworzenie odrębnej witryny mobilnej umieszczanej pod innym adresem URL. Obecnie rekomendowanym rozwiązaniem jest Responsive Web Design, jednak obie techniki mają swoje wady i zalety. Dlatego wybór techniki projektowania witryny dla urządzeń mobilnych powinien być dostosowany do indywidualnych potrzeb serwisu internetowego.

Wasza strona także działa w technologii RWD?

 

 

Źródło: https://blog.performancemedia.pl/, https://responsivedesign.ca/

InfoShare 2014: Tu gdzie marzenia i najlepsze pomysły staja się rzeczywistością.

IMAG0089_1W dniach 22-23 maja odbyła się w Gdańsku kolejna już edycja konferencji poświęconej  IT & NewMedia – InfoShare. Podczas 2 dni dyskutowano min.:
– IT (technologie, mobile, bezpieczeństwo, innowacje i trendy)
– nowe media (on-line & social media, marketing)
– rynek startupów (founding oraz funding, success stories)
– zarządzanie projektami / zespołami

Jak łatwo było zaobserwować konferencja z roku na rok cieszy się coraz większa popularnością zarówno ze strony odwiedzających jak i prelegentów. W tym roku mogliśmy posłuchać min. Luce Mansfield z Samsung Electronic Europe, który opowiadał jak długą drogę przebyły produkty koreańskiego koncernu, by stać się jednymi z najbardziej pożądanych urządzeń na rynku.

IMAG0083Pierwszego dnia odbyły się także prezentacje projektów zakwalifikowanych do StartUpZone. Poniżej kilka najciekawszych wg nas projektów zakwalifikowanych do półfinału:

Audiotrip – aplikacja pozwalająca łatwo odnaleźć najciekawsze miejsca w zwiedzanym miejscu z narracją lokalnych ekspertów.

Billon – system pozwalający zastąpić tradycyjne systemy płatności.

Confr – program wspierający połączenia konferencyjne z każdego miejsca na świecie. Jego atutem są stabilne połączenia lub brak konieczności podawania nr PIN

Cook With The Local – wirtualne spotkania kulinarne

Professor WHY – gra interaktywna pozwalająca dokonywać doświadczeń chemicznych wraz ze składnikami w wirtualnej rzeczywistości. Projekt CTAdventure okazał się najlepszy i zgarnął główną nagrodę. Gratulujemy!

InfoShare to także pozytywna atmosfera sprzyjająca nawiązywaniu nowych kontaktów.
Co roku kilkuset uczestników konferencji spotyka się na tradycyjnej imprezie integracyjnej, podczas której przy piwie i pieczonym dziku można poznać nowych ludzi i wymienić doświadczenia. W tym roku impreza odbyła się na stadionie PGE Arena.

Podczas drugiego dnia konferencji mogliśmy posłuchać min. ciekawych prelekcji nt. technologii mobilnej, gaming’u, video oraz project management.

IMAG0070Jedna z ciekawszych prelekcji wg nas to: Weźmy się i zróbcie – czyli narzędzia, które zbudują Twój mobilny biznes za Ciebie, wygłoszona przez Gabriela Roszaka.

Konferencja InfoShare to zdecydowanie miejsce, w którym marzenia oraz kreatywne pomysły mają szanse nabrać realnych kształtów i się urzeczywistnić.

InfoShare – do zobaczenia w 2015!

 

 

 

Źródło: https://www.infoshare.pl/

Wskaźniki E-Commerce: dane które wiele mówią.

Jeżeli prowadzisz sklep internetowy zapewne wiesz jak istotne są narzędzia dotyczące promowania Twojego sklepu. To właśnie w tym momencie niezmiernie przydatne okazują się tzw. wskaźniki e-commerce, które są niczym innym jak danymi dostarczającymi cennych informacji na temat różnych procesów zachodzących na stronie internetowej oraz Twoim systemie e-commerce. Dzięki ich dokładnemu zrozumieniu jesteśmy w stanie jeszcze lepiej zarządzać naszą ofertą na stronie internetowej.

Aby zidentyfikować słabe strony oraz zrozumieć pozycję Twojego e-biznesu w Internecie konieczne jest zrozumienie i rozszyfrowanie wskaźników e-commerce. Poniżej przedstawiamy kilka z nich wraz z opisami:

bl1

  1. Współczynnik konwersji (Conversion Rate). Poprzez monitorowanie współczynnika konwersji swojej strony możemy zdefiniować tzw.  lejek sprzedaży, a więc nic innego jak określenie miejsc na naszym serwisie gdzie zyskujemy, a gdzie tracimy klientów. Tego typu informacja pozwala nam, zidentyfikować obszary, na których powinniśmy się skupić, aby uzyskać lepsze efekty a co za tym idzie większą sprzedaż.
  2. Źródło ruchu (Traffic Sources) to kanał ruchu, który odpowiada na pytanie, skąd przybyli użytkownicy na naszą stronę. Źródłem ruchu może być: konkretna nazwa wyszukiwarki, oznaczenie direct, które określa użytkowników bezpośrednich (dostali się na witrynę poprzez bezpośrednie wpisanie w pole przeglądarki nazwę witryny) lub określoną nazwa strony, która dostarczyła nam użytkownika. Odwiedzający naszą stronę mogą również trafić do nas poprzez np. kliknięcie adresu w otrzymanej wiadomości e-mail, stronę naszego przedstawiciela lub płatną kampanię reklamową w internecie.  Odpowiednie wykorzystanie tych danych może bardzo pomóc w poprawie np. strategii biznesowej. Jednym z popularniejszych narzędzi do odczytywania źródeł ruch jest Google Analytics.blo2
  3. Google Analytics pomaga również w prosty sposób śledzić współczynnik odrzuceń, czyli odsetek sytuacji w której internauta opuszcza witrynę bez podejmowania żadnych interakcji na stronie którą odwiedza. Współczynnik odrzuceń zależy od wielu czynników. Na przykład użytkownicy mogą opuszczać witrynę na stronie wejściowej z powodu problemów z jej obsługą lub niewłaściwym zaprojektowaniem.
  4.  Zachowanie strony (Page Behavior), czyli informacja która pozwala na poprawienie treści witryny aby była bardziej dopasowana do potrzeb i oczekiwań użytkowników. Ten wskaźnik powie nam również, które z podstron najbardziej denerwują naszych odwiedzających i prowadzą do opuszczenia naszej witryny.
  5. Wskaźniki sprzedaży (sales metrics) wśród których znajdują się takie parametry jak średnia wartość zamówienia (AOV), liczba zamówień oraz wiele innych. Jednakże to właśnie średnia wartość zamówienia jest tutaj niezwykle istotnym współczynnikiem, ponieważ nawet przy stałym, nienajlepszym poziomie współczynnika konwersji (Conversion Rate) wzrost AOV prowadzi do ogólnego wzrostu przychodów.
  6. Na wskaźniki dotyczące zachowań klienta składają się takie parametry jak np. stosunek nowych klientów do powracających, najczęstsza lokalizacja użytkowników, zapisy do newslettra oraz wiele innych. Tego typu dane pozwolą odpowiednio dopasować grupę docelową jak również podnieść poziom zadowolenia Twoich klientów.blo3
  7. Współczynnik klikalności (CTR). Gdy nasza strona oferuje programy partnerskie lub np. vouchery szczególną uwagę powinniśmy zwrócić na efektywność marketingową. Dane CTR możemy wykorzystać do sprawdzenia ilości użytych kuponów, kodów, wyświetleń kampanii itp. Prowadzi to do jeszcze lepszego zrozumienia, które z przeprowadzonych kampanii były skuteczne, a które wymagają dopracowania.

Niewątpliwie właściwa analiza współczynników e-commerce pozwala na uzyskanie cennych informacji, które pozwala na podjęcie świadomych decyzji dotyczących e-biznesu. Z pewnością warto o nich pamiętać.

Źródło: https://www.krishinc.com/;  https://clickray.pl/; https://www.google.com; https://www.180fusion.com/

EEC 2014: E-Commerce – Świetlana przyszłość dla gospodarki internetowej w Polsce

pobraneW dniach 7-9 maja w Katowicach odbywał się Europejski Kongres Gospodarczy. Podczas 3 dni dyskutowano na wiele tematów związanych z polską gospodarką. Jedna z najciekawszych debat dotyczyła e-commerce. W dyskusji wzięli udział: Dariusz Bogdan – Podsekretarz Stanu, Ministerstwo Gospodarki RP; Michał Bolesławski – Wiceprezes Zarządu, ING Bank Śląski SA; Mariusz Gaca – Członek Zarządu, Orange Polska SA; Mateusz Gordon – E-commerce Expert, Gemius SA; Maciej Krzyżanowski – Prezes Zarządu, ATM SA; Dariusz Stolarczyk – Członek Zarządu, RUCH SA; Rafał Trzaskowski – Minister Administracji i Cyfryzacji RP oraz Olgierd Wojtas – Director for Export, Google Poland.

Wniosek po debacie może być tylko jeden: Świetlana przyszłość dla gospodarki internetowej w Polsce.

Dynamicznie rosnący handel internetowy powinien wkrótce stać się dźwignią rozwojową polskiej gospodarki i poprawić jej konkurencyjność. Zakupy internetowe robi dziś 30 proc. Polaków, średnia unijna to 45 proc. W 2012 r. wartość światowego handlu elektronicznego przekroczyła bilion dolarów. Według ekspertów handel elektroniczny, który w Polsce ma dzisiaj ok. 4 proc. udziału w handlu ogółem, wkrótce urośnie do ponad 10 proc. Należy tu podkreślić, że są to prognozy bardzo ostrożne.

„W momencie, kiedy szukamy niszy dla rozwoju, dla pobudzania gospodarki, kiedy Unia Europejska wychodzi z kryzysu, e-commerce to jedno z miejsc, które skupia naszą uwagę, ponieważ może nadać impet całej gospodarce” – powiedział Trzaskowski.

„Handel w Internecie rośnie u nas bardzo dynamicznie. Oczywiście nie jesteśmy w czołówce UE, ale dynamika jest olbrzymia a potencjał ogromny. E-handel w obrocie firm w ostatnich trzech latach wzrósł o 40 proc. To naprawdę dużo, ale nadal mamy sporo do nadrobienia” – podkreślił minister Trzaskowski i dodał, że według wskaźników dotyczących e-handlu Polska zajmuje w UE 20. miejsce.

Szacuje się, że e-commerce jest motorem gospodarki internetowej w Polsce, osiągając poziom 93 mld zł, czyli 6 proc. PKB.

Wiceminister gospodarki Dariusz Bogdan powiedział, że dynamika wzrostu e-handlu utrzymuje się na poziomie 2 proc. rocznie. Udział handlu elektronicznego w handlu ogółem wynosi 4-4,2 proc. Według szacunków resortu gospodarki w 2018 wyniesie już ok. 9 proc. Jeszcze nie tak dawno małe firmy wypierane były przez hipermarkety. Dziś discounty powoli dominują hipermarkety. Rok 2020 na pewno będzie należał już do e-handlu – ocenił Bogdan.

Mateusz Gordon z firmy Geminus ocenił, że szacunki resortu gospodarki są bardzo ostrożne. Jego zdaniem, w 2020 r. obroty z handlu internetowego tylko do ostatecznego klienta wyniosą nawet 100 mld zł, czyli 12 proc. handlu ogółem.

Tak więc, jeżeli jeszcze zastanawiacie się czy warto spojrzeć w stronę e-handlu – to podpowiem: nie warto się dłużej zastanawiać trzeba działać!