Author: pirate

15 mitów na temat SEO 1/2

17 mitów(1)SEO to bardzo popularne i dla wielu niezrozumiałe zagadnienie. Niestety cześć osób wykorzystuje to i podaje rady, które są nieprawdziwe jak… jednorożce. Specjalnie dla was odsiewamy ziarno od plew i zaczynamy obalać popularne mity na temat SEO.#1 Użyteczność w SEO nie ma żadnego znaczenia.

SEO to przede wszystkim dbanie o użytkowników, takich jak Twoi odbiorcy. Dobre i prawidłowe pozycjonowanie ma na celu pomoc szukającemu dotrzeć do odpowiedniej strony, a nie promować Twój biznes. Tak jak pisaliśmy ostatnio, nawet jeżeli uda Ci się wypozycjonować stronę, która nie jest w odpowiednim stopniu trafna z wyszukaną frazą oraz z oczekiwaniami odwiedzającego, to spodziewaj się, że spadnie ona na niższe pozycje. Dlatego warto pamiętać, że SEO to PRZEDE WSZYSTKIM użyteczność.

#2 Im więcej stron i podstron, tym lepiej.

Niestety im więcej stron, tym więcej roboty, a dbanie o dobry i użyteczny content na wielu podstronach może okazać się niemożliwe. Ilość stron nie wpływa na nasz ranking, ponieważ nie każda rzecz, którą publikujesz na stronie zostaje zaindeksowana, nie każda zostaje wspomniana w wyszukiwarce i ostatnie, nie każda będzie oznaczać zwiększenie ruchu na stronie. Pamiętaj o jakości tego co publikujesz, bez użyteczności nie ma dobrych rankingów.

#3 Dużo contentu na stronie głównej to pierwszy krok do sukcesu.

Potraktuj swoją stronę główną jako przedsionek do Twojego biznesu. Mało kto lubi oglądać ściany obwieszone bibelotami, przez które ciężko znaleźć wieszak na kurtkę. Znów chodzi o użyteczność, ale także o estetykę. To jakie zrobisz pierwsze wrażenie może spowodować, że użytkownik przekona się, że jest we właściwym miejscu i znajdzie u Ciebie to czego szuka. Nie pozwól odwiedzającym uciekać z krzykiem po wizycie jedynie na stronie głównej.

#4 Optymalizacja treści pod kątem słów kluczowych to najważniejsza rzecz w SEO.

Nie ukrywajmy, to stosunkowo ważne, aby znać słowa klucze, które ułatwią znalezienie nas w gąszczu informacji. Ale nie przesadzajmy. Powtarzanie tych samych fraz, wciskanie nieodmienionych wyrazów w nieodpowiednich miejscach i brak wartości merytorycznej tekstu sprawi, że wyszukiwarka szybko się na nas pozna i najpewniej obrazi. Pamiętaj, że wciąż tworzysz dla ludzi, a nie dla maszyn i algorytmów.

#5 Słowa kluczowe w tekście powinny być tylko i wyłącznie nieodmienione, nawet jeżeli zaburzy to jego sens.

Podstawowy błąd w myśleniu, to radykalizowanie pewnych słusznych rad. Jasne, nieodmienione frazy przyspieszą wyszukiwanie Twojej strony, ale co z treścią? Tekst musi być czytelny i zrozumiały dla użytkowników, tak aby mogli się poczuć wyjątkowo – przecież do dla nich tworzysz content. Nie bój się stosować odmienionych wyrażeń, ponieważ osoba wyszukująca trafiając na Twoją stronę poczuje, że jest tam gdzie być powinna.

#6 Nagłówek jest najważniejszym elementem strony pod względem SEO.

Nagłówek rzeczywiście świetnie informuje o treści całego tekstu, ale nie wpływa jakoś specjalnie na naszą pozycję w wyszukiwarce. Kiedyś rzeczywiście tak było, jednak nowe aktualizacje algorytmów szukania przechytrzyły łase na wysoki ranking marki. Dlatego warto zamiast na wyszukiwarkach skupić się na użytkownikach, których powinieneś zachęcić do przeczytania Twoich treści.

#7 Linki i powiązania z innymi stronami są ważniejsze niż treść.

Chyba nie ma już osoby, która po lekturze całego tekstu może sądzić, że treść przegrywa z czymkolwiek w SEO. Ale dla pewności, wyjaśnijmy kwestię linków. Bez wątpienia budowanie sieci linków, które mogą potwierdzić autorytet Twojej strony jest bardzo istotne, ale powinno iść w parze z przyciągającymi i angażującymi treściami.

Dotarliśmy do (prawie) połowy naszych mitów na temat SEO. Za tydzień kolejna dawka bardzo złych rad, a w niej o bezpieczeństwie stron, inbound marketingu i o dziale IT.

 

Źródło: R. Churt, E. Devaney, 17 SEO Myths You Should Leave Behind in 2015, HubSpot.com

4 sposoby na skuteczny newsletter

Untitled design

Nawet najdłuższa lista subskrybentów nie znaczy nic przy niskim wskaźniku klikalności i otworzeń. Piszesz treść wiadomości, wrzucasz jedno, może dwa zdjęcia, wysyłasz i … nic się nie dzieje. Co jest grane? Czasem zapominamy o najprostszych sprawach, które sprawiają, że nasz mail nie wygląda zachęcająco. Przedstawiamy 4 proste rady, które ułatwią e-mail marketing i wysyłanie newsletterów.

 

 

#1

Nie zapominaj do kogo piszesz i kim jesteś, więc do ludzi pisz jak… człowiek. Nie ma nic gorszego niż nadmuchane i puste słowa nie niosące żadnej wartości. Nie bój się swojego punktu widzenia i wyrażania emocji. Jeżeli nie potrafisz się przełamać, wyobraź sobie, że rozmawiasz z tymi ludźmi.

#2

Zwracaj uwagę na najważniejsze 3 elementy maila. Pierwszy, całkiem oczywisty – temat wiadomości. Postaraj się, aby był krótki. Zbyt długi temat maila zostanie ucięty na urządzeniach mobilnych. Pamiętaj też, żeby był osobisty. Użycie imienia subskrybenta sprawi, że z większym prawdopodobieństwem kliknie on w Twoją wiadomość. To samo dotyczy takich elementów jak liczby np. “4 sposoby na…”, “10 rad jak…”.
Drugim ważnym elementem jest pierwsza linijka maila, ona również wyświetla się w podglądzie wiadomości na urządzeniach mobilnych. To ona daje pierwszy ogląd na charakter wiadomości i wartość treści.
Ostatnim, trzecim elementem jest informacja od kogo przyszła wiadomość. Skoro wiadomości mają być bardziej osobiste, może warto wysyłać je z konta jednego pracownika, który będzie odpowiedzialny za newsletter? 🙂

#3

Bądź przyjazny mobilnym. Coraz częściej sprawdzamy pocztę na urządzeniach mobilnych i dobrze zrobisz, jeżeli nie zapomnisz dostosować swojego maila do innych opcji wyświetlania niż komputer. Pamiętaj o 3 najważniejszych elementach maila, ale także o prawidłowym wyświetlaniu obrazków i odpowiedniej wielkości c2a. Testuj swoje maile przed wysłaniem ich do ostatecznych odbiorców.

#4

Angażuj swoich odbiorców w wiadomości, które im wysyłasz. Zaciekawiaj ich pytaniami na które mogą odpowiadać np. używając c2a, ale nie tylko. Umożliwienie subskrybentom odpisywanie na Twoje newslettery jest świetną opcją, jeżeli chcesz wzbudzić w nich zainteresowanie. Wbrew pozorom znajdą się osoby, które będą chciały odpisać. Nie bój się wchodzić z ludźmi w dialog. Jeżeli będziesz potrafił słuchać ich wystarczająco uważnie, dowiesz się najcenniejszych rzeczy na temat Twojego produktu.

Powyższe rady są świetnym wstępem do udanej przygody z newsletterami. Te proste sposoby nie uczynią Cię mistrzem e-mail marketingu, ale stanowią mocne podstawy dla każdego początkującego.

Źródło:
https://unbounce.com/email-marketing/4-steps-to-higher-open-and-click-through-rates/

A.D.

Jak zbudować bazę klientów?

blogKażdy sprzedawca marzy o wielkiej bazie klientów, którzy chętnie wydają pieniądze na produkty jego marki. Nie każdy jednak wie jak tego dokonać Jak skutecznie pozyskać klientów i poszerzać swoją bazę kontaktów? O tym dowiecie się już dziś!

Osobiście

Postaraj się docierać do nowych klientów we własnej osobie. Spotkania networkingowe to świetna zabawa, ale przede wszystkim doskonałe źródło cennych kontaktów. Po zapoznaniu się z ważnymi osobami z Twojej branży możesz przejść do działania. Postaraj się im przypomnieć o spotkaniu i o swojej osobie. Wystarczy parę dni po poznaniu się wysłać maila z krótką informacją, dlaczego nawiązałeś rozmowę i dlaczego zależy Ci na kontakcie. Podkreślaj, co Ty możesz im dać, a nie to czego oczekujesz od nich. Zbudowanie odpowiedniej relacji może przyczynić się do wielkiego sukcesu Twojego biznesu.

Mądrze

Poszerzanie bazy kontaktów zacznij od przejrzenia obecnej listy. Zapytaj swoich klientów o ich dane szczegółowe. Umożliwi Ci to stworzenie szerszego profilu Twojego klienta i ułatwi poszukiwania nowych. Pytaj swoich klientów o uczucia związane z marką, o ich stosunek do marki, a stworzenie odpowiedniej kampanii marketingowej nastawionej na nowych klientów będzie zdecydowanie prostsze.

Specjalistycznie

Mając już ciekawe informacje co lubią Twoi dotychczasowi klienci, spróbuj pod ich wymagania dostosować swój produkt. Zastosuj się do ich rad, testuj ich propozycje i wybieraj najskuteczniejsze i najpopularniejsze. Specjalizowanie produktu pod gusta konkretnej grupy jest bardzo skuteczne. Więcej na ten temat możesz poczytać tutaj.

Świadomie

Rozejrzyj się wokół siebie. Może ktoś na rynku, spoza Twojej branży, kieruje swoje produkty do tej samej grupy klientów? Razem może być łatwiej, porozmawiaj z innymi i spróbuj namówić ich na współpracę. Jeżeli nie będą skłonni, zaproponuj nawiązanie relacji i obserwuj jak przebiega proces pozyskiwania klientów w zamian za Twoją pomoc. Co-marketing w Polsce wciąż nie jest najpopularniejszy, ale kto wie, może zapoczątkujesz nową modę?

Wprowadzenie w życie tych rad z pewnością wpłynie na liczbę nowych kontaktów. Klienci pokochają Cię, jeżeli będziesz ich słuchać. Staraj się wejść w ich skórę, a szybko zrozumiesz, dlaczego kochają, albo nienawidzą Twój produkt.

 

 

 

Źródło:

https://quickbooks.intuit.com/r/business-development/4-ways-to-build-your-customer-base

Rozkochaj klientów w 10 słowach

blCopywriting jest w świecie Social Mediów coraz bardziej doceniany, a zatrudnianie profesjonalnych copywriterów w działach marketingu nikogo już nie dziwi. Sprzedawanie słowem stało się bardzo wartościową umiejętnością dlatego wychodząc na przeciw Waszym oczekiwaniom stworzyliśmy krótką listę słów, które złapią za serce niejednego klienta.

Duży przesyt informacjami wymaga od marketingowców poszukiwania coraz to nowszych technik skutecznego docierania do potencjalnych odbiorców. Na co postawić, aby skutecznie przykuć uwagę potencjalnych klientów? Ostatnio pisaliśmy o marketingu personalizowanym, ale żeby w pełni skorzystać z jego dobrodziejstw warto posilić się narzędziem copywritera – odpowiednim słowem.

“Ty”

Niestety, tym razem nie chodzi o Ciebie, ale o Twojego klienta. To on w Twoim biznesie powinien być najważniejszy. Dbaj o niego, a się odwdzięczy – zakupem, dobrą opinią czy poleceniem. Skoro jest taki ważny, mów do niego osobiście. Najlepiej zrobisz mówiąc do niego po imieniu, które jest dla każdego człowieka bardzo magicznym słowem, o czym pisaliśmy już tutaj. W copywritingu chodzi o budowanie relacji z użytkownikami i o emocje. Zwracając się bezpośrednio do klientów masz dwie pieczenie na jednym ogniu. Da się lepiej? Oczywiście, że tak. Czytaj dalej!

“Albo”

Podejmowanie decyzji nigdy nie jest proste, ale każdy z nas lubi mieć wpływ na to co go otacza. Przedstawienie dwóch propozycji różniących się nawet w nieznaczny sposób wystarczy by zaangażować fanów do dyskusji. Pytaj swoich fanów i użytkowników jakie rozwiązania podobają im się najbardziej. Nie ma lepszej okazji do poznania upodobań najważniejszych dla Twojego biznesu osób. Im lepiej rozumiesz gust klientów tym lepiej pójdzie Ci sprzedaż produktu, który będziesz w stanie dostosować do odbiorców.

“Prawda?”

Budowanie relacji nie musi być trudne. Utwierdzanie się w przekonaniu, że mamy rację świadczy o naszym zaangażowaniu i respektowania opinii odbiorcy. Może nie każdy użytkownik studiuje psychologię, ale każdy podświadomie zdaje sobie sprawę, że to miłe jak ktoś pyta Cię o zdanie. Mamy dla Ciebie radę – nie nadużywaj tego słowa. Nawet dobre słowo używane zbyt często może stracić swoją wartość i obrócić się przeciwko Tobie.

“Szansa”

Lubimy dostawać, a zwłaszcza dostawać szansę. To co jest charakterystyczne w tym słowie, to towarzyszące mu uczucie przemijania. Lepiej podejmij decyzję dziś, bo jutro może nie będziesz miał już takiej okazji, albo ktoś inny zabierze Ci ją sprzed nosa. Szanse są też bardzo wyjątkowe i niepowtarzalne, a przynajmniej takie sprawiają wrażenie. Pozwól klientom poczuć się wyjątkowo i dawaj im więcej “szans”.

“Dla”

Targetowanie jest dobre, ale tylko jeżeli potrafimy to robić. Jeżeli masz pewność do kogo kierujesz swoje produkty, to poinformuj go o tym. Nie ma nic lepszego niż znalezienie się w grupie szczęśliwców, z którymi się utożsamiamy i do których targetowany jest produkt. Ale uważaj, by nie zawęzić za bardzo grona – albo stracisz zainteresowanie grup, które poczuły się wykluczone, albo nie zaciekawisz tych, których błędnie wybrałeś.

“i”

Im więcej opcji tym lepiej. Nikt nie lubi, kiedy zbędne graty zabierają miejsce na strychu lub w piwnicy. Zamiast 3 przedmiotów, wolimy mieć jeden, który spełnia funkcje pozostałych. Udowodnij, że to co oferujesz nie jest jednolite, a szybko zauważysz różnicę. Czasem jeden przymiotnik więcej sprawi, że opis stanie się bardziej soczysty i widoczny dla potencjalnych odbiorców.

“Korzyść”

Bez zbędnych ceregieli. Każdy oczekuje, że zakup danego przedmiotu będzie wiązał się z uzyskaniem konkretnej korzyści. Informuj jakie korzyści daje Twój produkt. Nie bój się tego słowa. Podświadomie szukamy go w opisach, aby upewnić się czy to jest to, czego oczekujemy.

“Sprawdź”

To idealne słowo, dla ludzi, którzy nie lubią ryzykować. A w kwestii wydawania pieniędzy mało kto lubi. Sprawdź brzmi jak darmowe zaproszenie do skorzystania z produktu, bez zobowiązań. Ponadto słowo to, ma stanowczy wydźwięk i nie daje wątpliwości, że rzeczywiste sprawdzenie będzie najlepszym rozwiązaniem.

“Dlatego”

Im lepiej wytłumaczysz, tym mniejsze będzie rozczarowanie. Owijanie w bawełne nigdy nie jest dobre, dlatego udowodnij swoim użytkownikom, że rzeczywiście Twój produkt zasługuje na ich uwagę. Używanie tego słowa świadczy o trosce o świadomość klienta. Nie masz nic do ukrycia tłumacząc dlaczego zastosowaliście np. konkretny materiał. Od razu wygląda to bardziej profesjonalnie i jest przyjemniejsze w odbiorze.

“Wyobraź” (sobie)

Wyobraź sobie, że tymi słowami możesz namówić większość użytkowników do kupowania Twoich produktów… Piękna wizja, prawda? Zastosuj parę prostych zasad copywritingu, a stanie się to możliwe. Sformułowaniem “wyobraź sobie” możesz pokazać korzyści jakie wynikają ze stosowania Twojego produktu albo jego nietypowe zastosowanie. To doskonała szansa dla Ciebie i dla Twojego biznesu, dlatego nie zwlekaj i sprawdź jakie to proste. 😉

 

Źródło:

https://blog.hubspot.com/marketing/influential-words-that-sell

modyfikowane zdjęcie CC0, Sergey Zolkin

Marketing szyty na miarę

blogUniwersalność odchodzi do lamusa, teraz czas na marketing szyty na miarę! Ostatnio przewidywaliśmy co nas czeka w marketingu w 2015 roku. Jedną z przepowiedni był rozwój marketingu personalizowanego, który wypiera uwielbianą przez wielkie korporacje globalizację. W końcu… jeżeli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Dlatego bierzmy igły i nitki w garść. Czas na Marketing szyty na miarę.

Dlaczego aż tak lubimy personalizację?

Aby odpowiedzieć na to pytanie musimy zajrzeć do głowy typowego (czyli zgodnie z zasadami personalizacji – nietypowego) użytkownika Twoich produktów/usług. Zrobimy to na szczęście tylko w teorii i bez rozlewu krwi, a pomogą nam w tym badania amerykańskich uczonych z University of Texas. Według naukowców istnieją dwa bezpośrednie powody, dlaczego informacja spersonalizowana jest skuteczniejsza.

Pierwsza wynika z nieodzownej chęci człowieka do kontrolowania wszystkiego, co się wokół niego dzieje. Kontrolowanie daje poczucie bezpieczeństwa, które w hierarchii potrzeb znajduje się tuż za potrzebami fizjologicznymi. Mimo, że spersonalizowana treść np. strony internetowej daje jedynie iluzję kontroli, to jest odczuwana na tyle silnie, że poczucie bezpieczeństwa jest całkowicie prawdziwe.

Drugim powodem jest permanentne poczucie przesytu informacjami. Gdyby zapytać ludzi, którzy żyją w totalnym odosobnieniu co jedli na obiad 3 tygodnie temu z pewnością odpowiedzieliby nie tylko poprawnie, ale i bardzo dokładnie. Niestety ani ja, ani Ty nie mieszkamy w takim odosobnieniu i nasza pamięć często wypiera informacje, które uzna za zbędne. Dlatego personalizacja treści jest taka efektywna. Mózg uznaje informacje skierowane bezpośrednio do nas za bardzo istotne i lepiej zapamiętuje informacje, które bez personalizacji zostałyby odrzucone.

Magia imienia

Nasze imię to wyraz, który towarzyszy nam przez całe życie. Znają je tylko osoby, które sami znamy i tylko obcy nie zwracają się do nas po imieniu. Nasz mózg jest bardzo wyczulony na dźwięk własnego imienia, bo od najmłodszych lat musi je utożsamiać z reakcją “ktoś mnie woła”. To samo dotyczy tekstu pisanego, w którym pojawia się nasze imię, zwłaszcza w połączeniu z bezpośrednią formą – skierowaną do nas. Czytając w ten sposób spersonalizowany tekst zwiększa się aktywność mózgu, lepiej zapamiętujemy treść i łączymy go z dobrymi emocjami.

Praktyka wciąż utyka

Mimo skuteczności personalizowania treści to wciąż niewielu przedsiębiorców decyduje się na odejście od uniwersalności. Według raportu Econsultancy ponad 38% marketingowców nie stosuje żadnej formy personalizacji. Najwięcej osób deklaruje korzystanie z treści personalizowanych w mailach i newsletterach. To najprostsza i jedna z pierwszych form personalizacji jaka pojawia się u wielu rozwijających się marek. Na drugim miejscu znalazły się strony www, które personalizuje się nie tylko trudniej, ale i rzadziej.

Skąd wynika taka mała popularność marketingu spersonalizowanego? Należy pamiętać, że jeszcze wielu o czymś takim nie słyszało, a pozostali jeszcze nie potrafią skutecznie wykorzystać takiego mechanizmu. To nadal świeży temat i nic nie stoi na przeszkodzie, by zacząć personalizować treści w Social Mediach już dziś.

 

Agnieszka Domżała

 

źródła:

https://econsultancy.com/blog/65930-38-of-marketers-do-not-use-personalisation-report/

https://blog.hubspot.com/marketing/psychology-personalization

zdjęcie Kent Wang na licencji CC, edytowane

Marketing 2015 – co nas czeka w tym roku?

blogJeszcze niedawno żegnaliśmy 2014 rok, a tu już połowa stycznia. Czas leci, a to co jeszcze nas może spotkać w tym roku ciekawi niejednego z nas. Dlatego dziś zabawimy się we wróżbiarstwo i spróbujemy przewidzieć co nas czeka w 2015 roku.

Personalizacja

Marketing w zeszłym roku bardzo prężnie rozwinął się w dziedzinie personalizacji. Jak wiemy, globalizacja jest już passe i ten trend utrzyma się w 2015. Internet znacząco zmniejszył odległości pomiędzy kontynentami, ale produkty globalnego, ogólnego zasięgu tracą na znaczeniu. Ustępują miejsce produktom dedykowanym lokalnie, a nawet osobiście. Jak poradzą sobie duże, międzynarodowe marki? Wzrośnie znaczenie marketingu regionalnego, co bezpośrednio oznacza poprawienie jakości prowadzenia profili lokalnych oddziałów dużych marek na portalach społecznościowych.

Mikrotargeting

Aby odpowiednio docierać do nowych klientów marki natkną się na mikrotargeting. O tym, że prawidłowo dobrany target może być kluczem do sukcesu, wie większość z nas, ale nie każdy ma świadomość, że zawężanie do coraz ściślej określonej grupy osób jest trendem na 2015 rok. Po co docierać z reklamą produktu do osób, które go nie potrzebują? Zamiast na siłę przekonywać kogoś do zakupu, lepiej spróbować prawidłowo sformułować target i czerpać korzyści, ze stworzenia własnej niszy.

Profesjonalizm

Kiedy już dowiemy się kto chce kupować nasze produkty, warto zastanowić się co przyciągnie klienta na nasz i co skłoni go do interakcji. Chociaż nie istnieje idealny przepis na sukces w tej sprawie, to coraz większe znaczenie w Social Media ma dobry content. Dobry nie tylko ze względu na wartość przekazywanej treści, ale także jej jakość. Wiele marek już dostrzega potencjał w zatrudnianiu profesjonalnych copywriterów, albo szkoleniu obecnych pracowników pod tym kątem. Copywriting to nie tylko pisanie barwnych i soczystych artykułów, ale przede wszystkim umiejętność sprzedaży za pomocą słów.

Dystrybucja

Sama treść chociaż wciąż zdobywa uznanie wśród świadomych użytkowników SM zejdzie jednak na drugi plan, tuż za dystrybucją treści. Content zachowa wysoką jakość, ale pojawi się potrzeba, która spędzi sen z oczu niejednego marketingowca. Efektywna dystrybucja ciekawych i kreatywnych materiałów już w tej chwili staje się coraz większym wyzwaniem. W momencie pojawienia się konkurencyjnych i profesjonalnych tekstów wysokiej jakości, może zrobić się “ciasno” i trzeba będzie wyróżnić się czymś innym.

Emocje

Dobrym sposobem może okazać się nowa zasada “mniej danych, więcej emocji”. Nic tak dobrze nie sprzedaje produktów jak emocje i ten trend również zostanie podtrzymany w 2015 roku. Co więcej ma szanse się rozwinąć. Oprócz popularnych w SM treści zza kulis tworzenia produktów pojawią się sentymentalne podróże do przeszłości, wzbudzające sprzeciw spostrzeżenia i inne bardzo emocjonalne zabiegi. Jednak to co odróżni ten rok od minionego to koniec nieuczciwej gry na emocjach, którą wielu z nas potrafi już rozszyfrować by nie poddać się jej działaniu.

Konsumeryzacja

W budowaniu emocjonalnej strony marki pomoże nowe nastawienie na klienta, konsumeryzacja. Pod tym pojęciem kryje się zachowanie marki, które jest ukierunkowane na komunikację z klientami, którzy coraz częściej mogą uczestniczyć w procesie kreowania produktu. Rosnące znaczenie personalizacji sprawi, że klient sam zapragnie określić czego oczekuje od marki. Świetnym przykładem jest najnowsze oświadczenie Nike, które odpowiedziało na oczekiwania całego Internetu i wypuści w tym roku słynne z filmu “Powrót do przyszłości” samowiążące się buty.

Rok 2015 zapowiada się naprawdę ciekawie. Wszystko za sprawą rosnącej konkurencji, która motywuje niejedną markę do poszukiwania nowych i efektywnych rozwiązań. Rośnie jakość treści publikowanych na profilach lokalnych większości globalnych marek, a małe i jeszcze nieznane firmy czerpią z bardzo wysokich, często międzynarodowych standardów komunikacji w SM. Chociaż długookresowe prognozy lubią się nie sprawdzać, to w tym wypadku jesteśmy pewni, że to będzie udany rok.

Agnieszka Domżała     Źródło: https://adage.com/article/btob/b-b-marketing-trends-shape-2015/296518/ Zdjęcie: Thong Vo, edycja A.D.

CX nie tylko dla opornych

blogLada dzień Święta. Aby oderwać was od gorączkowych przygotowań i zakupowego szału prezentujemy przedświąteczny prezent – kolejna dawka niewiarygodnie użytecznej wiedzy! Tym razem dowiecie się czym jest CX i jakie korzyści przynosi, nie tylko pod choinkę.

CX to skrót od angielskiego określenia Customer Experience co można przetłumaczyć jako doświadczenie (doznania, przeżycia) klienta. W kontakcie z danym produktem klient automatycznie określa, na podstawie swoich doznań, pozytywną lub negatywną opinię. Często próbuje wejść w interakcję z marką, aby przekazać opinię bądź określić problem jaki napotkał związany z użytkowaniem produktu. I tu pojawia się miejsce dla CX, którego zadaniem jest zachować jak najlepszą komunikację z klientem w ramach kryzysowych sytuacji, ale nie tylko.

CX zaczyna się praktycznie wraz z pojawieniem się danego produktu na ogólnodostępnym rynku. Od tego momentu można spodziewać się telefonów, maili i odwiedzin związanych z funkcjonowaniem produktu. Nawet producenci najlepszych artykułów będą musieli zmierzyć się z klientami. No właśnie, zmierzyć się czy raczej kontaktować? Pewnie znacie już odpowiedź. Kontakt może pozytywnie wpłynąć na odbiór produktu, a także może zwiększyć lojalność klienta.

Jakie korzyści daje dobry CX?

Przede wszystkim zwiększenie zadowolenia klientów oraz ich lojalności. Wpłynie to również na zacieśnienie więzi z klientem, a także zbuduje silną relację z odbiorcami. Dzieje się tak kiedy dbasz o jakość kanałów kontaktu z klientami na każdym poziomie interakcji. Zarówno kontakt online jak i offline powinny być spójne i powinny realizować te same cele. Głównym zadaniem jest ujednolicenie zasad kontaktu z klientem panujących na każdym etapie funkcjonowania produktu – od sprzedaży po serwis.

Dobry CX to mniej niezadowolonych klientów, a tym samym mniej odchodzących klientów. Staraj się analizować każdy obszar swojej działalności pod względem CX, to ułatwi Ci wykrycie na jakim etapie kontakt z klientem jest najsłabszy. Pamiętaj, że cały system jest tak dobry jak jego najsłabsze ogniwo.

CX czy UX

Jeżeli trzeba wybrać pomiędzy CX, a UX to… wybieram oba. Bez dwóch zdań, jedno nie powinno działać bez drugiego. Oba działania dotyczą tego samego procesu, przez który przechodzi klient. Od momentu nabycia produktu klient bada jego funkcjonalność i użyteczność, a wraz z pojawieniem się problemu ocenia jakość kontaktu. Kiedy obie sfery działają sprawnie wtedy zachodzi synergia, której efektem są pozytywne opinie na temat marki. Pamiętaj wykorzystywać współpracę działań CX i UX, a z pewnością zdobędziesz zaufanie klientów.

Brak świadomości na temat tej wiedzy jest w dzisiejszych czasach dyskwalifikująca w świecie większych marek. Warto je naśladować i gonić zanim sami nie staniemy się liderami. Możesz wykorzystać dzisiejszą wiedzę do stworzenia listy postanowień noworocznych i jako pierwszą pozycję zapisać: “Więcej dobrego CX i UX” i tego życzymy wszystkim czytelnikom.

Agnieszka Domżała

Źródła: https://uxmas.com/2013/ux-vs-cx https://blog.clientheartbeat.com/why-customer-experience-is-important/ zdjęcie: David De Hetre na licencji CC

Jak być szczęśliwym Project Managerem? Motywacja

blogDrogi Project Managerze, teraz już jesteś prawie gotowy, a do pełni szczęścia pozostała już tylko umiejętność motywacji pracowników. Zanim do niej przejdziemy, krótko podsumujmy Twoją wiedzę. Poznałeś już istotę komunikacji i rolę przywództwa. Dowiedziałeś się też jak negocjować i radzić sobie z konfliktami w drużynie. Jeżeli już potrafisz stosować się do naszych rad w praktyce, to bez problemu zrozumiesz istotę dzisiejszej lekcji.

Szczęśliwy PM to szczęśliwa i ciężko pracująca załoga. Sztuka motywowania pomaga zagrzać zespół do walki i do pracy nad projektem. Dzięki temu łatwiej jest o współpracę i zaufanie, nawet jeżeli załoga składa się z grupy indywidualistów. Naucz się motywować pracowników w 5 prostych krokach.

Krok 1

W życiu Project Managera przychodzi taki moment, że musi podjąć decyzję dotyczącą dalszego rozwoju projektu. Ważne, żeby w takiej sytuacji w zespole stworzyć atmosferę wspólnego wsparcia. To ułatwi wam współpracę, a także sprawi, że każdy poczuje się zaangażowany w bieżące sprawy projektu. Trzymaj się tego kroku zwłaszcza kiedy podjęta decyzja może mieć wpływ na pracę Twojego zespołu. Spraw wtedy, żeby każdy zrozumiał Twój ruch. Pamiętaj, że nie chodzi tu o tłumaczenie się z każdej decyzji, ale o pokazanie pracownikom, że traktujesz ich poważnie i niczego nie ukrywasz.

Krok 2

Spędzajcie wspólnie czas. Praca to nie wszystko, warto czasem zintegrować się poza terenem biura. Wspólny wypad możesz rozpocząć podziękowaniem za udaną współpracę, ale nie przeciągaj tematu projektu bo wszystkich zanudzisz 🙂 Zrelaksowany zespół to szczęśliwy zespół, a szczęśliwy zespół to szczęśliwy Project Manager!

Krok 3

Doceniaj, nie tylko to co masz, ale przede wszystkim pracowników jakich masz. Nie bez powodu pracujesz w prawdopodobnie najlepszym zawodzie na świecie. Umiejętność doceniania doskonale przełoży się na szczęście jakie będziesz odczuwać z pracy nad projektami. Ale jak to się ma do motywowania? Zarażaj swoim optymizmem innych, a szybko zauważysz poprawę relacji i efektywności w zespole.

Krok 4

Wsparcie może okazać się bezcennym motywatorem. Poczucie, że w każdej chwili, kiedy pracownik będzie tego potrzebować otrzyma pomoc wpłynie pozytywnie na jego pracę. Atmosfera strachu i niepewności nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem. Projekt powinien przecież sprawiać przyjemność nie tylko Tobie. Pamiętaj, żeby nie mylić wsparcia z wyręczaniem kogoś, bo to może jedynie zaszkodzić.

Krok 5

Nauczcie się wspólnie celebrować sukcesy, ale także wspólnie przeżywać niepowodzenia. Nic tak nie złączy zespół jak poczucie wspólnoty. Jeżeli już uda Ci się zbudować zaangażowaną załogę daj im do zrozumienia, że są częścią tego projektu i sukces jest zasługą ich współpracy. Takie posunięcie z pewnością przyczyni się do zacieśnienia więzi w grupie, co może okazać się pomocne przy okazji następnego projektu.

No i stało się! Dotarliśmy do końca tej magicznej podróży po umiejętnościach szczęśliwego Project Managera. Teraz możecie odrzucić strach przed smutkiem i z podniesioną głową realizować projekty swoich marzeń. W każdej chwili zwątpienia możecie zaglądać tutaj, aby pokrzepić serca i umysły naszymi radami.

Źródło:

Agnieszka Domżała https://www.projectmanager.com/5-new-ways-engage-team.php

Zdjęcie z archiwum Biblioteki Stanowej w Queensland, rok ok. 1940-1950

Jak być szczęśliwym Project Managerem? Konflikty

blogMinął kolejny tydzień, a więc nadeszła pora poznać kolejną umiejętność szczęśliwego Project Managera – rozwiązywanie konfliktów. Zarządzanie grupą ludzi zawsze wiąże się z ryzykiem wystąpienia konfliktu i jak to z ryzykiem bywa nie jesteśmy w stanie się go pozbyć, ale możemy nauczyć się z nim współpracować. Zbiór nawet najbardziej podobnych do siebie osobowości może wywołać napięcie, dlatego warto przygotować się na taką ewentualność i poznać tajniki radzenia sobie z sytuacjami kryzysowymi.

Ważne, żebyś na wstępie nie bał się konfliktów. Są one nieodłącznym elementem współpracy i sprawiają, że dobrze pokierowane są wartością dodaną dla całego projektu. W 5 krokach poznasz jak tego dokonać.

Krok 1

Źródeł konfliktów doszukuj się w braku posiadania umiejętności szczęśliwego PM tj. komunikacji, przywództwie, negocjacjach i motywacji, o której powiemy za tydzień. Bez względu na przyczynę napięcia warto sprostać mu od razu. Miej oczy i uszy szeroko otwarte ponieważ nigdy nie wiadomo kiedy pojawi się ziarno niezgody. Nie pozwól mu zakiełkować, bo wnet zapuści korzenie i pozbycie się go będzie bardzo kłopotliwe. Czasem wystarczy sama rozmowa z osobami zaangażowanymi w konflikt, czasem wspólne spotkanie w celu poszukania rozwiązania, a jeszcze innym razem potrzebna będzie cała seria rozmów z zespołem. Wszystko zależy od tego do jakich rozmiarów problem urósł i kiedy podejmujesz swoją reakcję. Wykorzystaj swoje umiejętności komunikacyjne i nie pozwól, by jakiekolwiek kłótnie stały się przeszkodą na drodze do szczęścia.

Krok 2

Każdy jest inny, a w zarządzaniu projektami chodzi głównie o umiejętne współpracowanie z drużyną. Wykorzystaj różnorodność swojego zespołu i pozwól im robić to w czym są najlepsi. Ale to nie wszystko, postaraj się rozwijać ekipę, która wraz ze zdobytym doświadczeniem nabiera większej wartości. Różnice mogą również przyczynić się do wytworzenia efektu synergii między członkami zespołu. Nie rezygnuj na siłę z odmienności, bo ona może stać się waszym atutem. Pamiętaj jednak, że jeżeli dana osoba odstaje w jakiś kwestiach od reszty drużyny Twoim obowiązkiem jest pomóc jej, aby w pełni zachować dobre relacje.

Krok 3

Wyobraź sobie zespół, w którym nikt nie wie co ma robić. Każdy jedynie domyśla się i próbuje robić to, co mu wydaje się za słuszne. Nagle okazuje się, że pracownik A robi to samo co pracownik B. Wtedy zaczyna się piekło, A idzie do B, żeby wyjaśnić, ale ciężko im się dogadać, bo żaden z nich nie wie kto ma rację. Koło się napędza, a kiedy informacja trafia do Ciebie… jest już za późno. Im precyzyjniej określisz role i zadania każdego z członków zespołu, tym łatwiej będzie wam się komunikowało – w konsekwencji będzie mniej konfliktów. Dbaj także o jasność celów! Dobrze skonstruowany cel ułatwi rozwiązywanie nieporozumień na wcześniejszym etapie.

Krok 4

Co jeżeli jakiś konflikt już wybuchnie? “Spokojnie, nie denerwuj się!” – czy istnieje coś bardziej denerwującego, niż ktoś kto nie umie uspokajać?! Dlatego jeżeli już wybuchnie konflikt, który paraliżuje pracę zespołu jak najszybciej odosobnij zaangażowane strony od niezainteresowanych problemem członków zespołu. Nie lekceważ jednak pozostałych, którym powinieneś po fakcie nakreślić zaistniałą sytuację – bycie fair jest najlepszym rozwiązaniem. Czasem będziesz musiał wyprosić kogoś z pokoju, żeby pozwolić mu się uspokoić. Nie zapomnij jednak przedyskutować problemu, kiedy obie strony uspokoją się.

Krok 5

Przeprosiny. No cóż, obojętnie kto zawinił, a kto stał się ofiarą niesprawiedliwości, musi paść słowo “Przepraszam”. Szczerze wypowiedziane jest najlepszą formą ucięcia konfliktu. Ważne, żeby to słowo nie padło w gorączce gniewu, nawet jeżeli wymaga to dłuższego czasu dla którejś ze stron. Nie ponaglaj, ale dopilnuj, żeby zostało wypowiedziane. Dobrze, jeżeli obie strony przeproszą się wzajemnie – wtedy możesz mieć pewność, że konflikt został rozwiązany.

Konflikty od zawsze leżały w ludzkiej naturze i nie jesteśmy w stanie ich uniknąć. Warto jednak dbać o relacje w zespole, zanim zwykłe nieporozumienie przerodzi się w nieokiełznaną wojnę. Manager też jest członkiem zespołu i jeżeli chce odczuwać satysfakcję z pracy jako PM, to musi umieć rozwiązywać konflikty.

Źródło:
Agnieszka Domżała https://www.projectmanager.com/top-tips-teamwork-troubles.php

Zdjęcie z archiwum Biblioteki Kongresu, rok ok. 1910-1915

Jak być szczęśliwym Project Managerem? Negocjacje

blogDziś kontynuujemy naszą przygodę z wiedzą na temat szczęścia. Zapewne już wiesz, jak istotną rolę w drodze do niego odgrywa komunikacja w zespole oraz przywództwo. Naszym kolejnym krokiem jest umiejętność, która świetnie uzupełnia poznane już przez Ciebie elementy i chodzi o…… Negocjacje

Umiejętność negocjowania powinna być we krwi dobrego Project Managera, a tym bardziej tego, który chce być szczęśliwy. Nawet jeżeli jesteś pewnym i stanowczym przywódcą musisz znać wartość kompromisu. Negocjacje można przeprowadzać w różny sposób i każdy ma swój styl, ale najważniejsze, żeby poznać styl drugiej osoby.

Krok 1

Nie ma nic lepszego niż zrozumienie osoby, z którą przeprowadzamy negocjacje. Warto wiedzieć, dlaczego ktoś pragnie osiągnąć dany cel i dlaczego podejmuje się dyskusji z Tobą. Taka drobnostka ułatwi wam szybsze dojście do porozumienia. Pamiętaj też, że negocjacje to coś więcej niż kompromis. Skupiając uwagę na odszukaniu odpowiedzi na pytanie : “dlaczego?” możesz rozwiązać problem na lepszych (niekoniecznie finansowo) warunkach

Krok 2

Ważną sprawą jest świadomość, jak nasze zachowanie wpływa na innych. Każdy z nas komunikuje się w trochę innym stylu i nie zawsze ten styl będzie innym odpowiadać. Dlatego warto nauczyć się dostosowywać styl wypowiedzi do naszego odbiorcy. Dzięki temu negocjacje będą przyjemniejsze, a co za tym idzie skuteczniejsze. Dla ułatwienia możemy wyróżnić 4 style: dominujący, wpływowy, zbalansowany, podporządkowany. Nie ma jednak złotej reguły jak idealnie dobrać styl do odbiorcy, ale postaraj się wejść w jego skórę.

Krok 3

Dobrą cechą przy negocjacjach jest umiejętność słuchania. Nie chodzi tylko o to, aby rozumieć przekazywaną nam treść, naucz się czytać między wierszami –  z tonu głosu i mowy ciała. Kiedy już się tego nauczysz spróbuj zastosować metodę dopytywania. Jeżeli Twój odbiorca mówi coś istotnego, postaraj się powtórzyć swoimi słowami to co powiedział i dopytać, czy go dobrze rozumiesz.

Krok 4

Zawsze musisz przygotować się do negocjacji. Obojętnie na jakim szczeblu je prowadzisz, czy znasz swojego rozmówcę, czy też nie. Zawsze! Warto przemyśleć jakie cele chcemy osiągnąć oraz jaką mamy alternatywę względem negocjacji (BATNA – Best Alternative to a Negotiated Agreement). Analizuj, oceniaj i konsultuj. Czasem lepiej spojrzeć na dany temat z zewnątrz, ale nie zapomnij współpracować tylko z zaufanymi osobami.

Krok 5

Podsumuj sobie, wszystkie elementy. Przede wszystkim – bądź pewny swojego celu i wokół niego buduj swoje negocjacje. Następnie postaraj się zrozumieć cel Twojego partnera w rozmowach, dzięki temu łatwiej będzie wam dojść do wspólnego kompromisu. Potem dostosuj styl negocjacji do swojego partnera, to umożliwi Ci osiągnięcie Twojego celu. Przygotuj się, krok po kroku przejdź każdy etap negocjacji w swojej głowie, a najlepiej spisz wszystko na kartkę, to ułatwi Ci zapamiętanie wszystkich szczegółów. Zastanów się co daje Twoje rozwiązanie drugiej stronie i przemyśl jakie powinno być Twoje BATNA. Bądź kreatywny, dzięki temu szybciej dojdziecie do konsensusu, a umiejętność słuchania ułatwi Ci odkrywanie prawdziwego celu partnera.

Jeżeli wydaje Ci się, że jako Project Manager nie spotkasz się z zadaniem wymagającym umiejętności negocjowania to jesteś w błędzie. Prawdziwy PM musi mieć świadomość, że negocjacje to sprawność, która przydaje się na każdym kroku podczas zarządzania grupą ludzi. Twój cel w przypadku negocjacji ze swoim zespołem jest jeden – oddanie projektu do użytku. Dlatego naucz się w pełni korzystać z podanych powyżej rad, a z pewnością przekonasz się jak to jest być szczęśliwym PM.

Już niedługo kolejny odcinek Jak być szczęśliwym Project Managerem, a w nim rozwiązywanie konfliktów bo szczęśliwy PM, to spokojny PM.

 

Źródło:A.D. https://www.negotiations.com/articles/negotiating-skills/

zdjęcie z archiwum Fińskiego Muzeum Fotografii, rok ok. 1918-1919