Author: pirate

Jak być szczęśliwym Project Managerem? Przywództwo

blog1Dziś oraz przez najbliższe tygodnie poznasz 5 elementów, które składają się na spokojne i sielskie życie na stanowisku zarządzającego projektami. Ostatnio opowiedzieliśmy wam o komunikacji w zespole i jaką rolę odgrywa w funkcjonowaniu zespołu, wszystkim spóźnialskim polecamy wejść tutaj. Tym razem poznamy wartość przywództwa, które w rękach niedoświadczonego Project Managera może być bardzo niebezpiecznym narzędziem. Proszę Państwa, proszę wsiadać, drzwi zamykać. Odjazd! Kierunek…


…Przywództwo

Dobrze wykorzystane przywództwo może okazać się najdroższym skarbem, który warto pielęgnować. Ważne żeby zarządzać grupą, ale nie nadużywać powierzonej nam władzy. Zarazem być wsparciem dla wszystkich członków zespołu, ale utrzymać pozycję i szacunek. Prawdziwy lider to ktoś, kto przewodzi i nadaje tor wszystkim podejmowanym działaniom. Zarządzanie projektem jest o tyle specyficznym rodzajem wykorzystania przywództwa…

Krok 1

Zarządzanie zespołem jest bardzo ważnym elementem przywództwa. Ale do wszystkiego należy podejść z głową. Bez względu z jak zaawansowanym zespołem przyszło Ci współpracować, sami sobą nie będą zarządzać. Zarazem wprowadzenie zarządzania na poziomie nawet najmniejszych i najprostszych czynności może doprowadzić do odwrotnego efektu. Dlatego ważne jest, aby zachować balans pomiędzy zarządzaniem, a dawaniem kredytu zaufania.

Krok 2

Stwórz harmonogram pracy, który jasno uwzględni osoby odpowiedzialne za konkretne zadania, ale bądź też elastyczny. Na bieżąco aktualizuj harmonogram i pozwól innym uzupełniać postępy pracy, tak, aby każdy wiedział co jeszcze zostało do zrobienia. Pamiętaj, że harmonogram może być tylko jeden, a dostęp do niego powinien mieć każdy. Dzięki temu unikniesz niepotrzebnego bałaganu i stresu.

Krok 3

Ryzyko jest elementem, którego nigdy nie wyeliminujesz, ale możesz starać się je ograniczyć. Dobry przywódca ma świadomość istnienia ryzyka i na bieżąco je monitoruje. Ty też powinieneś nauczyć się zarządzać ryzykiem. Zacznij od planowania strategii ryzyka, czyli co zrobisz w przypadku nieoczekiwanego zdarzenia – tutaj przydadzą się wszelkie zdolności wróżbiarskie, szósty zmysł, intuicja lub doświadczenie. Pamiętaj, że na każdym etapie projektu czyhają na Ciebie inne pułapki.

Krok 4

Pilnuj czasu. Śledzenie postępów jest bardzo ważnym elementem zarządzania projektami zwłaszcza w odniesieniu czasu spędzonego nad konkretnymi zadaniami. Istnieje wiele narzędzi ułatwiających monitorowanie poświęconego czasu nad konkretnym zagadnieniem, jednak bez względu na to jakie wybierzesz pamiętaj o wyciąganiu konsekwencji. Jeżeli dane zadanie okazuje się bardziej pracochłonne niż przewidywałeś, włącz do niego dodatkowe osoby. Im wcześniej zauważysz odchylenie od planu, tym szybciej rozwiążesz problem. Pamiętaj, że do śledzenia postępów pracy możesz, a nawet powinieneś zaangażować samych członków zespołu.

Krok 5

Projekty zmienne są… Zdarza się, że w trakcie realizacji projektu z różnych powodów następują zmiany względem wstępnych założeń. Czasem rzeczywistość brutalnie weryfikuje nasze plany, dlatego lepiej jest się przygotować na taką ewentualność. Dobry Project Manager planuje, a szczęśliwy planuje i weryfikuje. Sprawdzenie otoczenia i rynku na którym Twój projekt będzie musiał się odnaleźć może zmniejszyć rozczarowanie na przyszłość. Przy planowaniu nie zapomnij o uwzględnieniu zmian jakie mogą nastąpić na rynku w czasie trwania projektu.

Przywództwo to niewątpliwie ważna cecha dla PM, który nie tylko chce być dobry w tym co robi, ale także szczęśliwy. Mniej kłopotów = więcej spokoju i radości. Dlatego w następnej części, już za tydzień poznacie kolejną sprawność szczęśliwego Project Managera – negocjacje.

A.D. źródło:https://www.projectmanager.com/5-habits-successful-project-managers.php

zdjęcie z archiwum miasta Sogn og Fjordane, na licencji CC

Jak być szczęśliwym Project Managerem? Komunikacja

bloW Internecie znajdziemy tysiące artykułów o tym jak być efektywnym Project Managerem. Gdzie zatem szukać instrukcji dotyczących szczęścia? Skoro już tutaj trafiłeś, zostań – jesteś na dobrej drodze do osiągnięcia celu. Ale nie wszystko na raz. Dziś oraz przez najbliższe tygodnie poznasz 5-składnikowy przepis na spokojne i sielskie życie na stanowisku zarządzającego projektami. Proszę Państwa, zapinamy pasy i udajemy się w podróż do wtajemniczenia. Pierwszy przystanek…

…Komunikacja

Kluczem do sukcesu w Project Managemencie jest komunikacja, a jej brak może zrujnować nawet najlepsze pomysły. Jeżeli Twój team nie wie jaki jest cel projektu, kto czym się zajmuje lub na jakim etapie pracy jesteście, to przygotuj się na porażkę. Oszczędź sobie niepotrzebnego stresu i zobacz co można zrobić, żeby usprawnić komunikację w zespole.

Krok 1

Wszelkie pliki i dokumenty na których pracujesz przenieś na jakikolwiek dysk online. Oprócz lepszego zabezpieczenia danych przed niezaplanowaną utratą otrzymujesz możliwość współdzielenia plików z innymi użytkownikami – pracownikami. W grupie łatwiej pracuje się korzystając z jednej bazy danych, którą możesz bez problemu zarządzać. Pliki można automatycznie aktualizować i teraz możesz mieć pewność, że każdy ma wgląd do tego samego projektu. Sporo dysków online, czy też chmur jest darmowa. Ponadto wiele tego typu narzędzi posiada bardzo ciekawe funkcjonalności, które mogą okazać się niezmiernie pomocne.

Krok 2

Mamy również idealne rozwiązanie dla nieco większych tradycjonalistów. Tablica korkowa to nie przeżytek! Chociaż posiada ograniczoną przestrzeń może okazać się niezastąpiona przy pracy nad projektem. Dzięki tablicy masz możliwość informowania wszystkich członków grupy o  ważnych zmianach, czy postępach pracy – nawet jeżeli nie możesz zrobić tego osobiście. Oczywiście istnieją elektroniczne wersje tego cuda, ale któż nie oprze się możliwości wbicia pinezki w korkową powierzchnię.

Krok 3

Raportuj, raportuj i jeszcze raz raportuj. To pozwoli Ci utrzymać porządek w projekcie. W każdym raporcie możesz umieszczać standardy pracy nad konkretnymi plikami i instrukcje współgrające z Twoją tablicą (korkową lub internetową). Zamiast przejmować wszystkie pliki od swojej ekipy i mozolnie sprowadzać je do jednakowego formatu, wykorzystaj raport do przedstawienia wzoru dokumentów – dzięki temu zaoszczędzisz cenny czas.

Krok 4

Aby usprawnić komunikację w zespole spróbuj wybrać jeden komunikator dla wszystkich pracowników. Zbyt duża liczba kont może wprowadzić zamęt i dezorganizację. Nie rezygnuj z maila, ale postaraj się znaleźć dodatkowe narzędzie, które idealnie dopasuje się do potrzeb Twoich i Twojego zespołu. W przypadku zarządzania projektem idealne są wszelkiego rodzaju czaty, które pozwalają na bieżąco kontrolować rozmowę.

Krok 5

Rób regularne podsumowania. Dzięki takiemu rozrachunkowi cały zespół będzie wiedział do czego dąży i nad czym aktualnie pracują inni. Sama tablica nie wystarczy, jeżeli nikt nie będzie potrafił jej odczytywać. Dobrze poprowadzone podsumowanie może stać się świetnym katalizatorem pomysłów. Postaraj się organizować spotkania podsumowujące cyklicznie. To ułatwi śledzenie postępów i usprawni komunikację w zespole.

Dobry Project Manager to osoba, która musi posiadać umiejętność komunikowania się ze swoją drużyną, a jeżeli PM chce być szczęśliwy, to musi tę umiejętność maksymalnie rozwijać. Mniej kłopotów = więcej spokoju i radości. Dlatego w następnej części, już za tydzień poznacie kolejną sprawność szczęśliwego Project Managera – przywództwo.

źródło: A.D  https://www.projectmanager.com/5-ways-improve-project-communications.php

zdjęcie z archiwum State Library Queensland, na licencji CC

Hashtag w 5 smakach

blog#historia

Jeszcze jakiś czas temu znaczek # był dla wielu zwykłą “kratką” lub “płotkiem”, a jego funkcjonalność była owiana największą tajemnicą. Dziś jest to hashtag, który okazał się przydatny na Tweeterze pełniąc rolę elementu grupującego wstawiane przez użytkowników informacje. Hashtag został zaakceptowany przez tweeterowiczów, a z czasem przez całą społeczność Internetu. Potencjał “kratki” szybko dostrzegli marketingowcy, którzy z większym lub mniejszym powodzeniem zaczęli korzystać z nowego tworu.

Hashtagi dzielą się na beznadziejne, akceptowalne i działające. Dzisiaj zajmiemy się tymi ostatnimi, czyli hashtagami, które przyniosą Twojej marce korzyści. Skoro sięgamy już po jakieś narzędzie wzbogacające komunikację z użytkownikami, to wykorzystajmy je do cna.

Prawidłowe użycie hashtagów ułatwia obserwację dyskusji z jednej kategorii tematycznej. Inaczej mówiąc, dobrze stworzony hashtag szybko wejdzie do słownika odbiorcy, który tym samym bezpośrednio zakomunikuje nam swoje zdanie. Social media zawsze polegały na dialogu, a hashtagi zdecydowanie to ułatwiły. Dlatego, żeby w pełni skorzystać z dobrodziejstw “kratek” muszą one spełniać podstawowe kryteria:

#powiazany

Hashtag ma służyć przekazaniu danej informacji, dlatego powinien być z nią związany. Przede wszystkim na tyle, aby nikt nie miał wątpliwości co do jego zastosowania. To nie wszystko! Warto zadbać, aby hashtag powiązany był nie tylko z kampanią, ale charakterem i historią Twojej marki. Takie postępowanie zapewni Ci wizerunek spójnej i przemyślanej marki.

#zrozumialy

Co z tego, że stworzysz hashtag, który odzwierciedla zarówno historię, jak i charakter marki, skoro nikt go nie zrozumie. Konstrukcja “kratki” uniemożliwia wstawianie spacji, a to zmniejsza czytelność informacji zawartej w hashtagu. Niektórzy stosują więc podkreślniki, ale najlepszym sposobem jest uproszczenie hasła. Pamiętaj, że hashtag ma być elementem łatwym do zapamiętania i napisania. W przeciwnym wypadku nikt nie będzie go stosował.

#unikalny

Wymyśliłeś idealny hashtag, więc od razu podrzucasz go swoim odbiorcom. BŁĄD!!! Najpierw sprawdź, czy na pewno jesteś pierwszy. Byłaby wielka szkoda, gdyby się okazało, że ktoś używa tego samego określenia dla swojej marki. Wielkie zamieszanie i konsternacja użytkowników to nie jest przepis na sukces. Pamiętaj też, że nawet porzucone hashtagi nie powinny być reaktywowane w innej marce – historię użycia “kratki” można sprawdzić w prosty sposób, a to postawi Twoją markę w negatywnym (niekreatywnym) świetle.

#przetestowany

Chyba nie trzeba nikomu mówić, że to co jednym wydaje się fajne, dla innych może okazać się nudne. Nie polegaj jedynie na opinii swojego zespołu, który prawdopodobnie myśli w bardzo podobny sposób. Pozwól użytkownikom zdecydować o atrakcyjności hashtaga. Jeżeli coś się nie przyjmie, nie przejmuj się i próbuj dalej, ważne, żeby dostosować się do klienta i jego potrzeb.

#dostosowany

Nie ma nic gorszego od niedopasowanego hashtaga zarówno do marki, jak i wybranego przez Ciebie kanału kontaktu. Inaczej stosuje się hashtagi na Tweeterze, a inaczej na Facebooku. Wiele osób twierdzi, że na tym drugim portalu hashtagi nie działają. Otóż działają, ale inaczej i trzeba mieć to na uwadze! Oprócz tego pamiętaj o dostosowaniu charakteru hashtagów do odbiorców. Młodym, skomputeryzowanym ludziom łatwiej jest “sprzedać” otagowany post, ale technofobom powinniśmy dawkować takie atrakcje.

Teraz już znasz kardynalne błędy hashtagowania. Wraz z nabywanym doświadczeniem przekonasz się, że ta sztuka jest bardziej skomplikowana niż to się powszechnie wydaje. Dobrze wykorzystana “kratka” umożliwia dialog z odbiorcami, ale także zbudowanie odpowiedniego wizerunku marki. Nie marginalizujmy zalet hashtaga i zamiast z nim walczyć, zaprzyjaźnijmy się.

źródło : https://blog.marketo.com/2014/06/whats-in-a-hashtag-4-ways-a-hashtag-can-drive-your-brand-story.html

zdjęcie: Dominik Martin na licencji CC

Jak skutecznie SEO?

bloggggSEO to nie fizyka jądrowa, ani tajemna sztuka jak uważa wielu z nas. Jednak, aby znaleźć w tej kwestii wartościowe rady trzeba się nieźle naszukać. Dziś udostępniamy wam parę użytecznych informacji, które ułatwią funkcjonowanie w Internecie.

Skoro zainteresował Cię ten temat, prawdopodobnie masz swoją stronę internetową, którą chcesz wypozycjonować. Jeżeli nie masz, to nic nie szkodzi, wykorzystasz zdobytą dziś wiedzę, aby brylować w towarzystwie. Możesz dla pewności zrobić sobie notatki i za każdym razem kiedy nastąpi niezręczna cisza cytować ten artykuł.

Wracając do posiadaczy stron internetowych, pierwszym krokiem musi być zrozumienie, czym SEO jest. Jak sama nazwa wskazuje SEO, czyli search engine optimization, to optymalizacja dla wyszukiwarek internetowych. W skrócie SEO to techniki za pomocą, których masz możliwość pozycjonowania swojej strony wyżej w wynikach wyszukiwarki. Dzięki temu Twoja strona staje się bardziej widoczna dla użytkowników. Wyszukiwarka jako narzędzie internetowe funkcjonuje w oparciu o indeksowanie oraz algorytmy. Za ich pomocą wyszukuje tagi, słowa kluczowe, podpisy obrazków, linki, ale nie tylko! Wyszukiwarka bada również strukturę strony, jej design, zachowania odwiedzających i inne determinanty, których wymienienie byłoby bardzo pracochłonne. Tak krótka i zwięzła informacja na temat SEO powinna wystarczyć, każdemu kto zaczyna przygodę z pozycjonowaniem stron internetowych.

 Rada #1

Dobierz odpowiednie słowa kluczowe i tutaj najlepiej jest położyć nacisk na jakość, a nie na ilość. Wyszukiwarki są na tyle sprytne, że mogą rozszyfrować Twoje intencje sugerując się zbyt dużą liczbą powtórzeń, a to może się skończyć bardzo źle. Zamiast pojawić się wyżej w wynikach wyszukiwania, nagle spadniesz o parę pozycji. Staraj się wykorzystywać słowa kluczowe w kontekście, naturalnie i bez przymusu.

 Rada #2

Teraz już będziesz naturalnie wplatać swoje słowa kluczowe. Jednak, kiedy tworzysz nową notkę na blogu, czy też nową podstronę nie możesz skupiać się wyłącznie na słowach kluczowych. Oczywiście powinieneś o nich myśleć, ale nie powinny przysłonić Twojego głównego celu – stworzenie interesującej Twoich odbiorców treści. Zrozumienie potrzeb swoich użytkowników to milowy krok w zrozumieniu i prawidłowym wykorzystaniu potęgi SEO.

 Rada #3

O świetnych wynikach, jakie mogą wyniknąć ze współpracy Social Media i SEO pisaliśmy jakiś czas temu. Nic się nie zmieniło! SM idealnie nadaje się do pozycjonowania i działa jak samonapędzające się koło. Im większy ruch w komentarzach, tym wyżej w wyszukiwarce pojawią się wpisy na dany temat, a to zwiększa także jego zasięg.

 Rada #4

Jakby zamienić słowo “engine” na “experience” w skrócie SEO, to może ludziom żyłoby się lepiej? Skąd ten pomysł?! SEO powinno być użyteczne dla odwiedzających, którzy poszukując danej frazy oczekują najlepszych wyników. To co będzie znajdowało się na pierwszej pozycji w wyszukanych frazach powinno spełniać oczekiwania użytkownika. Jeżeli uda Ci się wypozycjonować stronę, która nie jest w odpowiednim stopniu trafna z wyszukaną frazą oraz przewidywaniami odwiedzającego, to prawdopodobnie po jakimś czasie spadnie ona na niższe pozycje.

 Rada #5

Nawiązując do poprzedniej rady, bycie na pierwszej stronie wyników wyszukiwania nie jest największym sukcesem. Kiedy odwiedzający zauważą, że strona nie spełnia ich oczekiwań, strona spadnie w rankingu i trudniej będzie nadrobić stracony czas i wysiłki. Pamiętajmy też, że aby odnosić sukces nie trzeba być na 3 pierwszych pozycjach wyników. Przecież bardziej od ilości odwiedzin liczy się jakość!

Z takim zapleczem wiedzy z pewnością każdemu łatwiej będzie korzystać z dobrodziejstw SEO. Nie można zapomnieć, że te rady nie są ponadczasowe i kto wie co za 10 lat będzie można przeczytać w poradnikach do SEO. Póki co korzystajcie z nich mądrze, tak aby pozycjonować strony z rozsądkiem i odpowiedzialnością!

 

 

 

 

A.D. Źródło: https://blog.hubspot.com/marketing/what-is-seo-faq-ht,

zdjęcie: NASA, na licencji CC

Największe błędy podczas działań w Social Mediach – 3/3

blog33No i stało się. Dotarliśmy do ostatniego odcinka serii Największych błędów… Otrzyjcie łzy, dzisiejsza porcja wiedzy z pewnością Wam się przyda do osiągnięcia sukcesu w Social Media. W ostatniej części mówiliśmy o kryzysach w SM, a dziś między innymi o zaangażowaniu i wyznaczaniu strategii.

21. „Wystarczą Ci Social Media.”

Wszelkie działania SM powinny być uzupełnieniem starannie przemyślanej strategii marketingowej. Traktuj SM jako nowy kanał dotarcia do swoich odbiorców i wspieraj działania na portalach innymi narzędziami marketingowymi. Tak jak zostało wspomniane w 3 punkcie pierwszej części, Social Media muszą się uzupełniać z innymi działaniami.

22. „W SM nie musisz wyznaczać celów.”

Po co dodajesz to zdjęcie? Dlaczego ten post jest o tej godzinie? Co chcesz osiągnąć poprzez konkretne działania w SM? Jeżeli liczysz na sukces musisz znać odpowiedź przynajmniej na ostatnie pytanie. Obojętnie czy chcesz zwiększyć licznik odwiedzin swojej strony, czy aktywności na blogu. Sukces mierz stopniem osiągnięcia swojego celu.

23. „Im więcej fanów/followersów tym lepiej – to najważniejszy wskaźnik.”

Dobrze mieć szerokie grono odbiorców, ale za “polajkowanie” Twojej strony nie dostajesz ani grosza. Skup się na tym, co pomoże rozwinąć Ci skrzydła, czyli na klientach. Fani i followersi są ważni, jednak są oni jedynie elementem całej układanki, która pomoże Ci osiągnąć wymarzony cel. Sukces mierz w istotnych dla niego wartościach.

24. „Zaangażowanie to najważniejszy wskaźnik.”

Właściwie to samo co 23. Nie dostaniesz pieniędzy za komentarze swoich odbiorców, a co więcej jest to wskaźnik raczej niejednoznaczny. Niemniej jest ważny wskaźnik, który może Ci pomóc zrozumieć co kręci Twoich fanów. Takie informacje możesz przełożyć nie tylko na atrakcyjność wiadomości w SM, ale przede wszystkim na ulepszenie swojego produktu.

25. „Publikuj tylko takie informacje, które dotyczą Twojej firmy.”

Pamiętacie punkt 13? Jeżeli sądzisz, że na świecie nie ma nic bardziej ciekawego od informacji na temat nagród jakie zdobyła Twoja firma i gdzie się pojawiła, to grubo się mylisz. Dobrze jest się chwalić, zwłaszcza kiedy masz czym, ale pamiętaj o natłoku informacji w dzisiejszym świecie. Większość ludzi interesuje się tym, co bezpośrednio ich dotyczy. Daj im więc to, czego tak pragną.

26. „Najlepiej jest dodawać X postów dziennie.”

Najlepiej jest dodawać posty wtedy, kiedy to potrzebne. Nie za dużo, nie za mało. W sam raz, czyli właściwie nie wiadomo ile. Niestety nie istnieje żaden matematyczny wzór, który określiłby idealną liczbę postów dziennie tak, aby pasowała w każdej branży i na całym świecie. Nie pozostało nic innego jak eksperymentować, ale rozsądnie!

27. „Jeżeli radzisz sobie na prywatnym koncie, to poradzisz sobie na firmowym.”

Twoje osobiste posty czytają znajomi, którzy Cię znają, a może nawet lubią. O wiele łatwiej w takiej sytuacji, nie tylko o polubienia, ale także i zaangażowanie. Niestety konta firmowe w SM muszą zmagać się z niezadowolonymi klientami, a nawet trollami. Zmienia się również język jakim powinniśmy się komunikować z odbiorcami, a także kontent.

28. „Nie potrzebujesz strategii SM.”

Brzmi znajomo? Wiemy już, że nie jesteś w stanie przygotować się na każdą okazję. Ale nie rezygnuj ze stworzenia strategii, która pomoże Ci zapanować nad celami i osiągnięciami. W swojej strategii możesz uwzględnić jakie portale Cię interesują i kiedy je podbijesz. Strategia przyda się również do zaplanowania współpracy z innymi użytkownikami SM.

29. „Każdy dział Twojej firmy musi mieć swoje konto w SM.”

Nie ma jak zrobić mętlik w głowach użytkowników. Zaraz człowiek zaczyna się zastanawiać, gdzie ma pochwalić, a gdzie złożyć skargę? Odpowiedź powinna brzmieć: “na jednym i tym samym koncie”. To jest ułatwienie dla Twoich odbiorców, ale także dla Ciebie. Łatwiej jest ogarniać jedno konto, które wymagających może bezpośrednio przekierować do Pani Zosi z księgowości.

30. „Nie możesz tak po prostu prosić ludzi o aktywność.”

Nic bardziej mylnego. W dzisiejszym świecie utarło się przekonanie, że nie możesz nikomu dać do zrozumienia jaki jest Twój prawdziwy cel i intencja. A na pewno nie bezpośrednio! Jeżeli uważasz podobnie, spróbuj otwarcie napisać swoim użytkownikom “Jeżeli podoba Wam się nasz artykuł, dlaczego nie udostępnicie znajomym?” taki prosty komunikat z pewnością szybciej dotrze do odbiorców niż aluzje i niedopowiedzenia.

Jeżeli przeczytałeś wszystkie 30 anty porad z pewnością niedługo będzie o Tobie głośno, a raczej o Twoich genialnych poczynaniach w Social Media. Dla naszych wiernych czytelników, którzy z pewnością rozpaczają, że zakończyła się ta niesamowita seria mamy za tydzień niespodziankę! Jaką? Cóż, to niespodzianka 😉

 

 

Źródło: A.D. https://blog.hubspot.com/blog/tabid/6307/bid/34180/30-Terrible-Pieces-of-Social-Media-Advice-You-Should-Ignore.aspx Obrazek: Surian Soosay, na licencji CC

 

Największe błędy podczas działań w Social Mediach – 2/3

2„Co dla jednych jest podłogą, dla innych jest sufitem”. A to co dla jednych jest oczywiste, dla innych jest abstrakcją.

Często w trudnych momentach, proste rady, mogą okazać się bezcenne. Ostatnio pisaliśmy o tym, który portal SM jest najlepszy, a w dzisiejszym odcinku dowiemy się trochę o kryzysach i o marketingowym wróżbiarstwie. Zapraszamy do lektury kolejnej dziesiątki mitów!

11. „Outsourcing działań w SM jest super.”

To właśnie Ty posiadasz największą wiedzę na temat własnego biznesu, branży i klientów. Wyobraź sobie, że Twoje działania w SM to nic innego jak rozmowa z partnerem. ROZMOWA, czyli również słuchanie co ma do powiedzenia druga strona i spełnianie stawianych przez odbiorców oczekiwań. Ta rada jest najbardziej krzywdząca dla niszowych lub specjalistycznych branż, w których liczy się nie tylko doświadczenie w SM, ale także fachowa i rzetelna pomoc.

12.  „Praktykant/Stażysta świetnie sobie poradzi w SM.”

Przecież dzieciaki wychowały się na Facebooku – będą wiedziały co robić.” Nie zapominajmy, że w życiu prywatnym inaczej korzysta się z SM, niż zawodowo. Ktoś bez doświadczenia w tej dziedzinie ma szanse sobie poradzić, ale wszystko zależy od osobistych predyspozycji i masy szczęścia. Chyba nie warto eksperymentować na żywym organiźmie. Pozwól praktykantom zdobywać doświadczenie, ale rozsądnie.

13.  „Nie traktuj tego osobiście.”

SM oferuje nam możliwość komunikowania się z ludźmi i oni oczekują kontaktu z innymi ludźmi. Inaczej mówiąc, Twoi odbiorcy wolą widzieć w Tobie człowieka, a nie firmę. Dobrze jest pokazać ludzką stronę firmy, to jak funkcjonujecie w pracy. W oczach klienta staniecie się bardziej realistyczni, naturalni, a to z pewnością przełamie pewne bariery w kontaktach.

14.  „Nie pozwalaj pracownikom korzystać z SM.”

Przede wszystkim uniemożliwianie pracownikom korzystanie z ich ulubionych stron Social Media w czasie pracy jest prawie niemożliwe. Zablokowanie dostępu do niektórych stron na firmowych komputerach jest bezużyteczne skoro każdy z pracowników posiada smartfony. Zamiast psuć sobie relacje z pracownikami lepiej z nimi współpracować. Każdy pracownik ma swoją własną sieć kontaktów, która z pewnością Ci się przyda. Dlatego przedstaw im swoją propozycję współpracy, aby Twoje wiadomości w SM docierały do większego grona.

15.  „Nie odpowiadaj na negatywne komentarze.”

Czasem ciężko jest znieść krytykę, która niekoniecznie musi być konstruktywna. Nie robiąc nic w sytuacjach kryzysowych, nie kontrolujesz zdarzeń. Jeden negatywny komentarz może rozpętać istną burzę, która wciągnie pozornie zadowolonych użytkowników w falę nienawiści. Uczciwa odpowiedź z Twojej strony przyczyni się do uspokojenia sytuacji w zarodku, a kto wie, może wskazana w negatywnym komentarzu wada stanie się Twoją zaletą?!

16.  „Odpowiadaj na wszystkie negatywne komentarze.”

Popadanie w skrajności jest bardzo niebezpieczne. Odpowiadając na wszystkie negatywne komentarze łatwo przeoczysz, kto jest zwykłym trollem internetowym, a komu zależy na Twojej odpowiedzi. Nie bez powodu mówi się „nie karmić trolla”. Czasem lepiej jest się wycofać, niż dolewać oliwy do ognia.

17.  „Usuwanie nieprzychylnych komentarzy to pomocne narzędzie.”

Najgorsze co można zrobić w kryzysowej sytuacji, to usuwać negatywne komentarze. Każdy kto tak rozwiązuje konflikty musi mieć świadomość, że w Internecie nie da się wszystkiego usunąć. Jeżeli swoim odbiorcom uniemożliwiasz krytykowanie na Twojej stronie, to zaczną publikować te informacje na innych stronach. Takie wiadomości zobaczą nie tylko Twoi obecni klienci, ale przede wszystkim potencjalni, których na wstępie do siebie zrazisz.

18.  „Jak popełnisz błąd to możesz usunąć post i dodać go potem ponownie.”

Prosta zasada Internetu, jak raz coś zostanie powiedziane, to już się nie odstanie. Uszanuj tę zasadę oraz swoich odbiorców i najnormalniej w świecie przyznaj się do błędu. Na Facebooku możesz edytować swoje posty, jednak widoczna jest historia edycji. Zdecydowanie polecamy dokładne przeglądanie tego co dodajesz w SM, bo łatwiej jest zapobiegać, niż leczyć.

19.  „Musisz mieć opracowaną politykę SM, aby być przygotowanym na każdą okazję.”

Niestety nie jesteś w stanie przewidzieć wszystkiego, chyba, że jesteś wróżbitą ;). Zawsze warto przygotować strategię, aby nasz profil w SM był stosunkowo spójny. Jednak zbyt szczegółowy zarys Twojego postępowania w SM może zabić naturalność i spontaniczność, której oczekują odbiorcy.

20.  „Korzystanie z Social Media jest darmowe.”

Ciężko się nie zgodzić, ale nie bez powodu to hasło znalazło się w naszym zestawieniu. Pamiętajmy, że chodzi nam o biznesowe zastosowanie tego, co oferuje nam SM oraz osiągnięcie prawdziwego sukcesu. Niestety, w dzisiejszym świecie, nic nie jest za darmo, a nawet pozornie darmowy portal SM zawsze wymaga od nas nakładów w formie poświęconego czasu. Pełne wykorzystanie funkcji SM również wiąże się z kosztami, które są niewspółmiernie niskie do efektów jakie mogą nam dać.

Bogatsi o nową wiedzę, możecie oczekiwać trzeciej, ostatniej już części “Największych błędów…”. Za tydzień dowiecie się ile postów dziennie powinniście dodawać i co jest ważniejsze – liczba fanów, czy ich zaangażowanie.

 

 

 

Źródło: A.D. https://blog.hubspot.com/blog/tabid/6307/bid/34180/30-Terrible-Pieces-of-Social-Media-Advice-You-Should-Ignore.aspx Obrazek: Surian Soosay, na licencji CC

Największe błędy podczas działań w Social Mediach – 1/3

blogWierzymy we wszystko, co przeczytamy w Internecie…

Jak mawiał Piłsudski  „Nie wierz we wszystko, co przeczytasz w Internecie (…)”.

Internet zapewnia każdemu z nas anonimowość, która nagminnie nadużywana jest przez nieuczciwych “ekspertów”. W Internecie znajdziemy znawców każdego tematu, którzy studiowali na najlepszych uczelniach najtrudniejsze kierunki, pracowali w każdym miejscu na ziemi i przeżyli prawdopodobnie wszystko. Z pewnością większość z nas funkcjonuje w Social Mediach i to właśnie tej dziedziny dotyczą tysiące pseudoporad w Internecie. W tak wielkim natłoku informacji ciężko jest oddzielić przysłowiowe ziarno od plew, na szczęście są jeszcze takie blogi jak ten.

Dłużej tak nie można! Ludzie żyją w kłamstwie i czas obalić parę mitów. Nazwijcie to jak chcecie, trylogia, tryptyk, trio, ale dla mnie to jest po prostu PRAWDA. Zapraszamy na pierwszą dziesiątkę, która otworzy oczy niedowiarkom.

1. „Warto być na każdym portalu społecznościowym.”

Jak to śpiewała Natalia Kukulska „Im więcej Ciebie, tym mniej.” Chcąc robić wszystko, nagle okazuje się, że brakuje nam czasu, aby porządnie się przygotować. Im mamy mniej czasu i mniej funduszy, tym bardziej powinniśmy tej rady unikać. Sprawdź gdzie w Internecie jest Twój target i skup się na opłacalnych dla Ciebie stronach. W Polsce najbezpieczniejszym zagraniem jest Facebook, ale czy zawsze?

2. „Najlepiej być na Facebooku.”

Żaden portal społecznościowy nie jest tym jedynym, najlepszym dla każdego. Mniej więcej chodzi o to, że jednemu będzie dobrze w okularach a drugiemu wręcz przeciwnie. Najlepiej jest wypróbować 2-3 strony, które w opinii prawdziwych ekspertów mogą być odpowiednie dla danej branży i znaleźć ten jedyny – optymalny. Ograniczanie się do jednego portalu może być również niebezpieczne w momencie spadku jego popularności, a nawet upadku. P.S. MySpace podobno nadal funkcjonuje!

3. „E-mail to przeżytek.”

Nie powiedział nikt nigdy. Przynajmniej nikt, kto chociaż trochę interesuje się tematem SM. Jasne, wiele rzeczy jesteśmy w stanie zakomunikować za pomocą Twiterra, a na Facebookowym czacie z lubością przesyłamy sobie pliki. Chociaż popularność wielu platform wciąż rośnie, nadal znajdzie się masa ludzi, którzy z nich nie korzystają. Gołębie pocztowe nie są takie tanie w porównaniu z darmowymi mailami. Polecam.

4. „SM to nowe SEO.”

Oprócz faktu, że pierwsze litery się zgadzają nie powinno się siać herezji, że można jedno drugim zastąpić. Zarówno SEO jak i SM powinno się traktować jak dwa narzędzia, które warto łączyć. Efekt synergii murowany. Twoje posty są widoczne w wyszukiwarkach, im większe zaangażowanie fanów w dany temat tym lepszy rezultat możesz osiągnąć. Do tego jeszcze SEO przyczyni się do zwiększonego ruchu na Twoim profilu w SM i koło się napędza.

5. „Dobrze jest zautomatyzować wszystkie wpisy.”

No tak, jesteśmy tacy zabiegani, że wszystko automatyzujemy. Zarządzanie postami jest kuszącą propozycją i warto ją stosować z umiarem. Nie można zapomnieć o idei SM, czyli socjalizacji, komunikacji międzyludzkiej. Automatyzując swoje posty zabijasz interakcję i nie masz szans na real-time marketing.

6. „Twitterowiczu, automatyczne DM powinieneś wysyłać każdemu.”

Do tych, co nie są w temacie, DM to skrót od Direct Message, które można ustawić jako automatyczne podziękowanie za “followanie”. Pozbawione personalizacji wiadomości są bezużyteczne. Może wysyłanie aDM nie jest największym grzechem, ale sprawia, że w oczach wielu osób wydajesz się “nowy” w SM.

7. „Im więcej hashtagów, tym bardziej popularny jest Twój post.”

Hashtagi to świetna opcja, aby porządkować tweety, a na facebooku doskonale sprawdzają się przy większych kampaniach. Dzięki nim ułatwiamy odbiorcom interakcję. Nie myślcie sobie jednak, że bezkarnie możecie stosować hashtagi na każdym kroku. Przesyt nigdy nie jest za dobry. #yolo

8. „Twoi odbiorcy nie używają SM, więc nie musisz tam być.”

Załóżmy, że Twoimi potencjalnymi klientami są dorośli, a może nawet osoby starsze. Nie rezygnuj jednak z SM, postaraj się dostosować do sytuacji. Aktywność w odpowiednich godzinach sprawi, że z pewnością znajdziesz na Facebooku nawet osoby starsze. Jeżeli połączysz to z targetowaniem postów sukces masz murowany.

9. „Bądź ciągle on-line i publikuj ile wlezie!”

Jest różnica pomiędzy byciem na bieżąco, a byciem nadaktywnym i tego drugiego nie tolerujemy. Ale nie tylko my, użytkownicy SM coraz częściej czują się przytłoczeni informacjami, jakie na nich spadają na ulubionych portalach. Czasem jeden post za dużo może przyczynić się do utracenia paru fanów, a tego przecież nie chcemy!

10. „Pisz to samo na wszystkich portalach.”

Nie powinieneś dodawać tego samego na wszystkie prowadzone przez Ciebie portale. Wiadomość, czyli to, co chcesz przekazać, jak najbardziej może być identyczna, ale staraj się dostosowywać informacje i ich język do różnych mediów. Każda strona rządzi się swoimi prawami i użytkownicy każdej z nich mają inne nawyki i przyzwyczajenia. Dlatego dodawanie wielostronicowych elaboratów na Instagrama nie jest najlepszym pomysłem.

 Pierwsza dziesiątka za nami, teraz niczym na dobry serial pozostało czekać na kolejną. W następnym odcinku obalimy mity dotyczące m.in. negatywnych komentarzy.

 

 

 

Źródło: A.D. https://blog.hubspot.com/blog/tabid/6307/bid/34180/30-Terrible-Pieces-of-Social-Media-Advice-You-Should-Ignore.aspx Obrazek: Surian Soosay, na licencji CC

Pięć powodów, dla których warto wiedzieć co to jest UX design

blogUX to nie jest żaden nowy związek chemiczny, pod tym enigmatycznym skrótem kryje się termin określający całkowitą satysfakcję, jaką czerpie użytkownik z interakcji z danym produktem. UX to skrót od angielskiego “user experience”, co można przetłumaczyć dosłownie jako doświadczenie użytkownika. Dzięki odpowiedniemu designowi UX możemy zmodyfikować produkt do naprawdę funkcjonalnego, użytecznego, a zarazem przyjemnego dla oka przedmiotu.

Część z was już wie, dlaczego UX design jest ważny i warto o nim pamiętać. Pozostałym proponuję zapoznać się z przykładowymi, a zarazem najważniejszymi powodami.

Powód 1:

Kwintesencją UX designu jest rozwiązanie problemu klienta w taki sposób, aby wprowadzić jak najmniejszy zamęt. W tym celu należy wejść w skórę użytkownika i poznać go “od podszewki”. Na szczęście tylko w przenośni. Poświęć trochę czasu na rozmowach z użytkownikami, to pomoże Ci zrozumieć jak postrzegają świat, czego oczekują od życia, a ostatecznie co jest rozwiązaniem ich problemów. Kiedy już zrozumiesz swoich użytkowników, zdasz sobie sprawę jak potężnym narzędziem może być design.

Powód 2:

Design mylony jest często z wyglądem przedmiotu, z jego opakowaniem, a to jest jedynie element designu. Nie można zapomnieć o funkcjonalności, a to powinien wiedzieć, każdy dobry web designer. Zrozumienie tego jest pierwszym krokiem do tworzenia przedmiotów, które oprócz atrakcyjnej otoczki posiadają większą wartość – rozwiązywanie faktycznych problemów użytkownika. Wbrew pozorom klienci zwracają na to uwagę i uwierz mi, doceniają.

Powód 3:

Na rynku pracy wciąż poszukiwani są znawcy tematu UX designu. Powoli firmy zaczynają dostrzegać korzyści jakie niesie zwracanie uwagi na UX przy tworzenia produktów. Zdobywanie wiedzy w tym kierunku oznacza lepszą pozycję na rynku pracy. Jeżeli dbasz o swoją karierę warto nie tylko zainteresować się tym tematem, ale również szukać szkoleń na temat UX designu.

Powód 4:

Sama nauka teorii nigdy nie zastąpi praktyki. Nauka UX designu jest procesem. Nie istnieje jedna prawidłowa odpowiedź na wszystkie problemy użytkowników. To co możemy zrobić, to wciąż poszukiwać najlepszych rozwiązań. Dlatego nie ma innej rady : twórz, testuj i powtarzaj. UX designer musi być jak naukowiec, który eksperymentuje i odkrywa na podstawie stawianych przez siebie hipotez. Testy nie gryzą, ale jeżeli jeszcze tego nie wiesz, przekonaj się sam.

Powód 5:

UX design to coś więcej niż projekt na papierze. UX z samej nazwy już jest elementem rzeczywistości i wpływa na czynności dnia codziennego. Dobry design ułatwia ludziom życie zwłaszcza w jego kluczowych momentach. Nie ma znaczenia czy jest to złapanie taksówki do domu, kontakt z krewnym zza granicy czy też uchwycenie ważnej chwili np. pierwszych kroków dziecka.

 

UX designer musi wziąć pod uwagę okoliczności, emocje i priorytety użytkownika jakie spotykają go na co dzień, aby dopasować do nich oferowany produkt. Natomiast dobry UX designer sprawia, że ten sam produkt jest w stanie poprawić życie klienta.

 

 

 

 

Źródło:A.D/ https://www.creativebloq.com/netmag/5-reasons-you-should-learn-ux-design-12138909

Zdjęcie: Galymzhan Abdugalimov, na licencji CC

10 kroków do idealnego mailingu

blog22_08_2014

Design maila? A na co to komu?!

E-mail jest uznawany obecnie za najpopularniejszą formę kontaktu z klientami. Istnieje wiele kursów i szkoleń z zakresu rozmów telefonicznych oraz spotkań biznesowych, ale o czym trzeba pamiętać tworząc maila? Wiele osób myśli, że skoro nie widać ich twarzy i mowy ciała to nie trzeba się zbytnio starać. Nic bardziej mylnego! Dobry mailing to sztuka, która rodzi się z cierpliwości i doświadczenia. Nie wystarczy być przeciętnym rzemieślnikiem, jeżeli chcemy zwiększyć efektywność naszych maili. Ale nie martw się, z tym krótkim treningiem nauczymy Cie dobrego mailingu w 10 prostych krokach.

1. Transparentność

Dobrze jest uczyć się na błędach, ale jeszcze lepiej na cudzych. Wejdź na swojego prywatnego maila i poczytaj sobie wiadomości, jakie lądują w folderze spam. Przejrzyj ich tematy, tytuły i nagłówki. To one decydują, czy klient odczyta wiadomość. Zazwyczaj tematy niechcianych wiadomości są ogólnikowe, niespersonalizowane i aż krzyczą “USUŃ MNIE”. Na początku się przedstaw, opisz krótko w jakim celu piszesz i pokaż jakie korzyści daje przeczytanie wiadomości. To czego musisz się nauczyć w tym miejscu, to pisać na tyle zwięźle, aby ważne informacje pojawiały się jak najwyżej. Dzięki temu, klient widząc podgląd wiadomości będzie bardziej skłonny przeczytać całą treść maila.

2.Funkcjonalność

Zanim staniesz się prawdziwym sztukmistrzem w dziedzinie wiadomości internetowych warto podążać wytyczonymi ścieżkami.
O dziwo, większość ludzi nie lubi być zaskakiwana. Kiedy otwierają, któregoś maila z kolei mają swoje oczekiwania i spodziewają się konkretnych rzeczy. Daj im to!

Pamiętaj, że część maili będzie odczytywana na urządzeniach mobilnych, tutaj warto pamiętać o funkcjonalności w postaci wielkich przycisków call to action – C2A (o których pisaliśmy ostatnio). Dlaczego? Jesteśmy istotami z natury leniwymi, a większy przycisk umożliwia użycie kciuka. Zadbaj również o odpowiednie odległości pomiędzy linkami, aby korzystanie z nich było wygodne.

3. Minimalizm

Barok był piękną epoką i choć dawno przeminął, wciąż można go dostrzec w internetowym bezkresie. Niestety w czasach wiecznego pośpiechu ciężko jest zmuszać odbiorców do czytania przydługich wiadomości bogatych w ozdobniki. Czytelność wiadomości najeżonej przyciskami i linkami gwałtownie spada. Również w kwestii kolorów czy fontów, lepiej zachowawczo zastosować pojedyncze i sprawdzone odcienie. Rzeczywiście, czasem ciężko się zdecydować na jeden element dekoracyjny. W takim wypadku, lepie w ogóle nie stosować ozdobników, niż bombardować klienta internetowym przepychem.

4. Skanowanie

W dzisiejszych czasach umiejętność czytania ze zrozumieniem jest coraz rzadsza, zwłaszcza w Internecie. Można pokusić się o stwierdzenie, że klienci już nie czytają, a skanują maile. Jednolity tekst pozbawiony akapitów, wypunktowań czy wytłuszczeń z klucza skazany jest na klęskę. Czasem lepiej jest też podać link do konkretnej strony, niż opisywać ją w przydługich zdaniach. Należy znaleźć zatem złoty środek pomiędzy minimalizmem, a gołym, nieprzeredagowanym tekstem.

5.Niedopowiedzenia

Traktuj swojego maila, jak dobry trailer do filmu. Trzymaj klientów w napięciu, tak, aby skłonni byli utrzymać z Tobą kontakt. Niedopowiedzenie, nie mylić z przekłamaniem, jest świetnym narzędziem wzbudzającym ciekawość odbiorcy. Nie bez powodu autor Przypadków Robinsona Crusoe, Daniel Defoe stwierdził: “Jest (…) w człowieku dziw­na ja­kaś cieka­wość i chęć ba­dania rzeczy nieznanych”. O tym, że suspens może się przydać w marketingu przekonałeś się nie raz mijając uliczne reklamy okraszone jedynie chwytliwym hasłem. Tym sposobem możesz uniknąć wiadomości przypominających długością szkolne eseje.

6. Powtórzenia

W mailach czysto marketingowych, przyciski c2a są głównym elementem wiadomości i to wokół nich buduje się treść. Wezwania do akcji są na tyle skutecznym środkiem interakcji, że stały się już obowiązkowym składnikiem udanego mailingu. W przypadku dłuższych wiadomości warto jest powtórzyć c2a w paru miejscach. Dzięki temu odbiorca może wrócić do c2a bez konieczności przewijania, a pamiętamy przecież, że ludzie to z natury leniwe istoty. 🙂

7. Jednomyślność

Wiadomość e-mail nie powinna nikogo przytłaczać, czy to długością, czy też wyglądem. Dlatego unikaj elementów wymuszających na kliencie podjęcie decyzji. Dwa przyciski c2a o odmiennych akcjach obok siebie nie zawsze są dobrym rozwiązaniem. Zdecydowanie lepszym pomysłem jest stworzenie iluzji decyzji z jednym c2a, odbiorca albo kliknie, albo nie. Podjęcie decyzji w drugim przypadku będzie dla niego o wiele prostsze, a co za tym idzie nasz mailing okaże się skuteczniejszy.

8. Przejrzystość

Nie bój się białego tła, to dzięki niemu wiadomości są bardziej czytelne. Inną zaletą białego jest fakt, że świetnie podkreśla to, co skontrastujesz innym kolorem. Dzięki temu wzrok klienta jest tam, gdzie tego najbardziej potrzebujesz. Wykorzystaj to i poeksperymentuj z czarno-białym designem. Ponadto z białym tłem wiadomość dostaje konkretnego kształtu, a odbiorca ma wszystko czarno na białym!

9. Responsywność

Teraz trochę statystyki. Współczesny użytkownik smartfona spogląda na niego 150 razy dziennie. Ponadto 4 na 5 osób usunie maila jeżeli nie spodoba im się na urządzeniu mobilnym. To wszystko powinno skłonić każdego, kto myśli o dobrym mailingu do refleksji nad istotą responsywnego designu. Tutaj już nie chodzi tylko o funkcjonalność, ale dostosowanie wyglądu do urządzeń mobilnych. Spełniając wspomniane wcześniej zasady jest duże prawdopodobieństwo, że Twój mail, nawet bez specjalnego dostosowania, będzie przyjemny w odbiorze dla użytkowników smartfonów, czy tabletów.

10. Istota

Ostatnia zasada, a zarazem najważniejsza dotyczy istoty designu jako takiego. Praca projektanta użytkowego polega na zwiększeniu satysfakcji klienta. Dlatego projekt jaki tworzy musi opierać się na potrzebach odbiorcy i głównego użytkownika. W przypadku maila odbiorca powinien czuć się jak ktoś ważny, bo przecież dla Ciebie taki właśnie jest.

Stosując się do powyższych rad z pewnością poprawisz swoje wyniki w mailingu. Jest jednak bardzo dużo rzeczy, o których należy pamiętać, a o których nie wspomnieliśmy w tej notce. Ćwicz i ucz się, a już wkrótce o Twoich mailach dowie się cały świat.

 

 

 

 

Źródło: https://www.webdesignerdepot.com/2014/07/10-rules-for-designing-emails-your-customers-will-want-to-read/, zdjęcie: Alejandro Escamilla, na licencji CC

Co to właściwie jest call to action ?

Elementy budowy „call to action”, czyli jak stworzyć skuteczne wezwanie do działania?

C2A

Pisaliśmy już o zasadach, którymi kieruje się dobry designer, a także o testach A/B, które pomogą sprawdzić zastosowanie tych zasad w praktyce oraz ocenę efektywności ich rezultatów. Dziś kolejna garść wskazówek. Czy zastanawialiście się co sprawia, że użytkownik wykorzystuje stronę zgodnie z jej przeznaczeniem?

Chcemy pokazać Wam w jaki sposób osiągnąć ten efekt, czyli przedstawiamy zasady skutecznych “call to action”.

 

Co to właściwie jest call to action ?

 

Wg wikipedii, CTA to baner, przycisk, albo jakiś rodzaj grafiki lub tekstu na stronie internetowej mający na celu skłonić użytkownika do kliknięcia go i podążania w dół lejka konwersji. Jest istotnym elementem marketingu przychodzącego, ponieważ aktywnie dąży do przywiązania użytkownika i przeistoczenia go w klienta.

Projektując je, łatwo ugrzęznąć w schematach i tworzyć mało zróżnicowane i nieefektywne przyciski. Poniżej przedstawiamy Wam kilka porad jak tego uniknąć i sprawić by CTA na Twojej stronie działały sprawniej.

 

1.   Zdefiniuj cel

Ważne jest, aby pamiętać jaki cel ma mieć przycisk. Uwzględniając kontekst w jakim nasz CTA jest tworzony, należy określić grupę docelową oraz sprecyzować jej potrzeby. Ta wiedza przyda się nam przy wyborze grafiki oraz słów kluczowych które umieścimy na przycisku oraz haseł uzupełniających. Warto jest zadać sobie pytanie jakiej reakcji oczekujemy od użytkownika oraz czego użytkownik może potrzebować w danej chwili. Jeśli więc prezentujesz innowacyjny nieznany produkt, może warto dać potencjalnym klientom możliwość zgłębienia wiedzy i poznania szczegółów („dowiedz się więcej”), zamiast od razu stawiać ich pod murem i zmuszać do kupna („kup teraz”)? „Call to action” powinno pełnić rolę swoistego mostu, budującego relację z użytkownikiem.

2.   Treść

W przypadku treści sprawdza się zasada „jasno i zwięźle”. Ma ona zastosowanie nie tylko przy tworzeniu CTA, ale także w innych działaniach w biznesie. Jeden wątek nie powinien zawierać zbyt wielu informacji. Nie należy również umieszczać w jednym miejscu za dużej ilości żądań. Ważne, aby koncentrować się na najważniejszych zadaniach w przeciwnym razie użytkownik staje się przytłoczony. Treść „call to action” powinna w czytelny sposób komunikować użytkownikowi cel działania. Warto informować użytkownika co wydarzy się po kliknięciu, najlepiej w formie korzyści jaką otrzyma np. pobierz dokument. Dodatkowo użycie przez nas takich zwrotów jakich np. ”dołącz już dziś”, „pobierz teraz”, stworzy presję czasu i przyspieszą reakcję użytkownika.

3.   Wygląd

Baner, przycisk, grafika lub tekst- „call to action” przyjmuje różne formy. Niezależnie od tego zawsze najbardziej zauważalnym aspektem jest jego wizualizacja. Właśnie to w jaki sposób go zaprezentujemy ma największy wpływ na jego efektywność. Trzy najistotniejsze cechy “call to action” to kolor, wielkość i lokalizacja.

Kolor to zarówno barwa jak i kontrast z otoczeniem. Ważne jest by „call to action” odróżniało się od otoczenia. Warto by C2A było dynamiczne np. zmieniało kolor przy kontakcie z kursorem, taka zmiana z pewnością przyciągnie wzrok użytkownika.

Rozmiar odgrywa dużą rolę im większy przycisk tym większa szansa, że zostanie zauważony. Oczywiście nie można przesadzać, duże rozmiary zalecane są głównie dla stron nakłaniających to konkretnego działania użytkownika.

Lokalizacja, czyli umiejscowienie na stronie również ma niebagatelne znaczenie. Najlepiej umieszczać „call to action” po prawej stronie, tam właśnie najczęściej kierujemy swój wzrok.

„Call to action” to jeden z najważniejszych elementów każdej strony internetowej, który nie ogranicza się tylko do witryn e-commerce. Warto więc poświęcić mu uwagę projektując swoją stronę.

źródło tekstu i obrazka: https://writtent.com/blog/7-effective-call-to-action-examples-and-why-they-work/