Monthly Archives : Lipiec 2014

Pięć powodów, które przekonają Cię do monitoringu marki

socialmediaW naszym ostatnim wpisie na blogu opisaliśmy kroki pomocne przy tworzeniu aplikacji mobilnych. Załóżmy, że pomyślnie zadebiutowałeś ze swoim produktem, ale co dalej? Czy jesteś w stanie powiedzieć jak została odebrana? Jeżeli właśnie zacząłeś się nad tym zastanawiać, to mamy dla Ciebie gotowe rozwiązanie, które pomoże Ci poznać opinie użytkowników na temat Twojego produktu. Nawet jeśli nie jesteś dużą firmą to warto zapoznać się z możliwościami, które oferują narzędzia służące do monitorowania marki w Internecie. Wkrótce mogą okazać się zbawienne!

Po pierwsze…backlinki!

Zapewne znasz wartość linków zwrotnych (ang. backlinks), które są odzwierciedleniem pozycji w wyszukiwarce. Postaraj się, aby strona Twojego produktu nigdy nie była sierotą, czyli stroną pozbawioną silnego linku zwrotnego. Silne linki zwrotne to backlinki prowadzące ze stron o wysokim page rank, słabe to te umieszczone na stronach z niskim page rangkiem. Aktywne działania PR i dobrze funkcjonujący marketing w Twojej firmie sprawi, że nazwa marki będzie coraz częściej pojawiać się na blogach, forach i stronach internetowych bez Twojej wiedzy. Udana kampania PR przyczyni się do pojawiania się pozytywnych opinii i wzmianek.

Po drugie….podaj dalej!

Nawiązywanie kontaktów z bloggerami i dziennikarzami może być trudne. Bez względu na to z kim masz okazję się kontaktować pamiętaj, że treść artykułu może zostać ponownie opublikowana przez kogoś innego i trafić na tzw. miejsca ryzykowne sieci. Treść taka (infografiki, zdjęcie czy publikacja) zaczyna żyć własnym życiem i naprawdę ciężko ją kontrolować bez systemu monitoringu marki. Dzięki odpowiednim narzędziom możemy kierować jej losem i mieć pewność, że przyniesie użytek.

Po trzecie….Powiedz “dziękuję”

Każdy, każdy, naprawdę każdy, kto pisze o Tobie, o Twojej marce czy kampanii zasługuje na kontakt osobisty z Tobą. Zrób z tego nawyk, znajdujesz informację w sieci, szukasz kontaktu z autorem i piszesz podziękowanie za wsparcie. Dodatkowo możesz dodać tego szczęściarza do swojej grupy kontaktów, aby przełożyć znajomość na długotrwałą współpracę. Za każdym razem, kiedy będziesz tworzyć podobne kampanie przypomnij mu o sobie, może znacząco zwiększysz zasięg kampanii…

Po czwarte……Zawsze tam gdzie Tyyyy…”

Gdziekolwiek znajdziesz wzmiankę na temat swojej konkurencji, zrób wszystko aby “przypadkiem” napomknięto również o Tobie. Wydaje się oczywiste? To właśnie w prostocie tej zasady tkwi jej sukces. Aktywna strategia PR i pozycjonowania w sieci powinna być wsparta kontaktem z mediami, w których pojawia się Twoja konkurencja. Nie musisz ograniczać się do miejsc, które wybiera Twój kolega z branży, ale pamiętaj, aby w miarę możliwości być zawsze tam gdzie on. Dzięki stosowaniu się do tej zasady trafisz na nowe źródła i kontakty w bardzo prosty sposób.

…..i wreszcie po piąte…….Dołącz do dyskusji!

Zawsze, gdy nazwa Twojej marki pojawi się na forum, warto zaangażować się w dyskusję na jej najwcześniejszym etapie. Bez względu na charakter pogawędki. Warto zwrócić uwagę np. na to czy  wypowiedzi są pozytywne czy negatywne – bądź otwarty na kontakt! To źródło cennych informacji które mogą mieć ogromny wpływ ewentualny sukces lub porażkę. Prawie zawsze jesteś w stanie załączyć wartość dodaną do konwersacji poprzez podlinkowanie FAQ bądź też bloga, gdzie poruszasz dany temat. Korzyści? Nowe backlinki i wizerunek otwartej na dyskusje marki.

Po przedstawieniu aż 5 (!) powodów, dla których warto stosować system monitoringu marki, powinieneś już wiedzieć jak wykorzystać potencjał jaki oferuje to narzędzie. Pamiętasz jak wpisywałeś swoje imię i nazwisko do wyszukiwarki? Świetna i pouczająca zabawa. System monitoringu marki pomoże chronić Twoją reputacje, a także budować pozytywny wizerunek w sieci.

 

……a już w przyszłym tygodniu postaramy się przybliżyć dobre praktyki związane z designem web. Zapraszamy do odwiedzania naszego bloga i zachęcamy do dyskusji.

 

 

 

 

 

 

 

źródło: http://blog.linkbird.com, image: http://blog.alstin.com/wp-content/uploads/2012/05/socialmedia.jpg

Na co warto zwrócić uwagę podczas prac nad aplikacjami mobilnymi?

201308261139Pojawienie się urządzeń mobilnych na rynku nowych technologii zapoczątkowało powstawanie firm produkujących dedykowane oprogramowanie na potrzeby szybko rosnącego trendu. Z czasem popularność smartfonów i tabletów spowodowała, że wielu ich użytkowników rezygnowało z komputerów stacjonarnych i laptopów. Reklamodawcy, dostrzegając popularność nowych urządzeń skupili swoje wysiłki na dostarczeniu na rynek mobilny swoich produktów w postaci aplikacji i gier oraz produktów zwiększających możliwości smartfonów i tabletów.

Poniżej prezentujemy 10 kroków  – pomocnych w budowaniu aplikacji mobilnych. Owe praktyki nie tylko pomogą Ci zwiększyć satysfakcje Twoich klientów, ale mogą wpłynąć na osiąganie lepszych wyników w procesie dostarczenia ich do finalnego klienta.

1. Zanim zaczniesz zdefiniuj grupę docelową

Chyba nie ma nic bardziej frustrującego niż stworzenie aplikacji, której grupa docelowa nie zaspokoi Twoich potrzeb biznesowych. Konieczna jest analiza w oparciu o model biznesowy wraz z określeniem celów, które masz zamiar osiągnąć. Spróbuj zwizualizować odbiorców swojej aplikacji, a końcowy rezultat nie powinien Cię rozczarować.

 2. Sprawdź czy Twój pomysł nie żyje już swoim życiem

Jeżeli właśnie wpadłeś na świetny pomysł odpowiadający na potrzeby użytkowników i już wiesz, że to musi się udać zatrzymaj się na chwilę, złap głęboki oddech i zrób research. Mawiają, że ilu ludzi tyle pomysłów, a niestety istnieje duża szansa, że spośród 8 miliardów ziemskiej populacji ktoś mógł wpaść na ten sam pomysł. Jeżeli taka aplikacja już istnieje nie ma sensu marnować czasu i pieniędzy – zastanów się nad rozwiązaniami:

  • zrób to lepiej
  • zakup do niej prawa
  • zostań współwłaścicielem

Jeżeli żadna z tych opcji nie jest dla Ciebie satysfakcjonująca to oznacza, że na stworzenie swojej pierwszej aplikacji przyjdzie Ci poczekać przynajmniej do następnego pomysłu.

 3. Nikt nie wie lepiej czego chce niż klient

Jednym z wielu zagrożeń pracy w zamkniętym zespole – choćby nie wiem jak bardzo zgranym – jest jego hermetyczność. Zastanów się czy nie warto byłoby włączyć kilku potencjalnych użytkowników w proces budowania designu zanim aplikacja trafi w finalnej wersji do klientów. Skupiając się wyłącznie na samej aplikacji narażasz się na stworzenie czegoś co może być mało funkcjonalne dla ostatecznego użytkownika. Jeżeli ktoś z zewnątrz będzie miał szansę zobaczyć Twój produkt to jego feedback może być kluczowy z perspektywy odniesienia przyszłego sukcesu. Zawsze warto mieć wybór, a przecież ostateczna decyzja i tak należy do Ciebie.

 4. Wizualizacja

Powiedzenie, że “papier jest cierpliwy, papier wszystko przyjmie”, na pewno jest Ci znane. W przypadku projektowania aplikacji mobilnych może to być kluczowa z rad, które będą na wagę złota. Jednym z najważniejszych aspektów projektowania designu dla Twoich aplikacji powinna być ich wizualizacja. Jest to kluczowy moment z punktu widzenia jej przyszłego wyglądu i funkcjonalności dla klienta ostatecznego. W tym punkcie prac, wszystkie problemy związane z kompozycją powinny ujrzeć światło dzienne. Co więcej, to właśnie w tym momencie istnieje najlepszy moment na ich rozwiązanie. Jeżeli czegoś Ci brakuje w ostatecznym projekcie zastanów się czy nie warto Twojej aplikacji wyposażyć w jakieś dodatkowe wtyczki, które będą stanowić wartość dodaną dla ostatecznego produktu.

 5. Prostota kluczem do sukcesu

Kojarzysz podbijające Internet memy z podpisem: “grafik płakał jak projektował”? Jeżeli tak, to wiedz, że nie wzięły się znikąd. Projektując aplikacje miej na względzie dobro swoich klientów i zadbaj o jej przejrzystość i funkcjonalność. Wyważone proporcje pomiędzy ilością grafik, a tekstowymi instrukcjami to klucz do perfekcyjnej kombinacji. Niejedna aplikacja startowała z przegranej pozycji w przypadku gdy cel jej używania gubił się w nadmiarze ikon i tekstu.

 6. Unikaj zbędnych animacji i obrazków

Wyżej opisany przykład nie jest najgorszym z możliwych scenariuszy, który może rozłożyć Twoją aplikacje na łopatki. Fakt, że do tego wszystkiego dorzucisz niepotrzebne animacje, które nie dość, że zadziałają na jej niekorzyść to dodatkowo ją spowolnią. Dobrze zrobione animacje z pewnością wywołają efekt “wow”, ale czy są Ci tak naprawdę potrzebne? Czy nie lepiej zastąpić je prostą grafiką wektorową, która w dłuższej perspektywie może wyjść Twojej stronie na dobre?

 7. Nie ilość a jakość

Podczas procesu tworzenia aplikacji zastanów się nie tylko nad ilością ikon, ale również nad ich wielkością i rozmieszczeniem. Nie każdy dysponuje smartfonem o przekątnej powyżej 4 cali, więc miej to na uwadze ustalając ich wielkość. Pamiętaj, żeby je właściwie rozmieścić, ponieważ nie ma nic bardziej irytującego niż notoryczne pomyłki wynikające z wciśnięcia nieodpowiedniego przycisku.

 8. Zadbaj o rdzeń

Tworząc aplikacje skup się na jej sercu, a o wszystkich detalach i dodatkach pamiętaj w dalszej fazie realizacji Twojego biznes planu. Odpowiednio przygotuj podstawę aplikacji i jednocześnie zadbaj o możliwość personalizacji. W ten sposób zadowolisz nie tylko konserwatywnych użytkowników dla których ważna jest szybkość jej działania, ale również osoby, dla których ważna jest możliwość dostosowania aplikacji do swoich potrzeb.

 9. Workflow czyli synchronizacja

Tworząc wieloplatformowy produkt  upewnij się, że odczucia z jego użytkowania są takie same, zarówno podczas korzystania z witryny internetowej jak i aplikacji. Zmiany powinny zostać implementowane w każdej wersji produktu w celu bardziej intuicyjnej obsługi.

 10. Testy, testy i jeszcze raz testy

Jak zostało wspomniane wcześniej, testy to kluczowy aspekt tworzenia aplikacji. Pomimo tego, że każdy z etapów tworzenia aplikacji powinien kończyć się oddzielnymi testami to największy sprawdzian przychodzi na sam koniec. Efektywne testy powinny odbyć się rzetelnie i zostać wykonane przy użyciu różnych scenariuszów, a także wielu różnych testerów. Testuj tak długo, aż nie znajdziesz żadnego błędu.

Jak pewnie zauważyłeś testowanie aplikacji wymaga strategicznego myślenia i szeregu różnych działań podjętych na różnych etapach projektu. Pamiętaj aby raz na jakiś czas zajrzeć do sklepu Google Play i sprawdzić czy Twoja aplikacja nie ma brata bliźniaka. W przypadku gdy istnieje coś podobnego zastanów się nad kolejnymi krokami. Jeżeli kooperacja jest niemożliwa to pamiętaj, że świat nie kończy się na jednej aplikacji – w razie czego nikt nie ogranicza Cię w zrobieniu jej lepiej.

 

 

K.SZ. + Opracowane na podstawie: http://www.htmlgoodies.com/

Pięć propozycji wykorzystania Big Data w biznesie.

Inwigilacja? Wielki Brat? Globalna wymiana wszelkich informacji? O Big Data powstało ostatnio sporo mitów, a samo wyrażenie, choć nie do końca jasne, budzi skrajne emocje – czy koncerny kompletnie nas zdominują, mając wszystkie dostępne informacje na nasz temat?bigdatauses

Wraz z rozwojem technologicznym nieprzerwanie rosną możliwości zarządzania informacją. XXI wiek oferuje coraz więcej nie tylko w kwestii ich gromadzenia, ale również przetwarzania. Spora liczba przedsiębiorstw z zaciekawieniem obserwuje zmiany tego trendu, dostrzegając rosnącą rolę Big Data i możliwości, które ze sobą niesie.

Big Data to, pobieranie, przetwarzanie, analizowanie i wizualizacja danych. Czyli, prościej mówiąc: firmy pobierają dane z różnych źródeł, porównują je, analizują, a następnie wyciągają wnioski – w największym skrócie i uproszczeniu.

W jaki sposób można wykorzystać Big Data do potrzeb własnej firmy?

  1. Pełny obraz klienta

Korzyści wynikające z dostępu do profilu swojego klienta są najczęściej wskazywaną zaletą przez przedsiębiorców.
Dotyczy to zwłaszcza sklepów online, które chcą w pełni poznać swojego odbiorcę, by móc kompleksowo odpowiedzieć na jego potrzeby. Informacje takie jak odwiedzone podstrony, długość pobytu czy historia wizyt są niezwykle pomocne przy poznawaniu preferencji użytkowników. Technologia Big Dataumożliwia więc stworzenie oferty dedykowanej i jest doskonałym narzędziem analitycznym dla sprzedawcy w XXI wieku.

  1. Internet rzeczy (IoT)

O tej technologii pisaliśmy już wcześniej. W kontekście Big Data i jego możliwości, IoT jest technologią tworzoną przez połączenie czujników, które zbierając informacje udostępniają je do sieci. Integracja  tych informacji może nie tylko ułatwić proces decyzyjny, ale go zautomatyzować i całkowicie dopasować do naszych potrzeb.

  1. Optymalizacja magazynowania danych

Efektywność przechowywania danych jest ciągle ulepszanym procesem, stąd tak wielki popyt na narzędzia zapewniające jak największą sprawność przy jednoczesnej redukcji kosztów. Mnogość platform i wielorakość funkcji gwarantowanych przez dzisiejsze narzędzia możemy swobodnie dostosować do naszych potrzeb i możliwości cenowych.

  1. Przetwarzanie i optymalizowanie usług Big Data

Istnieje opcja wykorzystania formuły Big Data do podziału wielkich, a zarazem nieefektywnych magazynów danych, na mniejsze i bardziej funkcjonalne elementy. Przedsiębiorstwa korzystające z relacyjnych baz danych nie są w stanie operować danymi w tak wydajny i elastyczny sposób. Na przeciw tym oczekiwaniom wychodzi Big Data pomagając we wkomponowaniu danych
w odpowiedni model biznesowy.

  1. Zabezpieczenie informacji

Relacyjne bazy danych w jakich do tej pory firmy przechowywały istotne informacje powoli odchodzą do lamusa, Big Data oferuje złożone i skomplikowane zabezpieczenia, które są w stanie chronić nawet petabajty danych.

Firmy zaczynają powoli odnosić wymierne korzyści biznesowe płynące z praktycznego wdrożenia rozwiązań Big Data w ich działalności. Ta technologia na dobre zadomowiła się w branży e-commerce, ale czy trend rozpowszechni się na innych rynkach? Wszystko wskazuje, że tak w sektorach telekomunikacyjnych i finansowym rozwiązania Big Data są już zauważalne, dlatego kwestią czasu wydawać się może szeroka ich implementacja. Big Data to jeden z kolejnych elementów układanki obok iBeacon’a i IoT, które obrazują jak nowoczesne technologie rewolucjonizują współczesne działanie.

Źródło: http://www.informationweek.com/

iBeacon – zakupy nieodległej przyszłości.

Koniec z bieganiem pomiędzy półkami w supermarkecie w poszukiwaniu upragnionego towaru. Dzięki narzędziu firmy Apple – iBeacon, może okazać się, że już niebawem nie obejdziemy się w sklepie bez włączonego smartfona. Pojęcie internetu rzeczy przestanie być mglistą przyszłością i stanie się rzeczywistością.

Beacon to niewielki czujnik, który potrafi wymieniać informacje z telefonem komórkowym wyposażonym w odpowiednią aplikację. Gdzie sprawdzą się beacony? Mogą na przykład pomóc w nawigacji na określonym terenie, dostarczać informacji o eksponatach w muzeum, albo… być naszym przewodnikiem podczas zakupów.

Wyobraźmy sobie niezbyt odległą przyszłość. Wchodzimy do sklepu. Włączamy naszego smartfona. Na ekranie od razu pojawiają się informacje o tym, gdzie można znaleźć konkretny towar, w jakich cenach, gdzie zostały zorganizowane promocje.

cp-zatarainsTo jeszcze nie wszystko. Beacony pozwolą też na nowy rodzaj reklamy i dostarczania informacji. Smartfony będą bowiem zbierały informacje o tym, jakie towary przyciągają uwagę klientów, przy których półkach spędzają oni najwięcej czasu. Przy następnej wizycie w sklepie telefon sam zaproponuje artykuły, które mogą nas zainteresować – taką wiedzę uzyska ze stworzonego wcześniej profilu klienta. Brzmi znajomo? Oczywiście – podobny rodzaj reklamy znają doskonale internauci odwiedzający konkretne witryny WWW, na których pojawiają się już od dawna spersonalizowane oferty. Teraz taki przekaz może trafić także do otaczającej nas rzeczywistości.

Cały system opiera się na technologii Bluetooth 4.0 Low Energy. Pozwala ona na wykorzystanie bardzo niewielkich ilości energii potrzebnej do bezprzewodowej komunikacji. Jedna bateria wielkości monety zapewnia urządzeniu zasilanie przez okres dwóch lat.

Wykorzystanie Bluetooth 4.0 LE przybliża nas do nowej rzeczywistości, znanej jako internet rzeczy.

Źródło: http://9to5mac.com/