Marketing szyty na miarę

blogUniwersalność odchodzi do lamusa, teraz czas na marketing szyty na miarę! Ostatnio przewidywaliśmy co nas czeka w marketingu w 2015 roku. Jedną z przepowiedni był rozwój marketingu personalizowanego, który wypiera uwielbianą przez wielkie korporacje globalizację. W końcu… jeżeli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Dlatego bierzmy igły i nitki w garść. Czas na Marketing szyty na miarę.

Dlaczego aż tak lubimy personalizację?

Aby odpowiedzieć na to pytanie musimy zajrzeć do głowy typowego (czyli zgodnie z zasadami personalizacji – nietypowego) użytkownika Twoich produktów/usług. Zrobimy to na szczęście tylko w teorii i bez rozlewu krwi, a pomogą nam w tym badania amerykańskich uczonych z University of Texas. Według naukowców istnieją dwa bezpośrednie powody, dlaczego informacja spersonalizowana jest skuteczniejsza.

Pierwsza wynika z nieodzownej chęci człowieka do kontrolowania wszystkiego, co się wokół niego dzieje. Kontrolowanie daje poczucie bezpieczeństwa, które w hierarchii potrzeb znajduje się tuż za potrzebami fizjologicznymi. Mimo, że spersonalizowana treść np. strony internetowej daje jedynie iluzję kontroli, to jest odczuwana na tyle silnie, że poczucie bezpieczeństwa jest całkowicie prawdziwe.

Drugim powodem jest permanentne poczucie przesytu informacjami. Gdyby zapytać ludzi, którzy żyją w totalnym odosobnieniu co jedli na obiad 3 tygodnie temu z pewnością odpowiedzieliby nie tylko poprawnie, ale i bardzo dokładnie. Niestety ani ja, ani Ty nie mieszkamy w takim odosobnieniu i nasza pamięć często wypiera informacje, które uzna za zbędne. Dlatego personalizacja treści jest taka efektywna. Mózg uznaje informacje skierowane bezpośrednio do nas za bardzo istotne i lepiej zapamiętuje informacje, które bez personalizacji zostałyby odrzucone.

Magia imienia

Nasze imię to wyraz, który towarzyszy nam przez całe życie. Znają je tylko osoby, które sami znamy i tylko obcy nie zwracają się do nas po imieniu. Nasz mózg jest bardzo wyczulony na dźwięk własnego imienia, bo od najmłodszych lat musi je utożsamiać z reakcją “ktoś mnie woła”. To samo dotyczy tekstu pisanego, w którym pojawia się nasze imię, zwłaszcza w połączeniu z bezpośrednią formą – skierowaną do nas. Czytając w ten sposób spersonalizowany tekst zwiększa się aktywność mózgu, lepiej zapamiętujemy treść i łączymy go z dobrymi emocjami.

Praktyka wciąż utyka

Mimo skuteczności personalizowania treści to wciąż niewielu przedsiębiorców decyduje się na odejście od uniwersalności. Według raportu Econsultancy ponad 38% marketingowców nie stosuje żadnej formy personalizacji. Najwięcej osób deklaruje korzystanie z treści personalizowanych w mailach i newsletterach. To najprostsza i jedna z pierwszych form personalizacji jaka pojawia się u wielu rozwijających się marek. Na drugim miejscu znalazły się strony www, które personalizuje się nie tylko trudniej, ale i rzadziej.

Skąd wynika taka mała popularność marketingu spersonalizowanego? Należy pamiętać, że jeszcze wielu o czymś takim nie słyszało, a pozostali jeszcze nie potrafią skutecznie wykorzystać takiego mechanizmu. To nadal świeży temat i nic nie stoi na przeszkodzie, by zacząć personalizować treści w Social Mediach już dziś.

 

Agnieszka Domżała

 

źródła:

https://econsultancy.com/blog/65930-38-of-marketers-do-not-use-personalisation-report/

http://blog.hubspot.com/marketing/psychology-personalization

zdjęcie Kent Wang na licencji CC, edytowane